W gminie Żurawica najwyraźniej wybory zaczęły się bardzo szybko. Od końca sierpnia w opłotkach gruchnęła wieść o szczególnej szczodrobliwości jednego z ministerstw w przypadku zagłosowania na ściśle określonego kandydata, czyli na obecnie urzędującego wójta. Propozycja podobno skierowana została do strażaków z miejscowych ochotniczych straży pożarnych. Wójt gminy Krzysztof Składowski kategorycznie zaprzecza.
– To żenujące insynuacje. Moi poprzednicy traktowali strażaków ochotników jak instrumenty. Mrugali do nich okiem, ale nic z tego nie wynikało. Ja gram w otwarte karty. Przypuszczam, kto może rozsiewać takie głupoty, ale musi pamiętać, że awersje personalne to jedno, a fakty – drugie – tłumaczy.
Ale mleko wyborcze się wylało i w gminie huczy. I jak mi się zdaje, w całej historii głównie o to chodziło. Kampanię mamy w toku. Pewnie niejedną jeszcze taką historię opiszemy naszym czytelnikom. Każdy z kandydatów będzie dużo obiecywał. Oponenci wójta z Żurawicy twierdzą wręcz, że po ponownym wyborze obecnego gospodarza w gminie to już nastanie tylko cud-miód.
Opisana w dzisiejszym wydaniu Życia Podkarpackiego historia ma ważny przekaz. Jako wyborcy powinniśmy być przygotowani na różnego rodzaju zabiegi konkurujących ze sobą sztabów wyborczych. Kandydaci odmalują nam miasta, gminy, wioski w samych kolorowych barwach. Od nas jednak zależy, czy potrafimy odróżnić, co ma szanse powodzenia, a co jest tylko i wyłącznie obiecywaniem gruszek na wierzbie. W przypadku wyborów samorządowych o taką weryfikację nietrudno. O kandydatach w łatwy sposób można dowiedzieć się wiele. Najczęściej dobrze ich znamy. Sprawdźmy: czy są to osoby poważne, odpowiedzialne, o konkretnym dorobku, nierzucające słów na wiatr. W prosty więc sposób można oddzielić wyborczą propagandę od konkretnych propozycji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.PISoBOLSZEWICKIE PISoŻYTY zżerają ten kraj, he he.
Jeśli nie masz argumentów wystarczyłoby milczeć z klasą - a tak wyszedł z ciebie bufon i cham.Bez pozdrowień
Panie Wielgucki , niech pan sobie przypomni - powinien dać pan radę mimo łysiny i resztek siwych włosów - ,że kuratelą OSP - nie bez korzyści politycznych - objął były tzw. premier Pawlak , w stosunku do którego są stawiane wnioski o pociągnięcie do odpowiedzialności nie tylko karnej , ale i politycznej / TS/. Więc rozumiem ,ze tym wątkiem jeśli nie teraz , to w najbliższym wydaniu "ŻP' ZAJMIE SIĘ PAN NA POWAŻNIE . będę przypominał .
Wszyscy radni PiS w spółkach Skarbu Państwa zarobili po kilkaset tysięcy złotych. Rekordzistą jest Paweł Śliwa, radny województwa małopolskiego, który w PGE zarobił 1,6 mln zł. Z kolei Jan Frania, radny województwa lubelskiego, również w PGE, zarobił 991 tys. zł. Zdzisław Filip, radny PiS z Legnicy, w ciągu dwóch lat zarobił w spółce Tauron Wydobycie 861 tys. zł. Grzegorz Muszyński, radny województwa lubelskiego, wcześniej w PKP PLK, teraz w BGK Nieruchomości, zarobił 803 tys. zł. Martyna Wojciechowska, radna województwa mazowieckiego, dyrektor w NBP, zarobiła 784 tys. zł.778 tys. zł zarobił Grzegorz Strzelczyk, radny Gdańska, w m.in. Grupie Lotos. Jakub Opara, radny woj. mazowieckiego, w spółce PL.2012+ zarobił 752 tys. zł. Z kolei Krzysztof Żochowski, radny PiS z sejmiku województwa warmińsko-mazurskiego, w latach 2016-2017 w spółce Energa Kongregacja zarobił 727 tys. zł. Radny PiS z sejmiku województwa małopolskiego Grzegorz Kądzielawski w Grupie Azoty zarobił 627 tys. zł. Marcin Szczudło, radny PiS z Białegostoku, zarobił w PGNiG dodatkowe 620 tys. zł. Zarobki radnego PiS z woj. zachodniopomorskiego Kazimierza Drzazgi powiększyły się o 608 tys. zł z Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.2 Radni PiS zarobili ponad 23 mln zł w dwa lata w spółkach Skarbu Państwa Radni PiS zarobili ponad 23 mln zł w dwa lata w spółkach Skarbu Państwa Fot. Marta Kondrusik, Gazeta.plMotyka: "To pokazuje obłudę i hipokryzję PiS"To pokazuje obłudę i hipokryzję PiS, który w kampanii wyborczej mówił, że będzie rządził pod hasłem praca i pokora. Powtarzali, że do polityki idzie się by służyć , a nie żeby zarobić. A takiego skoku na kasę nie dokonał jeszcze nikt, mimo że zarzucają to wszystkim ekipom rządzącym po 1989 roku
Dzień bez plucia na PIS dniem straconym. To motto wielu dziennikarzy.Zamiast faktów jakieś pomówienia, plotki,ktoś coś usłyszał, po prostu poziom magla.
No i każdy PISożyt w to wierzy, he he.
Robienie legalnych interesów nie jest niczym wstydliwym czy nagannym . Każdy , również i działacze z PiS-u maja pełne prawo do robienia interesów.
Szanowny Panie Redaktorze! W swoim artykule kreuje się Pan na osobę tłumacżącą jakoby mechanizmy kampanii wyborczej. W moim odczuciu jest dokładnie odwrotnie. Mam wrażenie, że Życie realizuje jakieś zlecenie lub sam realizuje politykę zaszczuwania ludzi. Omawiany artykuł jest po prostu obrzydliwy, zawierający ogólniki, jest pełen pomówień i domniemań. Co dwa, trzy tygodnie pojawia się zresztą jakiś wredny artykuł na temat Żurawicy, zainspirowany jakoby przez "mieszkańców". Oczywiście problem zostaje opisany z własciwą Życiu "wnikliwością". Trawa rośnie tylko w Żurawicy, dziury w drogach tylko w Żurawicy itd. A może redaktorzy ruszyliby pewne części ciała i pospacerowali po Przemyślu? Jest nie mniej trawy przy drogach i dziur w drogach. A poza tym dlaczego Życie rozpowszechnia zdjęcia pornograficzne? Kreuje się przecież jako sumienie narodu.
To OSP to też jedna wielka patologia instytucjonalna - kolejne pozbawione realnej kontroli finansowej stowarzyszenie służące do przepalania publicznej kasy.
Panie Wilgucki , niech pan sobie przypomni - powinien dać pan radę mimo łysiny i resztek siwych włosów - ,że kuratelą OSP - nie bez korzyści politycznych - objął były tzw. premier Pawlak , w stosunku do którego są stawiane wnioski o pociągnięcie do odpowiedzialności nie tylko karnej , ale i politycznej / TS/. Więc rozumiem ,ze tym wątkiem jeśli nie teraz , to w najbliższym wydaniu "ŻP' ZAJMIE SIĘ PAN NA POWAŻNIE . będę przypominał . PANIE WILGUCKI , ZGODNIE Z OBIETNICA DANA W POPRZEDNIM WPISIE , PRZYPOMINAM PANU
PISoBOLSZEWICKIE PISoŻYTY zżerają ten kraj, he he.
Jeśli nie masz argumentów wystarczyłoby milczeć z klasą - a tak wyszedł z ciebie bufon i cham.Bez pozdrowień
Panie Wielgucki , niech pan sobie przypomni - powinien dać pan radę mimo łysiny i resztek siwych włosów - ,że kuratelą OSP - nie bez korzyści politycznych - objął były tzw. premier Pawlak , w stosunku do którego są stawiane wnioski o pociągnięcie do odpowiedzialności nie tylko karnej , ale i politycznej / TS/. Więc rozumiem ,ze tym wątkiem jeśli nie teraz , to w najbliższym wydaniu "ŻP' ZAJMIE SIĘ PAN NA POWAŻNIE . będę przypominał .