Tezy dr nauk medycznych Danuty Myłek mogą zaskakiwać. To, że fast foody nam szkodzą nie jest żadną nowością. Ale mamy też unikać mleka krowiego, tłuszczów, mięsa, kawy, a nawet chlorowanej wody w basenie i papierowych chusteczek i ręczników.
Zdaniem dr Myłek, głównym czynnikiem sprzyjającym rozwojowi każdej choroby, a nowotworu w szczególności jest stres. Kolejną cegiełkę dokładamy przez nieodpowiednią dietę i brak ruchu.
Negatywnymi czynnikami są: niska samoocena i nierozwiązane problemy. – Nie możemy myśleć o sobie, że jesteśmy gorsi, nie można czekać aż sprawy same się rozwiążą. Powinniśmy tak budować wszystkie sytuacje, aby pokochać siebie. Trzeba wytwarzać w sobie pozytywny algorytm, ruszać się, cieszyć się byle czym i śmiać. Ja często śmieję się w samochodzie do rozpuku. Nie można być malkontentem – radzi lekarka.
Ale z ćwiczeniami nie powinniśmy przesadzać. – Gdy zaczynamy[paywall] oddychać przez usta, osłabiamy nasz system obronny. Zawsze trzeba pić wodę przed i po ćwiczeniach – wskazuje. – Sport wyzwala w nas hormony, które uzależniają – dodaje.
Ruch działa jak swoista pompa dla naszych mięśni i przyśpiesza usuwanie toksyn z organizmu. – Jeśli się nie ruszamy, całe to szambo stoi w nas i nas truje – mówi D. Myłek.
Czym się może stresować małe dziecko? – Już w łonie matki płód może doznawać stresu. To są stresy matki, jej choroby, zła dieta, nałogi, telefony komórkowe, komputer na brzuchu. Potem cesarskie cięcie, brak dotyku matki. Brak karmienia piersią jest natomiast przyczyną wielu schorzeń – wskazuje.
Lekarka twierdzi, że jemy za dużo białka zwierzęcego. – Mięsożercy częściej chorują na choroby nowotworowe niż wegetarianie – twierdzi dr Myłek. – Jemy 20-krotnie więcej białka niż powinniśmy. A norma to 0,8 grama na kilogram wagi w ciągu doby, małe dzieci do 2 gramów – podaje lekarka.
Według niej powinniśmy unikać drobi z hodowli przemysłowych, ponieważ są karmione antybiotykami. – Oprócz konserwantów jest 13 tysięcy różnego śmiecia, które przemysł spożywczy dodaje nam do jedzenia – twierdzi D. Myłek. Kolejnym wrogiem naszego zdrowia, według stalowowolskiej alergolog, są wędliny wędzone sposobem przemysłowym.
Zaleca świeże owoce i warzywa. – Mają wszystko, co jest potrzebne do tego, żeby być zdrowym. Szczególnie polecam warzywa surowe zielone, żółte, czerwone. Tam jest wszystko: kwas foliowy, witaminy, berakaroten, wapń, minerały, mikroelementy. A kapustne zawierają siarkę, która ma szczególne działanie antynowotworowe. To samo cebula, czosnek, imbir. Szczególnie istotne są: brokuł, kalafior, kalarepa, kapusta, jarmuż. One zwiększają aktywność naszych enzymów – mówi.
Wspomniany czosnek najlepiej zmiażdżyć lub pokroić, bo wtedy, zdaniem dr Myłek, ma lepsze działanie. – Pomidor najlepiej jeść gotowany lub smażony. Jest bardziej wartościowy. Zapobiega też otyłości – wskazuje.
Warto sięgać po ananasy, papaje, awokado i wszystkie owoce, które mają granatowy kolor. Cytrynę najlepiej umyć i podawać ze skórką.
– Wszystkie owoce, które mają pestki należy jeść z pestką. Oczywiście łupkę trzeba wyrzucić. Znajduje się w nich amigdalina. To jest bomba wrzucona w nowotwór. Ona może nawet leczyć – podkreśla lekarka. Niektórzy lekarze twierdzą jednak, że terapia amigdaliną (witaminą B17) może doprowadzić do zatrucia cyjanowodorem. Zdaniem dr Myłek zdrowe komórki nie pozwalają na uwolnienie się cyjanku, niszczy on natomiast komórki rakowe. – Oczywiście pestki należy jeść z rozsądkiem – zaznacza.
– Codziennie polecam jajko – kontynuuje lekarka. Odradza natomiast mleko. – Kazomorfina mleka krowiego niszczy nam mózg – mówi.
Dr Myłek odradza margaryny, zaleca masło. – Obwiniliśmy cholesterol za różne złe rzeczy, a bez niego nie da się żyć. Jest konieczny do budowy komórek nerwowych, błonek komórkowych, witaminy D, wszystkich hormonów – dodaje.
Odradza też kawę. Zaleca natomiast wodę źródlaną oraz strukturyzowaną, czyli zamrożoną i rozmrożoną albo polaryzowaną. Zielona herbata przeciwdziała rakowi, ale trzeba wypić co najmniej 10 szklanek dziennie. Podkreśla, że alkohol pity regularnie jest rakotwórczy.
– Nie pijmy zimnych napojów, bo one nam unieczynniają enzymy, nie jedzmy śmieciowego jedzenia, jeśli już smażymy to na tłuszczach stałych. Nie wierzmy reklamom, suplementy dobierajmy starannie, nie smażmy na naczyniach pokrytych teflonem, nie używajmy papierowych chusteczek, ręczników i serwetek, bo tam jest formaldehyd, który ma działanie nowotworowe. Suplementujmy magnez – wskazuje.
Radzi, aby unikać wszystkiego, co wydziela pole magnetyczne. Za to poleca słońce. – To nieprawda, że słońce wywołuje nowotwory. Najpierw musimy na to zapracować, żeby słońce wywołało nowotwór. Szybciej te środki z filtrami powodują zmiany w skórze – mówi.
Na cenzurowanym jest też chlorowana woda – nie tylko do picia, ale nawet do kąpania na basenie. Bardzo dobrze na nasze zdrowie działa za to muzyka. – Najlepiej Mozart i Vivaldi – twierdzi D. Myłek.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tytuł artykułu powinien brzmieć: ''Mięso, kawa i nieodpowiednie tłuszcze niszczą nasz mózg, a nie mleko. Może tylko jeden cytat w tym temacie: "Do postępu duchowego nieodzowne jest picie mleka, które odżywia subtelne tkanki mózgu'' - PRABHUPADA Tylko chodzi tu przede wszystkim o świeże mleko prosto od krowy, jednakowoż jak napijemy się od czasu do czasu tego UHT to nic się nie stanie. A z kaw polecem Inkę oraz Anatola, bez kofeiny ma sie rozumieć. YOUTUBE.COM - TOI LUZJA - MIĘSO ZABIJA
A ta pani doktor nie chowała się na krowim mleku ? no chyba że na mleczku od byka
wrzucanie tłuszczy do jednego wora to jakiś obłęd... Organizm potrzebuje zdrowych tłuszczy jak skrzypiec futerał... i to wszystkich rodzajów: Nasyconych, jednonienasyconych i wielonienasyconych... Nikt nie powie mi, że olej kokosowy, oliwa z oliwek, tłuszcze omega 3 z orzechów, avokado czy siemia lnianego są niezdrowe bo go wyśmieję chamskim rechotem...
Mleko krowie jest przede wszystkim dla cieląt. Dla ludzi jest mleko ludzkie.
...a może na mleku od mamy?
Nie należy popadać w skrajności, również te żywieniowe. Należy szukać złotego środka. Lecz któż wie gdzie on jest? :-)
Tytuł artykułu powinien brzmieć: ''Mięso, kawa i nieodpowiednie tłuszcze niszczą nasz mózg, a nie mleko. Może tylko jeden cytat w tym temacie: "Do postępu duchowego nieodzowne jest picie mleka, które odżywia subtelne tkanki mózgu'' - PRABHUPADA Tylko chodzi tu przede wszystkim o świeże mleko prosto od krowy, jednakowoż jak napijemy się od czasu do czasu tego UHT to nic się nie stanie. A z kaw polecem Inkę oraz Anatola, bez kofeiny ma sie rozumieć. YOUTUBE.COM - TOI LUZJA - MIĘSO ZABIJA
A ta pani doktor nie chowała się na krowim mleku ? no chyba że na mleczku od byka
wrzucanie tłuszczy do jednego wora to jakiś obłęd... Organizm potrzebuje zdrowych tłuszczy jak skrzypiec futerał... i to wszystkich rodzajów: Nasyconych, jednonienasyconych i wielonienasyconych... Nikt nie powie mi, że olej kokosowy, oliwa z oliwek, tłuszcze omega 3 z orzechów, avokado czy siemia lnianego są niezdrowe bo go wyśmieję chamskim rechotem...