Reklama

Czy Wybrzeże Jana Pawła II znowu zostanie zalane?

Niebawem minie rok od potężnej ulewy, której skutki odczuli między innymi kierowcy. Woda zalała Wybrzeże Jana Pawła II i bezpośrednio sąsiadujące z nią uliczki, a tym samym część znajdujących się tam aut. Ucierpiały wówczas także budynki, znajdujące się na tych ulicach, woda wdarła się bowiem do piwnic i na klatki schodowe. Nie można wykluczyć, że sytuacja niebawem może się powtórzyć. Wciąż jednak nie ma rozwiązania tego problemu.

Od wielu lat mieszkańcy, instytucje czy wspólnoty mieszkaniowe budynków przy ulicach: Wybrzeże Jana Pawła II, Barskiej, Piotra Skargi, św. Józefa i Żeromskiego zwracali się z prośbą do władz miejskich o podjęcie działań w celu ochrony nieruchomości przed cyklicznym zalewaniem piwnic ściekami z miejskiej sieci kanalizacyjnej.

Nie udało się tego problemu rozwiązać ekipie Roberta Chomy, wygląda na to, że nie uda się i Wojciechowi Bakunowi[paywall].

– Problem ten jest znany od lat Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji w Przemyślu, które nawet podjęło kroki, aby poprawić funkcjonowanie sieci kanalizacyjnej. Przygotowano w tym celu odpowiednią dokumentację techniczną. Dokumentacja była konsultowana z właścicielami nieruchomości  i mieszkańcami wspomnianych ulic i uzyskała ich akceptację. Wydane zostało pozwolenie na budowę, której nigdy jednak nie rozpoczęto. Interwencje i monity mieszkańców w tej sprawie są jak dotąd bezskuteczne. Poprosiłem więc pana prezydenta o osobiste zaangażowanie się w  rozwiązanie tego trudnego problemu – powiedział radny Andrzej Berestecki (PiS).

– Kanał przy Wybrzeżu Jana Pawła II ma charakter ogólnospławny. Jego pojemność jest wystarczająca dla przepływów gospodarczych i przeciętnych przepływów opadowych. Każdy gwałtowny deszcz powoduje jednak jego przepełnienie. Tak zwana cofka sprawia, że wody opadowe zalewają ulice – dodał.

Reklama

Problem narasta

Prawdą jest, że zabezpieczenie poszczególnych budynków przed zalewaniem leży po stronie właścicieli czy wspólnot mieszkaniowych.

– To fakt, ale mimo zabezpieczeń na poszczególnych budynkach, są one cyklicznie zalewane w przypadku dużych opadów. Dlatego uważam, że obowiązkiem władz miasta jest temu przeciwdziałać. Brak jakiejkolwiek reakcji w tym zakresie niczego nie rozwiązuje. Wręcz przeciwnie, problem narasta, a budynki, których dotyczy, niszczeją z roku na rok. Dla większości mieszkańców oznacza to brak możliwości wykorzystywania piwnic zgodnie z ich przeznaczeniem, ale także zamakanie fundamentów i zawilgocenie ścian – stwierdził A. Berestecki.

Nie ma pieniędzy

Prezes PWiK sp. z o.o. Mariusz Kwaśny przedstawił kilka czynników, które mają wpływ na taką, a nie inną sytuację na tym terenie. Identycznych, jakie kilkanaście czy kilka lat wstecz przedstawiali jego poprzednicy.

To m.in.: specyfika sieci kanalizacyjnej, konfiguracja terenu, mająca zasadniczy wpływ na działania sieci kanalizacyjnej czy praca tejże sieci w systemie grawitacyjno-pompowym, obsługiwanym przez zbiorczą przepompownię ścieków przy ul. Focha.

Reklama

– W latach 2010 – 2011 opracowana została dokumentacja projektowa, obejmująca między innymi budowę zbiornika retencyjnego i kanału ulgi przy ulicy 22 Stycznia. To odciążyłoby kolektor kanalizacyjny numer sześć przy Wybrzeżu Jana Pawła II. Spółka otrzymała nawet pozwolenie na budowę, ale inwestycja nie została zrealizowana, bo nie było na to pieniędzy. Koszt oszacowany był wówczas na ponad 14 milionów złotych. Bez pomocy władz miasta oraz środków unijnych nie było i nie ma szans tego zrealizować – odpowiedział radnemu A. Beresteckiemu prokurent w PWiK sp. z o.o., główny specjalista ds. technicznych w spółce Mariusz Mazur.

Zaznaczył, że PWiK nie zaniechał rozwiązania problemu cofki kanałowej. W Wieloletnim Planie Rozwoju i Modernizacji Urządzeń Kanalizacyjnych na lata 2019 – 2023 widnieje zadanie związane z modernizacją przepompowni ścieków na Zasaniu z retencją kanałową i przelewami burzowymi do rzeki San.

– Termin zakończenia inwestycji to koniec 2023 roku. Przygotowujemy się do tego przedsięwzięcia. W pierwszym etapie zlecone zostanie stworzenie koncepcji, mającej uwzględnić kilka wariantów modernizacji – stwierdził M. Mazur. Warto także wiedzieć, że w marcu br. ogłoszony został przetarg na wykonanie kompleksowej modernizacji przepompowni ścieków przy ul. Focha.

Reklama
Czy i kiedy to wszystko uda się zrealizować? Oby jak najszybciej. Bo powstawanie kolejnych koncepcji, które potem mogą trafić na półkę, z całą pewnością nie zatrzyma przed wtargnięciem do piwnic wód opadowych po kolejnych potężnych ulewach.


fot.Mariusz Godos
Nieczyszczone systematycznie studzienki nie radzą sobie z taką ilością wody...


fot.Mariusz Godos
Strażacy mogą tylko bezradnie rozłożyć ręce... I wypompowywać roku wodę z piwnic.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    r n - niezalogowany 2021-05-17 18:53:26

    Wycinajcie jeszcze więcej drzew, betonujcie wszystko co i gdzie się tylko da, to wszystko będzie do tego zmierzać !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefan - niezalogowany 2021-05-17 19:21:13

    Jeśli wody opadowe są odprowadzane siecią kanalizacji deszczowej, do miejsca zrzutu  rurą,  która nie może  pomieścić takiej ilości opadu deszczu, może trzeba w co któreś rewizji zrobić przelew na wyższym poziomie i odprowadzić ten nadmiar deszczówki  bezpośrednio do Sanu, taki pomysł pod rozwagę dla mądrych głów PWiK, pozdrawiam.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Maria W. - niezalogowany 2021-05-17 19:54:01

    Jak Miasto hoduje wyspę na Sanie /koło  Galerii/ to woda będzie się wylewać na brzeg logiczne .Dawniej San pogłębiano a teraz ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama