Reklama

Codziennie ryzykują, skracając sobie drogę

12/08/2015 14:21

– Tak naprawdę ludzie wchodzą tutaj na własne ryzyko, bo przejście tym mostem jest nielegalne, ale wydaje mi się, że każdy mieszkaniec po tylu latach jest już przyzwyczajony i większość osób wie, jak ma się zachować w sytuacji, kiedy nadjeżdża pociąg. Należy schować się we wnęki w metalowej konstrukcji, tzw. albo stanąć przy barierce – tłumaczy Dawid Magdziak, mieszkaniec Zgody.

– Jest wiele osób, które codziennie tędy przechodzą albo nawet jeżdżą rowerem, skracając sobie drogę do pracy czy szkoły. Mostem wcześniej chodziły też dzieci do szkoły w Muninie, bo na Zgodzie były tylko trzy klasy, ale[paywall] szkołę zlikwidowano, więc nie wiem, gdzie teraz uczęszczają, chociaż wydaje mi się, że w Muninie też uczy się kilka osób. Nie ma żadnego środka transportu, chociażby busa, który dowoziłby ludzi do Muniny. Nie ma też żadnej drogi, którą można tam dojść, ewentualnie przez Jarosław, ale wiadomo, że nie każdy chce nadrabiać kilometrów. Pociągi nie jeżdżą tędy często, może pięć, sześć razy dziennie, czasem więcej. Sam kiedyś chodziłem mostem do szkoły w Muninie i jak spotykałem nadjeżdżający pociąg, chowałem się w „kraty.” Na szczęście nie było tutaj żadnych śmiertelnych wypadków, ale znalazły się też osoby, które chodziły po górnej części mostu, ale to zupełnie inna historia, która świadczy o głupocie. Są i tacy, którzy chodzą na spacer popatrzeć na poziom wody w Sanie, więc warto byłoby, żeby ten most został wyremontowany i dobrze się prezentował. Rzeczywiście jakiś czas temu zostało tutaj wyłożonych kilka blaszanych blatów, bo na początku były ich tylko dwa i zostały wymienione niektóre deski, ale to ciągle za mało – kontynuuje Dawid Magdziak. 


fot.Izabela Plęs
Mostem kolejowym, łączącym Zgodę i Muninę, codziennie przechodzi wiele osób. W ten sposób skracają sobie drogę do pracy i szkoły.

Reklama

Nie ma się czego bać?

– Czasem przechodzimy przez ten most, zwłaszcza gdy wracamy znad wody. Most jest dosyć długi, więc nie da się ukryć, że  nie zawsze uda się uciec przed pociągiem, ale z drugiej strony tutaj rzadko cokolwiek jeździ. Bez sensu jechać przez Jarosław, żeby dostać się ze Zgody do Muniny bądź odwrotnie, skoro można przejść przez most. Jak widać, ścieżka obok mostu po stronie Muniny jest wydeptana, więc nie jesteśmy jedynymi osobami, które skracają sobie drogę – komentują spotkane osoby  przechodzące mostem kolejowym.

 Remonty na razie w planach

– W 2016 r., w ramach bieżącego utrzymania infrastruktury kolejowej, planowane są prace naprawcze obejmujące most na Sanie na linii kolejowej Munina – Werhrata. Most nie powinien służyć do przejścia osobom postronnym. Każdy, kto przekracza rzekę w tym miejscu, idąc torami, nie tylko łamie przepisy, ale przede wszystkim naraża własne życie na niebezpieczeństwo. Chodzenie po torach w miejscach niedozwolonych może prowadzić do wypadku, zagraża życiu ludzkiemu. Tylko wyznaczone i oznakowane przejścia mogą służyć bezpiecznemu przemieszczaniu się, pod warunkiem stosowania się do obowiązujących zasad i przepisów ruchu kolejowego i drogowego. PKP Polskie Linie Kolejowe SA apelują o rozsądek i przestrzegają przed ignorowaniem bezpiecznych przejść oraz wybieraniem skrótów, bo to może kosztować życie – komentuje Dorota Szalacha, rzecznik prasowy Grupy PKP.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama