To nie prima aprilis. Ale także nie jakaś nagła, niemiła niespodzianka. Od 1 kwietnia br. czynsze w Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wzrosły. Informację o tym lokatorzy otrzymali już kilkanaście tygodni wcześniej, ale nikt kolejnego drenażu kieszeni do przyjemności nie zalicza.
O podwyżkach czynszów informujemy regularnie, bo i regularnie stawki rosną. Wpływ na to ma wiele czynników. Często przewijały się argumenty związane choćby ze wzrostem cen energii po ataku Rosji na Ukrainę, skokami płacy minimalnej i inflacją. Każdy powód ma swoje uzasadnienie i nie jest to bynajmniej szukanie jakiś usprawiedliwień dla spółdzielni mieszkaniowych, które na te zmiany reagują. Reagują, obciążając oczywiście lokatorów, bo i kogo innego mogą?
Każda podwyżka opłat musi być jednak uzasadniona na piśmie, a decyzja w tej sprawie powinna dotrzeć do lokatorów w określonym terminie. Regulują to przepisy. O zmianie wysokości opłat spółdzielnia jest obowiązana zawiadomić mieszkańców co najmniej na trzy miesiące wcześniej. Jeśli do tego nie doszło, każdy ma prawo napisać pismo do spółdzielni, wskazując naruszenie przepisów. Warto, aby pod takim dokumentem podpisało się jak najwięcej mieszkańców. Od spółdzielni można też żądać dokładnej kalkulacji wysokości opłat na piśmie. Spółdzielnia musi na wniosek odpowiedzieć. Jeśli tego nie zrobi, pozostaje droga sądowa. Rzadko się jednak zdarza, aby spółdzielcy korzystali ze swoich praw.
W kontekście podwyżek z pewnością nie można nie wspomnieć o likwidacji tarcz osłonowych, które chroniły przed wzrostami cen prądu i ciepła. Nowe rozwiązania wprowadzone przez rząd nie zapewniają już tak skutecznej ochrony. Przykładem jest zmiana maksymalnej ceny za ciepło – od 1 stycznia 2025 roku limit wzrósł do 134,97 zł za GJ[paywall].
Jak zapewnił prezes Zbigniew Kurosz, Przemyska Spółdzielnia Mieszkaniowa wszystkich ustawowych terminów dotrzymała. Dotrzymała, aby od 1 kwietnia br. podwyższyć swoim lokatorom czynsz.
– Informację o podwyżce nasi lokatorzy otrzymali już w grudniu zeszłego roku. Na konkretnych nieruchomościach stawki są różne, bo każda nieruchomość rozliczana jest oddzielnie i różne w związku z tym są koszty
– wyjaśnił.
Z czym ta podwyżka jest związana?
– Co roku analizujemy ponoszone przez nas i naszych lokatorów koszty. Niektórzy lokatorzy mają do nas pretensje, że dostali wyższą podwyżkę od innych. Nie patrzą jednak, ile płacili wcześniej. Zapraszamy wszystkich, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości do siedziby spółdzielni
Reklama
– powiedział Z. Kurosz.
Projekt podwyżek przygotowuje zarząd PSM (prezes – Z. Kurosz, zastępca – Artur Pich, członek – Witold Dziedzic). Projekt musi „klepnąć” Rada Nadzorcza PSM-u (przewodniczący – Jan Duda, zastępca – Maciej Kamiński, sekretarz – Lesława Kosyło oraz członkowie: Alicja Galiszkiewicz, Janusz Trzeciak, Andrzej Kukurba, Halina Kasyan, Halina Malinowska, Janusz Gremski, Marek Grodecki i Jerzy Madera). I „klepnęła”.

– Już wielokrotnie to podkreślaliśmy. Nie mieliśmy i nie mamy wpływu, że rośnie płaca minimalna, że coraz droższe są ceny energii elektrycznej i gazu. Ale także koszty eksploatacyjne czy opłaty za wywóz odpadów komunalnych. Wszystko rośnie w oszałamiającym tempie. Ktoś może zapytać: a może raz spółdzielnia obniżyłaby wysokość czynszu? Chętnie byśmy to zrobili dla naszych mieszkańców, ale proszę mi powiedzieć: w jakim sektorze opłaty maleją? W żadnym
Reklama
– stwierdził prezes Z. Kurosz.

– Ktoś może zapytać: a może raz spółdzielnia obniżyłaby wysokość czynszu? Chętnie byśmy to zrobili dla naszych mieszkańców, ale proszę mi powiedzieć: w jakim sektorze opłaty maleją? W żadnym – stwierdził prezes PSM-u Zbigniew Kurosz. Fot. zbiory własne
Wielkim problemem – jak się okazuje – jest nowa ustawa śmieciowa, czyli zmiany dotyczące segregacji odpadów komunalnych.
– Ludzie podrzucają nam śmieci, a my nie mamy możliwości, aby im cokolwiek zrobić. Przywożą nam śmieci z terenu gminy, bo mieliśmy sporo takich sygnałów od naszych spółdzielców, ale nikt się nie chce wychylać. Jak ktoś się odezwie, spróbuje zaprotestować, może zostać zruganym lub dostać po buzi. Można jednak na przykład spisać numer rejestracyjny, a my spróbujemy naświetlić to służbom mundurowym. Takich problemów będziemy mieć coraz więcej
Reklama
– podsumował prezes PSM-u.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze