Lato to czas rabarbaru! Ze względu na przyjemny kwaskowaty smak jest popularnym składnikiem orzeźwiających kompotów, słodkich wypieków i przetworów. Może być ciekawym dodatkiem do wykwintnych dań mięsnych i ryb. Ale rabarbar sprawdzi się nie tylko w kuchni. Poznaj jego inne zastosowania i dowiedz się, dlaczego czasem lepiej go unikać.
Rabarbar, a inaczej rzewień, przywędrował do Europy z Tybetu i Chin, gdzie od wieków znajdował zastosowanie jako roślina lecznicza. Jego korzeń miał pomagać na braku apetytu, w nieżytach żołądka i jelit, w chorobach wątroby, przy zaparciach i bólach dziąseł. Do Polski trafił późno, bo dopiero w XIX w. Dziś często gości na naszych stołach i w ogródkach. Choć sezon na to warzywo w naszym kraju przypada na przełom wiosny i lata, w sklepach jest dostępny niemal do końca wakacji. Ma ciekawy smak, dostarcza cennych składników (m.in. wit. A, C, E i K, szereg witamin z grupy B oraz minerały, tj. fosfor, potas czy żelazo) i wspomaga organizm na wielu frontach. Ze względu na niską kaloryczność i bogactwo błonnika sprawdzi się jako składnik diety osób borykających się z nadmiarowymi kilogramami. Ostatnio pojawiły się też doniesienia, że pieczony i gotowany rabarbar nabiera właściwości antynowotworowych. Jednak choć jest smaczny i pożywny, ma również swoją ciemną stronę.
Liście i łodygi rabarbaru zawierają szkodliwy kwas szczawiowy. To substancja antyodżywcza, utrudniająca wchłanianie innych potrzebnych ciału składników. W połączeniu z jonami wapnia tworzy trudno rozpuszczalne kryształki szczawianu wapnia. W takiej postaci może zaczopować kanaliki nerkowe i doprowadzić do powstawania kamieni nerkowych. Dlatego rabarbar nie jest zalecany w diecie osób z zaburzoną pracą nerek, ale też jelit, wątroby czy trzustki. Stronić od tego warzywa powinni też chorzy na reumatyzm, osteoporozę i dnę moczanową. Warto jednak zaznaczyć, że obróbka termiczna zmniejsza zawartość kwasu szczawiowego w rabarbarze niemal o połowę.
Mało kto wie, że rabarbar to również składnik rozmaitych kosmetyków. Ze względu na właściwości przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczne idealnie sprawdza się w produktach myjących oraz jako składnik naturalnych dezodorantów. W eko kremach odpowiada na potrzeby skóry dojrzałej i wymagającej regeneracji. Doskonale wpływa też na kondycję włosów i – dzięki działaniu delikatnie rozjaśniającemu – pomaga nadać czuprynie wakacyjny charakter.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze