Reklama

Czy cerkiew w Wyszatycach doczeka się finalnego remontu?

Był zapał, wiele entuzjazmu i chęci prywatnych osób, które podjęły się sporego wyzwania – odrestaurowania będącej w totalnej runie zabytkowej cerkwi w Wyszatycach (gmina Żurawica). Pojawiły się pieniądze. Udało się, ale nie do końca...

Z pytaniem, czy jest szansa na wyremontowanie w całości cerkwi w Wyszatycach, zwrócili się do nas sami mieszkańcy. – Od wielu miesięcy, chyba od 2016 roku, wszystko pozamykane jest na cztery spusty. A szkoda, bo kiedyś wiele się tu działo i myśleliśmy, że to miejsce ożyje. Piękny to obiekt, a tak niewykorzystany. Chętnie pomoglibyśmy w jego adaptacji, ale nie wiemy, kto jakie ma plany – napisali do nas[paywall].

Jeszcze w 2011 r. ten obiekt, wpisany do rejestru zabytków, wyglądał fatalnie. Zawalony dach nad główną nawą, szczątki kopuły, odrapane ściany. Ówczesny Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków Grażyna Stojak szukała pomysłu, jak uratować obiekt przed totalną degrengoladą. Na przejęcie cerkwi zdecydowało się Towarzystwo Ulepszania Miasta w Przemyślu. – Namówiłam do tego TUM. Dość długo trwały procedury związane z przejęciem przez TUM na własność od Skarbu Państwa. Udało się. Przez kilka lat łożyłam potężne pieniądze na uratowanie tej cerkwi. Urząd konserwatorski przeznaczał na to kwotę w stu procentach refundowaną przez konserwatora zabytków. Część robót została wykonana, ale nie zakończona. Nie mam pojęcia, dlaczego nie są kontynuowane. A być powinny przede wszystkim dla dobra zabytku, dla dobra już wykonanych prac, bo niebawem wszystko znowu się zniszczy. W zeszłym roku nie widziałam tam żadnych prowadzonych robót. Chyba nie było też dotacji – wyjaśniła nam G. Stojak, były wojewódzki konserwator zabytków.


fot.Mariusz Godos
Mury cerkwi i dzwonnica z całą pewnością wymagają remontu.

Są organizacją non profit

Słowa G. Stojak potwierdza Lila Kalinowska z przemyskiego TUM-u. – W 2010 roku zwróciła się do nas pani doktor Grażyna Stojak, aby zainteresować nas zniszczoną cerkwią w Wyszatycach. To właśnie dzięki jej determinacji i ogromnemu wsparciu zdecydowaliśmy się ubiegać o przejęcie cerkwi, a kiedy się to udało, o środki na remont obiektu. W momencie przejęcia go przez nas nad nawą główną zawalony był dach, spoczywał on na stropie i gdyby nie szybko rozpoczęty remont, sklepienie uległoby zawaleniu, a sama cerkiew zniszczeniu. Remont udało się przeprowadzić dzięki wsparciu finansowemu i merytorycznemu Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Na każdym etapie mogliśmy się zwrócić do pani konserwator z prośbą o pomoc i zawsze ją otrzymywaliśmy. Do 2015 roku udało się doprowadzić cerkiew do stanu, w którym znajduje się dzisiaj. Dzięki dotacjom konserwatorskim zabezpieczyliśmy obiekt i uratowali go przed zniszczeniem. Tyle, że o pełne, czyli stuprocentowe dofinansowanie remontu można ubiegać się tylko w wyjątkowych sytuacjach, takich jak na przykład niebezpieczeństwo zniszczenia zabytku. Z takich właśnie dotacji korzystaliśmy, żeby uratować cerkiew. W chwili, kiedy jej stan przestał grozić zniszczeniem, utraciliśmy prawo do pełnej dotacji. Mogliśmy się ubiegać o dotacje 50-procentowe, ale nie dysponowaliśmy, niestety, odpowiednim wkładem własnym. Jesteśmy organizacją non profit – powiedziała L. Kalinowska.

Reklama

Co dalej?

L. Kalinowska przedstawiła również kwoty, które od 2012 r. – w ramach dotacji celowych od Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu – otrzymali na remont cerkwi w Wyszatycach. W 2012 r. dostali 150 tys. zł na remont dachu nad babińcem i dachów nad transeptami, w 2013 r. – 100 tys. zł na remont konstrukcji wraz z kryciem kopuły, w 2014 r. – 60 tys. zł na remont poniżej podstawy kopuły, wnętrza kopuły, wymianę daszków przy kopule oraz montaż instalacji odgromowej, w 2015 r. – 50 tys. zł na wykonanie izolacji poziomej murów oraz remont witraży. Łącznie 360 tys. zł.

Podkarpacki konserwator zabytków się zmienił. Grażynę Stojak zastąpiła na stanowisku Beata Kot. Do niej zwróciliśmy się z pytaniem, co dalej? – Nikt do tej pory na ten temat ze mną nie rozmawiał. Wydaje mi się, że jest szansa na wyremontowanie cerkwi w Wyszatycach do końca. To kwestia spotkania, ustalenia zakresu robót. Jestem otwarta na pomysły, sugestie czy propozycje – zadeklarowała.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mars - niezalogowany 2017-05-22 18:57:47

    po pomoc najlepiej do Kanady tam wyznawców prawosławnych wielu, najlepiej za pośrednictwem Konsula Honorowego Ukrainy w Przemyślu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    lew - niezalogowany 2017-05-22 22:07:16

    to nie jest cerkiew prawosławna tylko katolicka ( greckokatolicka) , więc prawosławni z Kanady nie będą zainteresowani .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wyszatyce - niezalogowany 2017-05-23 07:40:18

    Cerkiew należy do  Towarzystwa ulepszania miasta Przemyśl, a nie żadnej ukrainy, kanady itd. Kościoły katolickie, prawosławne odpisały się od niej i nie są nią zainteresowane. Cerkiew jest Polska a nie Ukraińska powstała na ziemi polskiej, i była budowana razem z polakami i ukraincami co mówili po polsku. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama