Ponad 15,5, mln zł kosztowała budowa mostu na Sanie w Sielnicy w gminie Dubiecko. Przeprawa, która pozwoli wrócić do „cywilizacji” Sielnicy i Łączek. Dwóch miejscowości w gminie Dubiecko, którego mieszkańcy musieli nadrabiać dziesiątki kilometrów, aby dotrzeć do sklepu, na pocztę czy do urzędu gminy.
Nowy most o długości 171 metrów ma konstrukcję zespoloną stalowo-żelbetową, a koszt jego budowy to dokładnie 15 mln 692 tys. 234 zł[paywall], z czego dofinansowanie z budżetu państwa to 5 mln 824 tys. zł, a środki samorządowe to 8 mln 368 tys. zł z kasy powiatu przemyskiego oraz 1 mln 500 tys. zł z budżetu gminy Dubiecko. Projekt wykonała Firma Handlowo-Usługowa Mateusza Kalisza z Rymanowa, wykonawcą (budowa trwała dwa lata) – spółka „Remost” z Dębicy.
Do oficjalnego otwarcia, przecięcia wstęgi i poświęcenia obiektu przez biskupa przemyskiego Stanisława Jamrozka doszło 25 października br. 2019 r. Po przecięciu wstęgi m.in. dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Przemyślu Janusz Hołyszko wmurował w filarze mostu „akt erekcyjny mostu w Sielnicy” jako tzw. kapsuły czasu.
San w gminie Dubiecko oddziela od siebie kilka miejscowości, m.in.: Łączki, Sielnicę i Przedsielnicę. Do tej pory mieszkańcy docierali na drugi brzeg rzeki na różne sposoby. Łódkami własnej konstrukcji, drewnianymi kajakami czy… w bród. Potwierdził to m.in. sołtys Słonnego Kazimierz Leżański: – Łódkami i w bród to dwie najpopularniejsze formy przeprawy przez San. Ludzie przedostawali się łódkami, ciągnikami, furmankami przy niskiej wodzie lub w zimie przy zamarzniętym Sanie po krze, po lodzie.
– O budowę mostu w Sielnicy mieszkańcy zabiegali od kilkudziesięciu lat. W okresach zimowych często były to samowolne przejścia przez lód, który nie zawsze był wytrzymały, więc były też przypadki utonięć. Most będzie pełnił bardzo ważną i strategiczną rolę, nie tylko dla mieszkańców wsi Sielnica i Łączki, nie tylko dla mieszkańców gminy Dubiecko, ale również dla mieszkańców gminy Dynów oraz samego Dynowa, jak i dla wszystkich turystów – powiedział wójt gminy Dubiecko Jacek Grzegorzak.
– To most o nośności 40 ton. Piękny obiekt, z najazdami, z ciągami pieszymi, sygnalizacją świetlną. To wszystko robi znakomity efekt. Myślę, że przyczyni się to i do rozwoju turystyki i rozkwitu tego regionu – podsumował starosta przemyski Jan Pączek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Redaktorek trochę przesadził z tymi dziesiątkami kilometrów. W celu podniesienia rangi wydarzenia można było pójść i krok dalej, i napisać, że mieszkańcy Sielnicy i Łączek musieli nadrabiać SETKI kilometrów. Ale tak to jest, jak się nie chce osobiście czterech liter ruszyć na event, który się opisuje i bazuje się tylko na tym, co organizatorzy podeślą (btw., to częsta praktyka w "redakcji" tej gazetki). A props sklepów, to niniejszym informuję redaktorka, iż jest takowy w samej Sielnicy, kolejny w przyległej doń Dylągowej, następny w Pawłokomie a 10-15 minut jazdy zabiera dotarcie do mostu na Sanie w Dynowie a tam panie sklepów w bród; ba, nawet i pocztę tam mają:)
A w Przemyślu 40 lat minęło i dalej mostu na Rzecznej brak
I co ten most na Rzecznej da? Przecież dalej wpadniesz na korki na Jagiellońskiej.
Redaktorek trochę przesadził z tymi dziesiątkami kilometrów. W celu podniesienia rangi wydarzenia można było pójść i krok dalej, i napisać, że mieszkańcy Sielnicy i Łączek musieli nadrabiać SETKI kilometrów. Ale tak to jest, jak się nie chce osobiście czterech liter ruszyć na event, który się opisuje i bazuje się tylko na tym, co organizatorzy podeślą (btw., to częsta praktyka w "redakcji" tej gazetki). A props sklepów, to niniejszym informuję redaktorka, iż jest takowy w samej Sielnicy, kolejny w przyległej doń Dylągowej, następny w Pawłokomie a 10-15 minut jazdy zabiera dotarcie do mostu na Sanie w Dynowie a tam panie sklepów w bród; ba, nawet i pocztę tam mają:)
A w Przemyślu 40 lat minęło i dalej mostu na Rzecznej brak
BRAWO ! GRATULACJE!!!!