Piłkarze V ligi okręgowej rozegrali 8. kolejkę mistrzowskich spotkań.
Czuwaj Przemyśl umocnił się w fotelu lidera tabeli, prezentując klasyczną remontadę w domowym starciu na popularnym „Serduszku” z rezerwami IV-ligowego KS Wiązownica. Ekipa Marka Rybkiewicza przegrywała już 0:2, ale potem strzeliła cztery gole i jest jedyną drużyną w tej lidze, która nie zaznała jeszcze goryczy porażki. Dziewictwo z tym związane stracił Piast Tuczempy, który w derbach powiatu jarosławskiego przegrał z bardzo dobrze prezentującym się Płomieniem z Morawsku. Na drugie miejsce w tabeli awansował drugi zespół Pogoni-Sokoła Lubaczów, który urządził sobie strzelaninę w Wólce Pełkińskiej. Sporo namęczyć się z defensywnie nastawionym Orłem Torki musiał Sokół Sieniawa. Finalnie po trafieniu Jakuba Stefana (cztery bramki w dwóch ostatnich kolejkach!) wygrał. Żadnych problemów z wypunktowaniem beniaminka z Pawłosiowa nie miał Orzeł Przeworsk. Czy kryzys już za ekipą Arkadiusza Kiszki? To się okaże. Bardzo dobry, szybki, obfitujący w okazje strzeleckie i gole pojedynek obejrzeli kibice w Urzejowicach. Promyk, przede wszystkim za sprawą Dawida Bochnaka, wygrał ze Startem Lisie Jamy i awansował na 5. miejsce w tabeli. Jedno trafienie autorstwa Kacpra Krzanowskiego dało komplet punktów Gorliczance, która w Gorliczynie mierzyła się ze Startem Pruchnik. Ci pierwsi zgłosili akces do wskoczenia do szerokiej ligowej czołówki, ci drudzy, niestety, znowu są czerwoną latarnią. Są, bo do małej niespodzianki doszło w Świętem. Skazywany na pożarcie Fenix Leszno nieoczekiwanie zabrał trzy punkty Sanoczance. Spory udział w tym miał wracający do zespołu z Polonii Przemyśl Adrian Kiełbasa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze