Reklama

Czy prezes PSM zarabia więcej od prezydenta Przemyśla?

07/02/2018 18:30

Jednym głosem przewagi Rada Nadzorcza Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej postanowiła przyznać zarządowi PSM premie kwartalne w wysokości 20 proc. ich wynagrodzeń. Przeciwnicy uważają, że to niepotrzebna rozrzutność i postulują, aby zmienić regulamin tak, by te pieniądze przeznaczać na remonty. Zwolennicy uzasadniają, że zarząd pracuje bardzo dobrze i wypracowuje ponad milion złotych zysku rocznie, który jest przeznaczany na fundusz remontowy.

Na jednym z  popularnych profili społecznościowych znalazła się informacja, że prezes Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej i jego zastępca otrzymali premię kwartalną w wysokości 20 procent ich 3-miesięcznych zarobków. W przypadku prezesa ma to dać kwotę[paywall] około 10 tys. zł. We wcześniejszym wpisie czytamy, że zarabia on 4,5-krotność średniego wynagrodzenia w PSM, czyli 16,5 tys. zł miesięcznie. Pod spodem posypały się komentarze. Jak łatwo się domyślić, nieprzychylne zarządowi spółdzielni. „10 000 to niekiedy roczne dochody rencistów czy emerytów, tych, którzy składają się na budżet spółdzielni. Wstyd i hańba dla zarządu i członków rady nadzorczej (niektórych ) bezwstydnie żerujących na tych biednych ludziach” – czytamy w jednym z nich.

 

Reklama

Trzeba zmienić regulamin

– Moim zdaniem, jak i części członków Rady Nadzorczej, którzy byli przeciwko przyznaniu premii zarządowi za miniony kwartał, należy zmienić regulamin wynagradzania członków zarządu – mówi Maciej Kamiński, członek Rady Nadzorczej i zarazem radny miejski. – Kwota przeznaczona co trzy miesiące na premie jest bardzo duża i nie wiem, czy mieszkańcy wiedzą i czy są za tym, aby prezes był tak nagradzany cztery razy w roku, podkreślając przy tym, że ma również pensję podstawową, w moim przekonaniu również bardzo wysoką. Są to pieniądze spółdzielców, czyli mieszkańców, którzy zapewne nie wiedzą, a przynajmniej część z nich nie wie, jak duże są to kwoty. Po zmianie regulaminu środki z tego tytułu można przeznaczyć na przykład na zwrot kosztów za wymianę stolarki okiennej, na pensje dla najmniej zarabiających w PSM lub na inne inwestycje, na które oczekują nasi mieszkańcy – uważa.

Inny radny Robert Bal, który również zasiada w szeregach RN, popiera tę opinię. – Przede wszystkim chcielibyśmy się zająć regulaminem przyznawania premii, ponieważ budynki spółdzielni czeka jeszcze wiele prac remontowych. Ludzie czekają na wymianę okien w mieszkaniach, czy wymianę drzwi w klatkach schodowych – mówi. – Nie uznajemy, że zarząd aż tak dobrze spełnia swoje zadania. Premie przyznawane są od zawsze, a ludzie od zawsze narzekają na niewłaściwe podejście pracowników czy zarządu do spółdzielców. Chcielibyśmy, aby nastąpiła zmiana w tej kwestii. Sądzę, że tak wysoka i tak często przyznawana premia nie jest właściwa, biorąc pod uwagę, że zarząd otrzymuje za swoją pracę wysokie wynagrodzenie. Uważam, że roczna premia byłaby w pełni uzasadniona – podkreśla.

Reklama

 

Zarząd pracuje bardzo dobrze

Zupełnie odmiennego zdania jest przewodnicząca Rady Nadzorczej PSM Bożena Baraniecka. Wyjaśnia ona, że poprzez przyznawanie premii organ ten dokonuje okresowej oceny pracy zarządu. W PSM obowiązuje regulamin wynagradzania członków zarządu, który w obecnej formie, z dwiema niewielkimi zmianami, funkcjonuje od 2005 r.

– Dokonując tej okresowej oceny, bierzemy pod uwagę wszystkie aspekty. Patrzymy na to, czy spółdzielnia posiada jakiekolwiek zadłużenie. W tym miejscu chcę zaznaczyć, że jestem w Radzie Nadzorczej drugą kadencję i w tym czasie spółdzielnia nie posiadała żadnego zadłużenia. To oznacza, że wszystkie należności są regulowane na bieżąco, zarówno te na rzecz dostawców mediów, wykonawców robót, jak i należności budżetowe obejmujące podatki budżetu państwa, składki ZUS oraz podatki i opłaty lokalne, w tym podatek od

Reklama

nieruchomości czy opłaty z tytułu wywozu odpadów. Sprawdzamy także realizację programu termomodernizacji i ocieplania budynków, która przebiega terminowo i w należyty sposób – mówi B. Baraniecka.

– Zwracamy też uwagę na sposób załatwiania spraw spółdzielców i sposób postępowania z wierzytelnościami. Wszystkie prace związane z windykacją długów odbywają się perfekcyjnie, choć trzeba zaznaczyć, że jest różnie z ich ściągalnością, ale to jest niezależne od spółdzielni – dodaje.

Rada Nadzorcza ocenia także codzienne funkcjonowanie spółdzielni, np. sprzątanie, odśnieżanie, porządkowanie terenu. – Przy takiej konstrukcji oceny, w kwartale, który ocenialiśmy, nie zaistniały żadne przesłanki do tego, aby dokonać obniżenia premii. Zarząd wykonał wszystkie obowiązki na nim ciążące bardzo dobrze – podkreśla przewodnicząca rady nadzorczej.

Reklama

Jej zdaniem twierdzenie, że można pieniądze z premii przeznaczyć na inne cele, to „populizm w czystej postaci”. – Nie można zabrać pieniędzy prezesowi, a dać ich pracownikowi najniżej zarabiającemu. Nie jest to możliwe pod względem formalnym i uważam, że nieuzasadnione merytorycznie – mówi.

– Jednym z obowiązków rady jest uchwalenie funduszu wynagrodzeń, ale nie zajmujemy się wysokością wynagrodzeń dla poszczególnych pracowników, bo to jest kompetencją pracodawcy – zaznacza B. Baraniecka. – W minionym roku rada nadzorcza zdecydowała, że pracownicy dostaną podwyżki o trzy procent – dodaje.

Reklama

Przewodnicząca podkreśla, że tylko 7 członków Rady Nadzorczej głosowało za przyjęciem planu finansowego PSM, co jest bardzo ważne, bo umożliwia funkcjonowanie spółdzielni, oraz tylko 7 członków RN głosowało za przyjęciem uchwały o podwyżce funduszu wynagrodzeń pracowników spółdzielni. Wyjaśnia też, że rada nadzorcza poddała pod rozwagę zarządowi PSM kwestię ewentualnego wzrostu wynagrodzeń dla najsłabiej zarabiających.

 

Milion złotych zysku

– Przemyska Spółdzielnia Mieszkaniowa jest prywatną własnością jej członków, o czym mówi artykuł trzeci Prawa Spółdzielczego, w związku z tym sprawy związane z wynagrodzeniami pracowników oraz organów spółdzielni przeznaczone są do wiadomości tylko jej członków. Wszystko opiera się na określonych regulaminach i zasadach wynagradzania uchwalonych przez organ spółdzielni jeszcze w latach 90. – mówi Zbigniew Kurosz, prezes PSM.

Reklama

Zabieranie głosu przez niektórych członków rady nadzorczej w sprawach związanych z PSM Z. Kurosz uznaje za rozpoczęcie kampanii wyborczej i załatwianie swoich prywatnych interesów kosztem spółdzielni. – Informacje dotyczące wynagrodzenia prezesa i jego premii, zawarte na jednym z portali internetowych, są nieprawdziwe i mają za zadanie wprowadzenie zamieszania i niepokojów w sprawnie działającej instytucji, jaką jest Przemyska Spółdzielnia Mieszkaniowa – stwierdza.

Prezes podkreśla również, że zarząd rokrocznie wypracowuje na działalności gospodarczej PSM ponad milion złotych zysku netto, który jest przekazywany na fundusz remontowy.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    edek - niezalogowany 2018-02-07 19:38:31

    Ha,Ha Zarząd wypracowuje zyski, a co zarząd produkuje?Zyski są z podwyżek opłat za czynsze.Wszyscy członkowie spółdzielni  [lokatorzy]  składają się na premie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Nikodem Dyzma - niezalogowany 2018-02-07 21:45:59

    Jak co produkuje  podwyżki, Edward nie wyobrażasz sobie jaka to ciężka praca Serdecznie pozdrawiam Nikodem Dyzma

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    XX - niezalogowany 2018-02-07 22:33:41

    uuuuuu, ale pojechali ze spółdzielni. Ale was mieszkańcy Przemyśla doją. Głupie to, jak to mówią w większych miastach: Podkarpacie to bastion PiS-u! Głupie to płaćcie i płaczccie. Albo wybierzcie sobie znowu R.Ch.Plus hahaha i jeszcze więcej płaczcie do 2022 albo dalej. Ciekawe, jak Przemyśl będzie wtedy wyglądał... Tzn. będzie piękny, ale martwy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama