Reklama

Czas zakończyć polsko-polskie zwarcie

29/05/2019 07:54

Wynik wyborów do europarlamentu pokazał po raz kolejny, że sympatie polityczne Polaków coraz mocniej się polaryzują. Trudno przewidzieć, czy Koalicja Europejska w takiej postaci przetrwa do krajowych wyborów parlamentarnych, czy się podzieli, a może zasili ją Wiosna, ale jedno widać jak na dłoni.

Zjednoczona Prawica z PiS na czele swoim projektem nastawionym na wzmacnianie elektoratu o tradycyjnych, konserwatywnych poglądach i rozszerzanym pakietem socjalnym, kierowanym do jak najszerszych grup społeczeństwa, trafia w zapotrzebowanie i oczekiwania tychże grup.

Partii rządzącej nie zaszkodziły słynne wieże prezesa Kaczyńskiego, majątek premiera Morawieckiego czy strajk nauczycieli. Wręcz przeciwnie. PiS po raz pierwszy w wyborach unijnych przekroczył grubo próg 40 procent. To niekwestionowane zwycięstwo może się przełożyć na wynik jesiennych wyborów. Straszenie PiS-em okazało się więc strategią mało skuteczną. Ale różnica punktowa nie jest na tyle duża, aby zwycięska strona mogła spać spokojnie, a Koalicja Europejka miała poczucie klęski.

Danuta Huebner (KE), po raz kolejny wybrana do parlamentu UE, powiedziała znamienną rzecz. Trzeba walczyć nie z kimś, ale o coś. W tym krótkim zdaniu zdefiniowała przyczynę porażki Koalicji Europejskiej. Być może nadchodzi taka faza politycznego sporu w Polsce, że politycy wszystkich ugrupowań dojdą do podobnego wniosku. Formuła zwarcia polsko-polskiego chyba się już wypala. Może jednak to myślenie życzeniowe. Obym się mylił.

Tak jak w sporcie: wygrywa lepszy, ale szanuje drużynę pokonaną. Jeżeli gardzimy przegranymi, to tak naprawdę obniżamy rangę swojego zwycięstwa. Ponadto trzeba pamiętać o specyfice wyborów do Parlamentu Europejskiego. Dopiero w Brukseli powstaną koalicje, dyktujące kurs polityczny na najbliższe lata.

Reklama

Na Podkarpaciu tradycyjnie PiS nie dał szans nikomu. Zdominował wybory. Dwa mandaty dla PiS Tomasza Poręby i Bogdana Rzońcy, jeden dla Elżbiety Łukacijewskiej (KE). Gratulujemy. Liczymy na wytężoną pracę na rzecz Wspólnoty Europejskiej, Polski i Podkarpacia.

O dużym rozczarowaniu mogą mówić zwolennicy Wiosny, Konfederacji, Kukiz 15, Lewicy Razem. Liderzy tych ugrupowań mają nad czym myśleć. Ale też dzięki nim demokracji stało się zadość.

Budująca jest również wysoka frekwencja. Zrozumieliśmy, jak ważne decyzje dla Polski, Europy i świata zapadają w unijnym parlamencie. Jeszcze raz gratuluję zwycięzcom. Życzę im, aby nie zmarnowali naszych głosów.              
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    hasler - niezalogowany 2019-05-29 11:06:17

    Po zgliszczach które pozostaną po PISoBOLSZEWICKIEJ przygodzie i rachunkach do zapłaty ich poznamy.Póki co ci w korycie i patologia ją wspierająca ma się dobrze.Pozdrowienia z Wenezueli są w drodze he he.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2019-05-29 11:54:01

    Przynajmniej nie bedziemy musieli sie wstydzić jak wyborcy  z innych regionów.Tylko jeden przywieziony w teczce głosowany z karteczki w miarę rozgarniety jak na przywozonych w teczce.A Pani Łukaciejewska jak tez Pan Rząńca to w zasadzie poza układami i mądrzy ludzie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wp - niezalogowany 2019-05-29 13:08:05

    Dzięki Koalicji Europejskiej a właściwie dzięki Schetynie eurodeputowanymi zostali dawni funkcjonariusze PZPR Miller,Cimoszewicz,i cała reszta.Tak wygląda bratnia przyjażń dawnych opozycjonistów za jakich się uważa PO z towarzyszami z PZPR.To szok ,mamy rok 2019 i ci ludzie dalej funkcjonują w polityce.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama