– Nawet u nas, na Podkarpaciu, można wyhodować cytryny – mówi pani Aniela, mieszkanka Zalesia i pokazuje cztery dorodne owoce.
– Była jeszcze jedna cytryna, największa, może ze czterdzieści deko miała, ale podarowałam ją sąsiadce. Kilka lat temu zamarzyło mi się, że będę hodować cytrynę. Kupiłam roślinkę w markecie, ale szybko zmarniała. Może ziemia jej nie odpowiadała.
Potem z Krakowa dostałam drugą i ta pięknie rośnie. Ma już pięć lat i co roku owocuje. Zasilam ją nawozem ogrodniczym, takim jak do innych kwiatków, a od wiosny trzymam na zewnątrz, żeby miała słoneczko. Zapylać jej nie trzeba, bo jest samopylna, tylko kiedy ma owoce, część z nich trzeba oberwać i zostawić kilka. Wtedy będą dorodniejsze i lepsze w smaku. Do cytryny, tak jak do innych kwiatów, trzeba mieć serce i dobrą rękę – przekonuje pani Aniela i pokazuje paprotki, krokusy, pelargonie i pięknie kwitnącego hiacynta.
– Cieszę się, że moja cytryna będzie w Życiu Podkarpackim, które prenumeruję już od wielu lat – dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Gratuluje pieknych i dorodnych owocow. Mieszkam na polnocy Wloch i od 2 lat tez mam dosc duze drzewko cytrynowe . Cudny jest okres kwitnienia bo zapach kwiatow cytryny jest nieziemski.Pozdrawiam!
Ja mam 18letnia cytrynę i ma po 30szt cytryn więc nie wiem czym tu się szczycić owocuje prawie cały rok
no no twoje cytryny rozbiły bank gratulacje może ktoś ma większe jestem ciekaw...
Super!!! Ja też miałam drzewko wyhodowane z pestki, ale niestety po kilku latach uschło. Także szacunek za świetną rękę i serce do roślin :)
Gratuluję wspaniałego drzewka. Widocznie ma Pani rękę do roślin. Owocują tylko u wrażliwych ogrodników. Moje drzewko uschło. Pozdrawiam gorąco.
Gratuluje pieknych i dorodnych owocow. Mieszkam na polnocy Wloch i od 2 lat tez mam dosc duze drzewko cytrynowe . Cudny jest okres kwitnienia bo zapach kwiatow cytryny jest nieziemski.Pozdrawiam!
Cudowne!!! Aż miło popatrzeć!
Zazdroszczę cytrynek :)