Prowadząca na działki ROD oraz na cypel ZHP droga po tegorocznej, kapryśnej zimie przestała w zasadzie istnieć. Miasto jeszcze w tym roku ma zamiar połatać nawierzchnię remonterem. Wszyscy mają jednak świadomość, że ulica potrzebuje gruntowniejszej przebudowy – burmistrz Mieczysław Piziurny zapewnia, że trzyma rękę na pulsie, poszuka pieniędzy na potrzebne prace, ale na konkrety trzeba poczekać przynajmniej jeszcze jeden sezon.
Odbijająca od Budowlanych tuż za błoniami otaczającymi ZEK droga nie ma nawet nazwy, ma jednak kilka funkcji, które czynią ją istotną.
Przede wszystkim stanowi jedną z dróg dojazdowych dla działkowiczów zrzeszonych w ROD Relax, regularnie korzysta z niej kilkaset osób. Dalej droga prowadzi na[paywall] tzw. cypel ZHP – tu funkcjonuje marina, pasjonaci wodują tu swoje żaglówki, można wypożyczyć kajak albo rowerek wodny.
W okresie letnim to oblegane miejsce, a drogę przemierzają zarówno mieszkańcy miasta, traktując ją jako pasaż spacerowy, jak i osoby z zewnątrz przybywające nad zalew na wypoczynek – zniszczona droga to zatem swoista wizytówka Radymna.
Świadomość problemu ma burmistrz M. Piziurny. – Ta droga po zimie jest w stanie katastrofalnym, wynika to z tego, że nie ma ona żadnego podłoża i tegoroczna zima spowodowała praktycznie jej całkowity rozkład – mówił burmistrz na marcowej sesji rady miasta.
Jak zauważył, w tegorocznym budżecie nie przewidziano inwestycji w tę drogę, a by myśleć o przeprowadzeniu gruntownego remontu, konieczne jest wykonanie dokumentacji technicznej. – To wcale nie jest łatwa rzecz do wykonania, bo chodzi też o znalezienie sposobu na odwodnienie tego odcinka od pęczaku do pierwszej bramy zjazdowej – wskazywał burmistrz, przypominając o niefortunnym ułożeniu drogi i bliskie sąsiedztwo działek generujące inżynieryjny problem odprowadzenia wody z drogi.
Dlatego M. Pizurny zapowiada, że w tym roku, jakkolwiek będzie to rozwiązanie, które nikogo nie satysfakcjonuje, miasto podejmie działania mające na celu „połatanie” nawierzchni. – Remontowanie tej drogi remonterem w tym roku to będzie działanie doraźne, wystarczające prawdopodobnie na sezon letni – stwierdza M. Piziurny.
– Jednak trzeba tam coś zrobić, żeby ta droga był przejezdna – zaznacza. Na bardziej zaawanasowane przebudowy czas ma dopiero nadjeść, ale burmistrz sprawę zamierza załatwić kompleksowo.
Najpierw wspomniana dokumentacja. Ma obejmować drogi okalające obecnie ogrody działkowe od ul. Budowlanych do ul. Piaskowej. W międzyczasie miasto musi jeszcze rozwiązać kwestie własności jednego z odcinków drogi i przejąć go od PZD. Te sprawy, jak zapewnia prezes ROD Relax, a jednocześnie radny miejski Zygmunt Uszakiewicz znajdują się na ostatniej prostej.
Niewykluczone, że wokół zbiornika powstanie pętla utwardzonych dróg, która poszerzy ofertę sportowo-rekreacyjną miasta. W ten sposób miasto rozwiąże też inny kłopot – kwestie dojazdu do działek prywatnych o charakterze rekreacyjnym, znajdujących się na południowo-wschodnim brzegu zbiornika ZEK.
– Racjonalnym będzie działanie zmierzające do wykonania dokumentacji, co z kolei w następnym roku pozwoli nam złożyć wniosek do funduszu dróg dojazdowych do pól. Tam wprawdzie kwoty nie są duże, ale zawsze jest to jakieś wsparcie. Wtedy trzeba będzie zabezpieczyć pieniądze w budżecie i wykonać naprawy już w sposób docelowy, do którego zmierzamy od dwóch lat – przedstawia swój plan M. Piziurny. – Finał tego jest bardzo bliski – podkreślał.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze