W połowie grudnia w centrum miasta zrobiło się różowo-czarno za sprawą rozwieszonych wszędzie flag, informujących o tym, że centrum światów jest właśnie w Przemyślu. Ta, bądź co bądź, odważna teza to tytuł interdyscyplinarnego projektu realizowanego w przestrzeni miejskiej pod kuratelą Jadwigi Sawickiej i Lili Kalinowskiej. Pomysłodawcy chcą przypomnieć, że Przemyśl to nie zaścianek i że, mówiąc kolokwialnie, „tu się ważne rzeczy działy”. Chcą też uzmysłowić mieszkańcom, że miasto nad Sanem było ważnym ośrodkiem dla przynajmniej 4 kultur, a nasza wielokulturowość nie jest problemem, lecz skarbem.
W kawiarni „Libera” otwarciem wystawy, w ramach której można było obejrzeć kreatywne i tematyczne choinki, m.in choinkę podróżną, ekumeniczną czy z pozdrowieniami w 4 językach, niegdyś słyszanych codziennie na przemyskich ulicach. Później zwiedzający, a było ich niemało, przeszli pod Dom Ukraiński, w którego oknach oglądać mogli[paywall] instalację Dariusza Turkiewicza w postaci starych zdjęć, kluczy, szatniowych numerków oraz reklamę w stylu lat 90. mówiącą o wielokulturowości miasta.
Inne instalacje pojawiły się również w witrynie i w ogródku księgarni „Libera”, w gablocie Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej, gablocie i korytarzu Towarzystwa Przyjaciół Nauk oraz w oknach budynku pod adresem Kościuszki 2. Pierwszy dzień imprezy zakończony został performancem Ewy Zarzyckiej pt. Zawsze Drohobycz.
W sobotę, 14 grudnia, uczestnicy projektu spotkali się w siedzibie Towarzystwa Przyjaciół Nauk, gdzie wysłuchali prelekcji dr. hab. Tomasza Pudłockiego (Instytut Historii UJ) pt. Razem, osobno, czy obok siebie? Środowisko inteligencji Przemyśla około roku 1900, dr Katarzyny Trzeciak (Wydział Polonistyki UJ) pt. Siła literatury mniejszej: strategie pisarskie wobec hierarchii kulturowych i geograficznych oraz dr. hab. Andrzeja Juszczyka (Wydział Polonistyki UJ) Język, który dzieli/łączy. Różnojęzyczność a wielokulturowość Przemyśla.
Po południu w kawiarni „Libera” mogliśmy posłuchać o wybitnych przemyślankach, o których nie każdy dziś pamięta. O Helenie Deutsch (psychoanalityczce, współpracownicy Z. Freuda i prekursorce badań nad psychologią kobiet) jako o „nieoczywistej feministce na przełomie epok” mówiła dr Jolanta Czartoryska z TPN. Po niej głos zabrała dr Olga Solarz (PWSW). Opowiedziała zebranym również o Helenie Deutsch, ale i o jej sąsiadce Ołenie Kulczyckiej – ukraińskiej malarce i graficzce, nauczycielce i wykładowczyni, laureatce Nagrody Państwowej im. Tarasa Szewczenki. Obie panie zamieszkiwały w Przemyślu w kamienicy Rynek 26, a więc tej samej, w której dziś znajduje się księgarnia i kawiarnia „Libera”.
W kolejnej prelekcji nieco szerzej kwestię utalentowanych przemyślanek potraktowała Grażyna Niezgoda w swoim wykładzie pt. Panna artystycznie uzdolniona… Edukacja artystyczna kobiet na przełomie XIX i XX wieku.
Partnerami wydarzenia byli: Goethe Institut w Krakowie, Instytut Sztuk Pięknych UR, PWSW w Przemyślu, Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Przemyślu, Towarzystwo Ulepszania Miasta w Przemyślu, Związek Ukraińców w Polsce, księgarnia i kawiarnia „Libera”, Galeria Sztuki Współczesnej w Przemyślu, Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Przemyśl może jedynie wystartować w konkursie pt największe zadupie i największy syf. Wygrana gwarantowana. Za tydzień wracam ze stolicy po świąteczno noworocznym pobycie i zmowu czeka mnie nie zimowa a wizerunkowa depresja po powrocie i ponownym spojrzeniu na brudne i obdarte z tynków przemyskie kamienice. Pozdrowienia i dobre życzenia na Nowy Rok.
To może nie wracaj na to "zadupie"żyj w stolycy i dopiero przekonasz sie kim naprawde jesteś i co soba reprezentujesz.Ham jest hamem aż po wieki wieków amen.
Zaczyna sie wykluwać coś miłego i pozytywnego w naszym mieście.Do głosu dochodzą młodzi i bardzo młodzi widząc duzy potencjał drzemioncy od lat .Tak Przemyśl był wielokulturowy za miłościwie nam panującego Franciszka Józefa.Działały tutaj róze koła kulturalne wszystkich nacji zamieszkujących nasze miasto od teatrów amatorskich poczynając.Podobno mieliśmy więcej kawiarni niż we Lwowie z panującym w nich klimatem wiedeńskim.Później się to mocno zmieniło.Obowiązywała zasada czystości rasowej z odpowiednimi papierami czyli rodowodem.Ci bez rodowodu wyparowali z naszego miasta.Dzisiaj taki glejt maja tylko byli kibole obecnie patrioci i rekonstruktorzy.Pozostali to typowi mieszańcy.A tu raptem młodzi pełni entuzjazmu zaczynają" psuć" obraz ponury obraz naszego miasta.Uśmiechają się,chcą cos robić dla szczęścia mieszkańców.Obawiam się,ze stają się groźni dla niektórych najbardziej ponurych środowisk w naszym mieście.Ale ja tej młodzieży życzę wszystkiego najlepszego i kibicuje im z całego serca.To miasto przecież do nich należy i to oni będą w nim mieszkać po okresie obecnej smuty narodowej.
Panie prezydencie, może czas, aby służby miejskie posprzątały ten brud nad Sanem, póki trawa jeszcze nie rośnie. Brudno jak na Ukrainie.
Do przemyślanina , uderz w stół a nożyce od razu zabrzęczały w formie prostackiej odzywki. I nie ty półanalfabeto będziesz decydować czy mam wracać czy nie. I koleś jeszcze jedno, gramatyka, gramatyka, nawet w przedszkolu dzieci wiedzą że obraźliwe słowo jakim mnie obdarzyłeś pisze się przez Ch czyli byłeś jesteś i będziesz CHAMEM, na wieki, wieków, amen.
A półanalfabeta, prostackie i koleś to niby takie ładne określenia?Z tego co obserwuję to jest Pan niezbyt odporny na krytykę. Pozdrawiam, więcej tolerancji!
Do wow. Odezwał się analfabeta obrońca półanalfabety który nie odróżnia krytyki od obrażania starszej osoby. A więc przeczytaj drogi z prostym zrozumieniem czy wpis kolesia na twoim poziomie intelektuanym jest krytyką czy obrażaniem adwersarza.
Obrażasz w tej chwili właśnie ty i nie jest to po raz pierwszy. Zauważ, że ja cię nie obraziłem a ty mnie i owszem. Skoro powołujesz się na swój podeszły wiek (którego w komentarzu nie widać) to on też cię do czegoś zobowiązuje. Nie rozumiem skąd w tobie tyle jadu?WSTYDŹ SIĘ STARSZA OSOBO!A tak a propos, przemyślanin zrobił błąd ortograficzny a nie gramatyczny.
Sam wiek nie upoważnia do żądania okazywania szacunku, na szacunek należy sobie zasłużyć. Zwykło się uważać że osoba starsza, z odpowiednim doświadczeniem życiowym, jest na poziomie i mądra. A tymczasem goowno prawda i Ty człowieku jesteś na to dowodem.Gdybyś był inteligentny co najmniej na średnim poziomie wiedziałbyś jak pisać i co pisać aby sobie zasłużyć na szacunek. A Ty domagasz się szacunku tylko dlatego że jesteś stary,żałosne.
Do Tadeusza - ty "drzemioncy od lat"... - wstydu nie masz pisząc takie byli ortograficzne. Ma być: DRZEMIĄCY!!!! Wstydu nie masz aby tu wypowiadać się i pouczać kogokolwiek.
Przemyśl może jedynie wystartować w konkursie pt największe zadupie i największy syf. Wygrana gwarantowana. Za tydzień wracam ze stolicy po świąteczno noworocznym pobycie i zmowu czeka mnie nie zimowa a wizerunkowa depresja po powrocie i ponownym spojrzeniu na brudne i obdarte z tynków przemyskie kamienice. Pozdrowienia i dobre życzenia na Nowy Rok.
To może nie wracaj na to "zadupie"żyj w stolycy i dopiero przekonasz sie kim naprawde jesteś i co soba reprezentujesz.Ham jest hamem aż po wieki wieków amen.
Zaczyna sie wykluwać coś miłego i pozytywnego w naszym mieście.Do głosu dochodzą młodzi i bardzo młodzi widząc duzy potencjał drzemioncy od lat .Tak Przemyśl był wielokulturowy za miłościwie nam panującego Franciszka Józefa.Działały tutaj róze koła kulturalne wszystkich nacji zamieszkujących nasze miasto od teatrów amatorskich poczynając.Podobno mieliśmy więcej kawiarni niż we Lwowie z panującym w nich klimatem wiedeńskim.Później się to mocno zmieniło.Obowiązywała zasada czystości rasowej z odpowiednimi papierami czyli rodowodem.Ci bez rodowodu wyparowali z naszego miasta.Dzisiaj taki glejt maja tylko byli kibole obecnie patrioci i rekonstruktorzy.Pozostali to typowi mieszańcy.A tu raptem młodzi pełni entuzjazmu zaczynają" psuć" obraz ponury obraz naszego miasta.Uśmiechają się,chcą cos robić dla szczęścia mieszkańców.Obawiam się,ze stają się groźni dla niektórych najbardziej ponurych środowisk w naszym mieście.Ale ja tej młodzieży życzę wszystkiego najlepszego i kibicuje im z całego serca.To miasto przecież do nich należy i to oni będą w nim mieszkać po okresie obecnej smuty narodowej.