Kiedy wyciąg narciarski na przemyskim stoku działa normalnie, przy ulicy Pasteura rozgrywają się dantejskie sceny. Przez brak większego parkingu na górnej stacji kierowcy-narciarze parkują swoje pojazdy po obu stronach ulicy. Mieszkańcy Zielonki mają dość przebijania się przez potężne samochodowe zatory.
– To naprawdę duży problem. Kto się z nim nie mierzył, nie wie, o czym mówię. Podobne problemy mają inni mieszkańcy. Dotyczy sposobu parkowania pojazdów przy ulicy Pasteura przy górnej stacji wyciągu narciarskiego. Organizacja ruchu drogowego dopuszcza parkowanie tylko po jednej stronie ulicy, zapewniając tym samym płynność ruchu – powiedział jeden z mieszkańców tej ulicy Juliusz Praczyński[paywall]. – W okresie, kiedy działa wyciąg, nagminne jest parkowanie po obu stronach ulicy. W tej sytuacji pozostaje pas ruchu o szerokości, która umożliwia przejazd tylko jednego samochodu. To jest niezwykle uciążliwe, zwłaszcza że to ulica, na której odbywają się regularne kursy miejskich autobusów. Aby umożliwić przejazd, którykolwiek z użytkowników drogi zostaje zmuszony do wycofania się. Taki manewr na stromej, oblodzonej i często zaśnieżonej drodze jest ryzykowny i niebezpieczny. Niezależnie od zaparkowanych i jadących pojazdów, po ulicy poruszają się piesi. Dorośli i dzieci w różnym wieku z nartami, kijkami. Wycofując, można doprowadzić do nieszczęśliwego zdarzenia z pieszym lub kolizji z innym pojazdem – dodał.– Parkowanie dużej liczby samochodów w pobliżu górnej stacji stoku narciarskiego z pewnością stwarza utrudnienia dla innych kierowców, chociaż straż miejska do tej pory nie otrzymała w tej sprawie żadnych zgłoszeń. Przemyski Ośrodek Sportu i Rekreacji, przygotowując komunikaty narciarskie, każdorazowo zwraca się do kierowców, a jednocześnie narciarzy, aby przy parkowaniu zwracali uwagę na obowiązujące oznakowanie. Sytuacja powinna się już poprawić, ponieważ od kilku dni uruchomiony jest darmowy parking w pobliżu trasy numer trzy – stwierdził rzecznik prasowy UM w Przemyślu Witold Wołczyk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Na pewno chcecie ten artykuł jutro wypuścić w papierowej wersji? Parking prywatny przy Pasteura działa już od kilku dni. Jest dostępny bezpłatnie dla wszystkich i może pomieścić znacznie więcej aut niż tam parkuje. To wina ludzi którzy chcą autem wjechać na sam stok
W tym cyrku nic już nie pomoże . Nawet zmiana małp nie pomogła.
Postawić zakaz zatrzymywania i postoju po jednej ze stron. A po drugirj autolawetę . Mandat dla właściciela lub na lawetę, cały czas się z tym cykają jak dla przykładu ze trzy osoby zapłaci to czwarty nie zaparkuje. Jest gdzie zaparkować - jest parking 50 m dalej . Ale to albo rodzice dzieci ze szkółek , jak mają zniżkę na lekcje jazdy to będą mieć kasę na mandat. Powinno się dla przykładu porządny mandat wystawić to drugi się zastanowi czy warto.i dziura w miejskiej kasie się zmniejszy
Autobusy MZK też jeżdżą na lusterka. Bezmyślność kierowców i bezradność policji. Straż miejska również jest na stoku i dla czego nic nie robi? A spróbujcie zaparkować w Rynku . Zaraz się zjawia i mandacie. No ale kasa się musi zgadzać i służby porządkowe maja nie interweniować bo wypłoszy to klientów z tej beczki bez dna zwanej stokiem. A mieszkańcy Zielonki..cóż... Życie......
to jest skandal, co dzieje się na stoku, dzikie parkowanie i nie ma bata na przyjezdnych i na nieudolność władz miejskich i Policji/Straży miejskiej. A mieszkańcy Zielonki jeżdżąc Grochowską z drugiej strony stoku, tracą lusterka mijając się, z jadącymi z przeciwnej strony, albo przeciskają się koło stoku jak przez tunelik
Już są rozstopy, zaraz się skończy. Wytrzymajcie jeszcze chwilkę.
ZBUDOWAĆ W PRZEMYŚLU PARKING PODZIEMNY .. !
Na pewno chcecie ten artykuł jutro wypuścić w papierowej wersji? Parking prywatny przy Pasteura działa już od kilku dni. Jest dostępny bezpłatnie dla wszystkich i może pomieścić znacznie więcej aut niż tam parkuje. To wina ludzi którzy chcą autem wjechać na sam stok
W tym cyrku nic już nie pomoże . Nawet zmiana małp nie pomogła.
Postawić zakaz zatrzymywania i postoju po jednej ze stron. A po drugirj autolawetę . Mandat dla właściciela lub na lawetę, cały czas się z tym cykają jak dla przykładu ze trzy osoby zapłaci to czwarty nie zaparkuje. Jest gdzie zaparkować - jest parking 50 m dalej . Ale to albo rodzice dzieci ze szkółek , jak mają zniżkę na lekcje jazdy to będą mieć kasę na mandat. Powinno się dla przykładu porządny mandat wystawić to drugi się zastanowi czy warto.i dziura w miejskiej kasie się zmniejszy