Niedziela, 24 listopada zapisze się w sposób szczególny w historii parafii pod wezwaniem św. Marcina w Krasiczynie. W tym dniu ksiądz prałat Stanisław Bartmiński obchodził 60. rocznicę święceń kapłańskich.
Od wczesnych godzin porannych trwały przygotowania do uroczystej mszy z okazji diamentowego jubileuszu księdza prałata Stanisława Bartmińskiego. Członkowie chóru parafialnego i scholki ćwiczyli śpiewy. Parafianie i zaproszeni goście przed godziną jedenastą szczelnie zapełnili kościół. Uroczystą mszę osobiście odprawił ksiądz Jubilat. Koncelebransami byli: obecny proboszcz krasiczyńskiej parafii ks. Sławomir Nowak, księża z dekanatu.
Homilię wygłosił przyjaciel księdza Stanisława ks. prałat Edward Sznaj, były wikary w Krasiczynie, obecnie proboszcz w Korczynie. Podkreślił w niej wiele przymiotów Jubilata, ale na jeden w sposób szczególny zwrócił uwagę. Podobnie jak patron krasiczyńskiego kościoła św. Marcin zawsze był i jest gotów nieść pomoc drugiemu człowiekowi.
Po mszy były kwiaty i życzenia od dzieci z przedszkola prowadzonego przez siostry służebniczki, młodzieży z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, Akcji Katolickieją, przedstawicieli Rady Parafialnej oraz dyrekcji i nauczycieli miejscowej szkoły podstawowej. Po uroczystościach religijnych ks. Stanisław wszystkich zaprosił do krasiczyńskiego Zamku na promocję swojej najnowszej ksiązki: Wspominam z wdzięcznością ludzi, których spotkałem.
„Ks. Stanisław Bartmiński urodził się w Kruhelu Małym koło Przemyśla 30 października ,1936 roku. Wyświęcony na księdza 1 listopada 1956 roku, pracował w kilku parafiach. W latach 1970 – 2007 był proboszczem w Krasiczynie. Tu współpracował z wieloma osobami i instytucjami, o czym pisze w tej książce”. Ten lapidarny wpis na okładce biografii księdza jest jak zaproszenie do przeczytania iskrzącej opowieści o konkretnych ludziach w konkretnych sytuacjach. Spotkaniach historycznie ważnych zarówno w perspektywie krasiczyńskiej parafii, diecezji, Polski, ale też europejskiej.
Autor w ciepły, dowcipny sposób przedstawia biografie osób, które były dla niego ważne. Prezentowane życiorysy dzielą się zazwyczaj na dwie części. Faktograficzną i komentarzową. I ten osobisty punkt widzenia księdza Bartmińskiego jest szczególnie cenny. Tekst podany ze swadą, czasem z lekką ironią, ale zawsze serdeczny. A pisał nie o byle kim, bo duchownych z pierwszych pokojów kurialnych, politykach z pierwszych stron gazet, aktorach serialu telewizyjnego Plebania, którego był konsultantem i pierwowzorem filmowego proboszcza.
Ks. arcybiskup Ignacy Tokarczuk, ks. arcybiskup Józef Michalik, ks. bp Tadeusz Błaszkiewicz, były marszałek Sejmu Marek Kuchciński, prof. dr hab. Jan Draus, opozycjoniści, Józef Ślisz, Jan Karuś, Henryk Cząstka, Jerzy i Beata Bonarkowie. To tylko niektórzy z długiej listy. Ale też autor poświęcił rozdział wieloletniej gosposi krasiczyńskiej parafii Zuzannie Sus.
Biografia księdza Bartmińskiego powinna zainteresować także młodych. Autor poświęca sporo miejsca rodzącemu się w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia hipisowskiemu ruchowi w Polsce i salezjaninowi ks. Andrzejowi Szpakowi, bodaj jednemu z pierwszych duszpasterzy młodzieży uzależnionej od narkotyków. Ponadto opisywane postaci to plejada ludzi nauki, kultury, społeczników, działaczy charytatywnych.
Sala w zamku krasiczyńskim podobnie jak kościół parafialny zapełniła się szczelnie. W uroczystościach wzięli udział trzej bracia księdza Stanisława: Jan, Florian, Jerzy. Profesor Jerzy Bartmiński, wybitny językoznawca, wykładowca UMCS w Lublinie, w imieniu braci podkreślił, że cała rodzina zawsze była dumna właśnie z księdza Stanisława.
Przypomniał zdolności oratorskie brata. Objawiły się one już w 1944 roku, gdy jako ośmiolatek z taboretu wygłosił do rodziny płomienną przemowę, nawołując o modlitwę o rychłe zakończenie wojny. Profesor J. Bartmiński przypomniał także, że[paywall] na plebanii gościł Sługa Boży ksiądz Franciszek Blachnicki, twórca Oaz.
Spotkanie z autorem poprowadził redaktor Mieczysław Nyczek, zachęcając do zapoznania się z najnowszą książką księdza Jubilata. W gościnnych murach zamkowych przywitała zebranych w imieniu Fundacji Pro Arte et Historia Żaneta Niedbała. Zebrani goście odśpiewali Jubilatowi Sto lat, a Plurimos annos zaintonował przyjaciel księdza, odtwórca jednej z ról w Plebanii Stanisław Górka. Następnie Jubilat zaprosił wszystkich na zasłużony rosół.
We wstępie biografii Justyna Woś-Nyczek odnotowała: „Tuż przed swoimi 80. urodzinami zasłabł przy ołtarzu. Kościół zamarł. Jak opowiadali świadkowie, gdy ksiądz dźwignął się, rzekł do mikrofonu: Panie Boże! Nie teraz! Muszę napisać jeszcze jedną książkę…”. Napisał.
W nocie biograficznej przygotowanej specjalnie na tę okazję dr Stanisław Stępień podkreślił wkład ks. S. Bartmińskiego w pomoc środowiskom opozycyjnym. Przypomniał, że ks. Bartmiński zainicjował Spotkania Krasiczyńskie, wokół których w latach osiemdziesiątych skupiała się przemyska i nie tylko opozycja solidarnościowa. Podkreślił wkład księdza Stanisława w pojednanie polsko- ukraińskie i dialog polsko-żydowski. Przypomniał tytaniczną pracę Jubilata przy wydawaniu Wieści Krasiczyńskich, swoistego diariusza małej ojczyzny, jak również liczne wydawnictwa historyczne.
Okładkę zaprojektował przemyski artysta grafik prof. Tadeusz Nuckowski. Na niej portret księdza Stanisława Bartmińskiego wtapia się w budynek parafii w Krasiczynie. W tle krasiczyński zamek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A można też świętować ile lat jest z kobietą
A ile oni nas przez te lata kosztowali????
C zyżbyś był pedałem i zazdrościł innym ?
Ciebie na pewno nic , skro nie chodzisz do kościoła i- co za tym idzie , nie dajesz na tacę . Więc po co te lewackie zaczepki
mk pedałem to ty jesteś. Dla ciebie widzę że to jest normalne jak ksiądz ma kobietę.
A można też świętować ile lat jest z kobietą
A ile oni nas przez te lata kosztowali????
C zyżbyś był pedałem i zazdrościł innym ?