Odchudzasz się, stale stosujesz diety i liczysz kalorie, ćwiczysz, ale efekty osiągasz mizerne? Nie zniechęcaj się. Czasami za problemy ze zrzucaniem kilogramów odpowiedzialne są czynniki, których nawet o to nie podejrzewasz. Zdradzamy jakie!
Nie wysypiasz się
Sen jest odpowiedzialny nie tylko za regenerację organizmu, ale też odgrywa ważną rolę w regulacji układu hormonalnego. To właśnie z nim związana jest kwestia zachowania lub osiągnięcia upragnionej wagi. Gdy za mało śpisz, twój organizm produkuje mniej leptyny (tzw. hormon sytości), a więcej greliny (tzw. hormon głodu). Odczuwasz więc wzmożony apetyt, który organizm każe ci zaspokoić. Niedobór snu wpływa też na wzrost poziomu insuliny we krwi, a to powoduje odkładanie się tłuszczu w komórkach.
Żyjesz w stresie
Nerwówka w pracy? Kłopoty w domu? Stres jest popularnym czynnikiem sabotującym nasze starania o szczupłą sylwetkę. Choć przyjęło się, że przyczynia się do spadku wagi, to nie u każdego. Co więcej badacze wykazali, że większość zestresowanych chudnie bardzo wolno albo wcale. Za ten stan rzeczy odpowiada kortyzol, hormon stresu, wytwarzany przez nasz organizm w sytuacjach napięcia. Wprawdzie zmniejsza apetyt, ale równocześnie spowalnia pracę przewodu pokarmowego i wraz z innymi hormonami przyczynia się do nadmiernego gromadzenia tkanki tłuszczowej. A jeśli skutki stresu łagodzimy, folgując sobie w kuchni albo pozwalając na słodkie co nieco, szybko odbija się to na naszej wadze.
Brakuje ci witaminy D
Uczeni nie mają wątpliwości, że niedobór witaminy D fatalnie wpływa na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne. Ale czy ma jakiś związek z tkanką tłuszczową? Okazuje się, że tak! British Journal of Nutrition opublikował pracę naukowców z Teheranu, którzy przebadali 77 kobiet otyłych lub z nadwagą. Witamina D nie tylko wpłynęła na zrzucenie zbędnych kilogramów, poprawie uległ także poziom cholesterolu we krwi. Ich wyniki potwierdzają inni badacze. Gdzie szukać witaminy D? Przede wszystkim w rybach morskich. Niewielkie ilości tej witaminy zawierają również jajka, pełne mleko i produkty mleczne, oleje roślinne, wątroba, sery dojrzewające. Jako jedyna jest wytwarzana w naszej skórze pod wpływem słońca, dlatego, gdy mamy taką możliwość, łapmy słoneczne promienie – oczywiście nie zapominając o kremie z filtrem!
Lubisz ciepełko
Naukowcy z londyńskiego University College przekonują, że unikanie zimna i przebywanie przez cały rok w nagrzanych pomieszczeniach powoduje, że nasze organizmy zmniejszają do niezbędnego minimum konieczność spalania energii w celu podtrzymania właściwej temperatury ciała. Co to oznacza? Produkujemy mniej ciepła, dotkliwiej odczuwamy nawet niewielkie spadki temperatur, a co za tym idzie – gromadzimy więcej tkanki tłuszczowej. Zamiast się intensywnie dogrzewać, kiedy to możliwe przykręćmy termostaty do 18 – 19 st. C. Niska temperatura otoczenia, podobnie jak zwiększona aktywność fizyczna, sprzyja walce z otyłością.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Demokratyczne życie w dobrobycie musiały by powrócić lata 80 słodycze i żywność ma kartki ocet na półkach śledź z beczki nikt nie narzekał na nadwagę
Powodów może być znacznie więcej, tutaj znajdziecie kolejne 9 - https://doktorfit.edu.pl/dlaczego-nie-moge-schudnac/ (niektóre się pokrywają)
Zawsze polecam odpowiednią suplementacje, takie znajdziecie na https://pillosophy.pl
Mnie się w końcu udało schudnąć i mogę w końcu wejść w swoje ulubione jeansy, które już jakiś czas temu zamówiłam tutaj: https://youneedit.pl/product-pol-24338-WRANGLER-SKINNY-SOFT-WAVES-W28KUS21M.html
Demokratyczne życie w dobrobycie musiały by powrócić lata 80 słodycze i żywność ma kartki ocet na półkach śledź z beczki nikt nie narzekał na nadwagę
Powodów może być znacznie więcej, tutaj znajdziecie kolejne 9 - https://doktorfit.edu.pl/dlaczego-nie-moge-schudnac/ (niektóre się pokrywają)
Zawsze polecam odpowiednią suplementacje, takie znajdziecie na https://pillosophy.pl