18 – 21 sierpnia w Cieszanowie odbyła się kolejna edycja największej rockowej imprezy Podkarpacia. Cieszanów Rock Festiwal – bo o nim mowa – zgromadził rzesze fanów z całej Polski i nie tylko. Impreza o wysokim poziomie artystycznym zyskała już świetną renomę, co pozwala organizatorom co roku ściągać do Cieszanowa gwiazdy światowego formatu.
Wywodząca się z różnych części Polski publiczność docenia wysiłki organizatorów i dlatego wraca. Wśród napotkanych fanów są tacy, którzy zaliczyli wszystkie do tej pory edycje. Inni są tu po raz pierwszy, do niedawna nie byli nawet świadomi istnienia takiej miejscowości, jak Cieszanów, dziś, będąc tu na miejscu, nie dowierzają w to, jak dużo się wokół nich dzieje.
Wśród fanów[paywall] była też ekipa z wsi Kozy na Śląsku. Dość spora, bo i wieś Kozy do małych nie należy (największa wieś w Polsce – przyp. aut.) – Bardzo fajnie jest, to na pewno jedna z lepszych tego typu imprez w Polsce. Scena alternatywna potrzebuje takich miejsc – mówi jeden z uczestników.
Prawdziwych emocji najlepiej szukać pod sceną, to tu było miejsce na żywiołowe i spontaniczne reakcje. Z bardzo gorącym przyjęciem spotkali się chyba wszyscy artyści, ale poza oczywistymi ulubieńcami tłumu były też kapele, których twórczość wcześniej znali nieliczni. Potrafiły one jednak tak rozkręcić publiczność, że trudno im było zejść ze sceny. Mowa tu przede wszystkim o bośniackiej kapeli Dubioza Kolektiv, która, łącząc w swoim stylu ska, punk rocka, elektronikę i bałkański folk, stworzyła prawdziwą energetyczną bombę.
Na osobny artykuł zasługują z pewnością występy takich kapel, jak: Kult, KNŻ, El Dupa, Kazik & Kwartet Proforma. Prezentując urozmaicony materiał z różnych etapów swojej twórczości, dali ogromny prezent fanom i stworzyli niejako klamrę spinającą artystycznie cały festiwal. CRF 2016 stał się też miejscem historycznego, ostatniego w karierze koncertu legendarnej grupy KNŻ.
Co do małej sceny, zwycięzcą Podkarpackiego Przeglądu Kapel Cieszanów została MoshMachine wraz z przemyślaninem Piotrem Winiarskim. Laureatami ogólnopolskiego przeglądu były zaś Frostbite i Merkfolk.
Na sukces imprezy składa się wiele elementów: świetna organizacja, wspaniała publiczność dobór wykonawców oraz gościnność i zaangażowanie lokalnej społeczności. Ten ostatni czynnik często pomijany jest w oficjalnym dyskursie, choć bez niego to wszystko po prostu nie mogłoby mieć miejsca. Ochroniarze, ratownicy medyczni, kucharki, animatorzy, policjanci i personel sprzątający, bo o nich mowa, niekoniecznie „czują klimat”, ale są tutaj, służąc swoją pomocą, energią i wyrozumiałością po to, by inni bez przeszkód mogli się bawić.
Wśród licznych punktów gastronomicznych są i takie, jak ten prowadzony przez koła gospodyń wiejskich. Zjeść tu można niedrogo i smacznie. Do stoiska ustawia się długa kolejka, a panie wydające jedzenie nie nadążają z obsługą.
– Jesteśmy tu już drugi rok, dużo pracy, biegamy od rana do nocy, ale nie narzekamy. Jest fajnie. Klienci nie sprawiają nam problemów, choć, oczywiście, nie możemy pozwolić, żeby weszli nam na głowę – opowiada jedna z gospodyń.
Cieszanów to nie tylko szczelnie ogrodzona przestrzeń, choć festiwal odbywa się na peryferiach miasteczka. Jak zatem postrzegają ją mieszkańcy centrum?
Pani z lodziarni: – Nie jestem z Cieszanowa, ale ze ścisłej okolicy. Nie powiem, w tym roku dociera do nas coraz więcej uczestników festiwalu, fajnie. Są grzeczni, generalnie nie mamy na co narzekać. W mieście jest spokój i nie sądzę, żeby festiwal komukolwiek tu przeszkadzał.
O opinię pytamy też w kwiaciarni, przed którą wywieszona jest tabliczka „Nie palić, nie rozmawiać o polityce, nie narzekać!”. Wewnątrz miła pani obsługuje starszą klientkę. – Ja absolutnie narzekać nie mogę, wielu ludzi tutaj cały rok czeka na ten festiwal. Coś się dzieje, miasteczko ożywa, dla niektórych właścicieli sklepów i lokali to okres dodatkowych zysków. Jako mieszkance Cieszanowa jest mi tylko wstyd, kiedy przychodzą do mnie przyjezdni i pytają o dobrą restaurację, a ja nie mam im co odpowiedzieć. Tego trochę nam brakuje, porządnego zaplecza – słyszymy
– A czy festiwal komuś przeszkadza? Zawsze znajdą się tacy ludzie, tak chyba jest wszędzie, ale większość mieszkańców nie ma nic przeciwko imprezie, a wręcz cieszy się, że o miasteczku jest głośno – dodaje kwiaciarka.
O komentarz na temat bezpieczeństwa zapytaliśmy Roberta Pawłowskiego, kierownika punktu medycznego. – W tym roku było spokojnie. Oczywiście mieliśmy kilka zasłabnięć, urazów i tym podobnych incydentów, ale to normalne w trakcie takich imprez, szczególnie przy takiej pogodzie jak obecnie – stwierdza.
Osobne podziękowania należą się ochroniarzom zabezpieczającym scenę. Ich pozytywne usposobienie, wyrozumiałość i profesjonalizm sprawiały, że bawiący się pod sceną ludzie widzieli w nich raczej kompanów aniżeli „funkcjonariuszy”.
W tej beczce miodu znalazła się niestety i łyżka dziegciu. Była nią niepotrzebna, wulgarna w słowach i gestach dyskusja, którą prowadził ze sceny Tymon Tymański (konferansjer) z jednym z widzów. Ten jednostkowy incydent nie mógł jednak przyćmić całości.
Za całość należą się organizatorom i lokalnej społeczności piątka z plusem i duże brawa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Mam w planach na sierpień wyjazd na Podkarpacie do Cieszanowa z narzeczoną na CRF. Festiwal od paru już lat zgarnia dobre opinie od ludzi także chcemy się tam wybrać na pełne 3 dni. Karnet jest za grosze, myśmy kupowali już dawno więc poszło po taniości za 90 zł od głowy oczywiście za wszystkie koncerty przez okrągłe 3 doby. Trzeba przyznać, że FB organizatora dobrze hula, można się dużo tam dowiedzieć
Przeglądałem sobie ostatnio program festiwalu w Cieszanowie na ich stronie – cieszanowrockfestiwal.pl i powiem że robi wrażenie. Jak za tę cenę biletu to nie wiem czy w Polsce ktoś robi lepsze line up. Plany miałem z narzeczoną trochę inne na sierpień ale możliwe że jednak zmienimy i zamiast Chorwacji wybierzemy Podkarpacie ;-)
Mam w planach na sierpień wyjazd na Podkarpacie do Cieszanowa z narzeczoną na CRF. Festiwal od paru już lat zgarnia dobre opinie od ludzi także chcemy się tam wybrać na pełne 3 dni. Karnet jest za grosze, myśmy kupowali już dawno więc poszło po taniości za 90 zł od głowy oczywiście za wszystkie koncerty przez okrągłe 3 doby. Trzeba przyznać, że FB organizatora dobrze hula, można się dużo tam dowiedzieć
Przeglądałem sobie ostatnio program festiwalu w Cieszanowie na ich stronie – cieszanowrockfestiwal.pl i powiem że robi wrażenie. Jak za tę cenę biletu to nie wiem czy w Polsce ktoś robi lepsze line up. Plany miałem z narzeczoną trochę inne na sierpień ale możliwe że jednak zmienimy i zamiast Chorwacji wybierzemy Podkarpacie ;-)