Być może w ciągu najbliższego roku wyjaśni się, czy Twierdza Przemyśl mają szansę na znalezienie się na słynnej liście UNESCO. – Przemyska twierdza byłaby elementem transgranicznych fortyfikacji austro-węgierskich – powiedziała Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot, która ponowiła starania o wpis na listę światowego dziedzictwa.
Pomysł podjęcia starań o wpis zabytkowych fortyfikacji na listę UNESCO to sprawa nie nowa. Zrodził się już w 2003 r. Podczas Międzynarodowego Dnia Zabytków mówił o tym w Krakowie dr Tomasz Orłowski. Przeprowadzono wówczas odpowiednie ekspertyzy, a kandydatury Twierdzy Kraków i Twierdzy Przemyśl uzyskały wstępną akceptację polskich ekspertów. One, obok obiektów rozsianych po całej Europie, zachowanych do tej pory XIX-wiecznych twierdz austro-węgierskich, m.in. w: Ołomuńcu (Czechy), Komarnie (Słowacja, Węgry), Chorwacji (Pula, Kotor), Ukrainie, Austrii, aż po północne Włochy, a nawet Wenecję, miałyby trafić na listę światowego dziedzictwa[paywall].
– To prawda, ale żeby wówczas o czymkolwiek była mowa, musiał u nas powstać Związek Gmin Fortecznych Twierdzy Przemyśl. Tak się stało. Potem rozpoczęto prace porządkowe pod kątem udostępniania zabytków turystom. I to się udało. To były początki zarządzania, pokazania, co można zrobić w twierdzy. Kolejnym krokiem do złożenia odpowiedniego wniosku jest zgoda wszystkich właścicieli lub zarządców wspomnianych obiektów w Europie. Jeśli to się uda, to jest naprawdę spora szansa, aby ten potężny transgraniczny organizm trafił na listę UNESCO. Przede wszystkim spełniałby dwa podstawowe kryteria: uniwersalność i autentyzm – uważa podkarpacki konserwator B. Kot.
Trzeba się jednak spieszyć. Kwestie formalne powinny potrwać maksymalnie rok. Wiadomo, że w Przemyślu są starsze zabytki, ale to właśnie zespół obiektów obronnych zasługuje na takie wyróżnienie. – To dlatego, że na stosunkowo niewielkiej powierzchni, bo około trzynastu kilometrów kwadratowych, znajduje się wiele zabytków wysokiej klasy. O korzyściach, jakie daje znalezienie się na liście światowego dziedzictwa, nie ma co nawet mówić. Są oczywiste – podsumowała B. Kot.
Warto dodać, że podkarpacki wojewódzki konserwator rozpoczęła starania o umieszczenie na liście pomników historii kilku zabytków Podkarpacia, m.in. zamek w Krasiczynie, Baranowie Sandomierskim, zespoły zabytkowe Jarosławia i Krosna czy Centralny Okręg Przemysłowy. Pomnik historii jest najwyższą formą ochrony zabytków w Polsce. Właścicielom daje dodatkowe punkty przy staraniu się o dofinansowanie na remonty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.>>czy Twierdza Przemyśl mają szansę na znalezienie się na słynnej liście UNESCO.<<Język polski za trudna dla redaktorów ŻP
To jest zaraźliwe. Ostatnio też robię błędy. Za często czytam tygodnik mniejszości ukraińskiej.
>>czy Twierdza Przemyśl mają szansę na znalezienie się na słynnej liście UNESCO.<<Język polski za trudna dla redaktorów ŻP
To jest zaraźliwe. Ostatnio też robię błędy. Za często czytam tygodnik mniejszości ukraińskiej.