Przemyśl się wyludnia. Okazjonalnie jednak trudno się zeń wydostać i odwrotnie, przynajmniej korzystając z usług PKP. Dworzec kolejowy pełni funkcję przede wszystkim estetyczną, w mniejszym stopniu użytkową. Jest on – jak deklarują lokalne władze – wizytówką miasta… pięknego, lecz zamierającego, zauważają przyjezdni i miejscowi.
Mieszkańcy Przemyśla mogą zafundować sobie podróż pociągiem dalekobieżnym bez przesiadek do Szczecina, Wrocławia i Bydgoszczy. Pociąg osobowy zawiezie podróżnych bezpośrednio najdalej do Tarnowa. Kto zakupi bilet dużo wcześniej bądź będzie miał szczęście, autobusową komunikacją zastępczą dostanie się do Krakowa.
I na odwrót. Bez kłopotu dotrą do Przemyśla koleją turyści z wymienionych zakątków Polski. Czeka ich wówczas konfrontacja z „kresową” rzeczywistością. Pierwszy rzut oka na gród nad Sanem… czyli na przepiękny dworzec PKP. Oddany ponownie do użytku po generalnym remoncie w 2012 roku cieszy zmysł wzroku i oddaje ducha minionej epoki. Tyle że świeci pustkami[paywall].
Turysta uzyska dane w języku angielskim i niemieckim o Przemyślu, jego zabytkach, wydarzeniach kulturalnych oraz otrzyma materiały promujące miasto, zakupi pamiątki związane z Przemyślem. Było uroczyste otwarcie, przecięcie wstęgi przez wiceprezydenta Wojciecha Błachowicza, deklaracja poparcia ze strony UM. Po dwóch latach punkt zawiesił działalność, „Stacja Przemyśl” zniknęła z holu głównego dworca PKP. Powód – zbyt wysoki czynsz, brak ruchu.
Trudno powoływać się na przykład przeszłostuletniego budynku byłego dworca w Paryżu, obecnie Musée dOrsay czy Centrum Sztuki na dworcu w Cincinnati. To w końcu metropolie. Ale już o Tarnowie warto wspomnieć. Tamże, w budynku dworca PKP, ulokowano wystawę Kolekcji Małopolskiej Fundacji Muzeum Sztuki Współczesnej. Prezentuje ona wybrane prace czołówki polskich artystów współczesnych, m.in. Pawła Althamera, Mirosława Bałki, członków Grupy Ładnie, urodzonego w Tarnowie Wilhelma Sasnala itd.
Inny przykład. Na dworcu w Rumi (województwo pomorskie) utworzono „Stację Kultury”. Dworzec nie przestał pełnić pierwotnej funkcji, jednak dzięki współpracy władz lokalnych, PKP oraz miejscowej biblioteki wyremontowano modernistyczny budynek stacji, a jej wnętrze zamieniono w wygodną, nowoczesną i ogólnodostępną wypożyczalnię z czytelnią.
Przypomnijmy… W lutym 2010 r., czyli jeszcze przed remontem w holu dworca PKP stacjonowała wystawa Zesłańcy – Sybiracy – Deportowani, przygotowana przez rzeszowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Z kolei we wrześniu 2013 r. w budynku przy placu Legionów 1 miał miejsce przegląd filmowy Od klasyki do współczesności. Przemiany języka filmowego, organizowany przez CK w Przemyślu. Z pewnością i dziś podobne próby ożywiania przemyskiego dworca byłyby mile widziane.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.W latach siedemdziesiątych, za głębokiej komuny, również Przemyśl się wyludniał, młodzi ludzie migrowali za nauką i pracą w głąb Polski, natomiast teraz przenoszą się trochę dalej i raczej nie myślą o powrocie, jest to wynik polityki gospodarczej PO, a także takich samych i niezmiennych władz miasta, jestem rodowitym Przemyślaninem, i w latach siedemdziesiątych mieszkałem przez bardzo długi okres czasu w Opolu, wróciłem, lecz teraz mieszkam w Anglii i mocno się zastanawiam czy wracać.
A jak się ma sprawa ze świątyniami? Wyludniają się też?
Tak ale o to już dbają PISoBolszewicy z dyrektorem zohydzając je wyznawcom.
"Okazjonalnie jednak trudno się zeń wydostać i odwrotnie, bynajmniej korzystając z usług PKP". Bardzo uprzejmie proszę o poprawienie błędu: "bynajmniej" jest przeczeniem i oznacza "na pewno nie" i nie ma nic wspólnego z wyrazem "przynajmniej". Wielu ludzi ten błąd popełnia, ale doprawdy nie wypada, aby pojawiał w gazecie i to jeszcze w leadzie... Bo doprawdy nie chce się pozostać na stałe w mieście, w którym ludzie nie potrafią pisać. Przynajmniej niektórzy...
Coś konstruktywnego o dworcu w Przemysluhttps://www.facebook.com/KlubZeglarskiSan/videos/526706664163586/ i podobało się :)
No cóż wojna idzie. Trzeba uciekać jak najdalej na drugą półkulę. Ukraińcy już są za rogiem. Połowa miasta (mieszkania, sklepy, firmy, stanowiska w urzędach) już jest w ich rękach, a za niedługo Rzeszów też będzie.
Masz rację wojna coraz bliżej wschodnich granic to ludzie uciekają.
Ludzie uciekja z Przemyśla . Praca tylko dla znajomych królika .Po zatym miast krok po kroczku wykupują i Przejmują hahły . Niedługo nie będzie tu ani jednego Przemyślaka .Po prostu wojna idzie .
"Kto zakupi bilet dużo wcześniej bądź będzie miał szczęście, autobusową komunikacją zastępczą dostanie się do Krakowa". Co to za brednie ?. Przecież większość pociągów IC i TLK przejeżdżają przez Kraków (prócz pociągu TLK San,Solina oraz Karpaty,które od Rzeszowa prowadzone są niezelektryfikowaną trasą na Lublin a dalej na Warszawę). Od nowego rozkładu jazdy będzie można dotrzeć bezpośrednio np. do Jeleniej Góry. Artykuł pisała osoba,która nie ma zielonego pojęcia o kolei.
Witam, często jeżdżę do Krakowa, głównie komunikacją zastępczą. Jestem bardo dobrze zorientowana w temacie. O ile nie kupi się biletu dzień wcześniej, praktycznie nie ma szans na podróż. O bilet powrotny w Krakowie warto zadbać 2 dni wcześniej, inaczej wyprzedzą człowieka podróżujący dalej na wschód. Można jechać poza tym Barbakanem o 02:34, względnie Kossakiem o 7:32, Dolnoślązakiem o 11:33, następnie dopiero pociągiem TLK o 20:00, tyle że wówczas jest się w Krakowie po północy (00:41). Kto chciałby wyjechać po pracy w piątek zdany jest zatem na nocne podróżowanie.
Piękne Miasto ale bez Przyszłości banki apteki szmateksy kościoły i Ukraińcy to miasto umiera o tym sie mówi od dawna ale nikogo to nie obchodzi nawet pana Prezydenta myślę gdyby był lepszy gospodarz np jak w Rzeszowie było by naprawdę dobrze dlaczego tez z rodziną wyjeżdżam pozdrawiam
Mogłabym tu mieszkać do śmierci za minimalną, ale nawet to nie jest mi dane. Od lat ciężko mi tutaj utrzymać zatrudnienie. Lata mijają, a za chwilę już zostanę bez szans na cokolwiek, bo tutaj dla ludzi po 50-tce pracy nie ma. Niestety choć nie chcę muszę jechać za chlebem za granicę. Wyjątkiem nie jestem, coraz mniej tutaj osób, które znam. Chyba tylko emeryci nie chcą stąd uciekać. Im zadbane miasto, z kładką rowerową się przyda. Mnie nawet nie stać na rower. Pozdrawiam podkarpackich polityków. Ja wybywam tam, gdzie jest praca a człowiek nie stresuje się permanentnie czy zarobi na chleb.
W latach siedemdziesiątych, za głębokiej komuny, również Przemyśl się wyludniał, młodzi ludzie migrowali za nauką i pracą w głąb Polski, natomiast teraz przenoszą się trochę dalej i raczej nie myślą o powrocie, jest to wynik polityki gospodarczej PO, a także takich samych i niezmiennych władz miasta, jestem rodowitym Przemyślaninem, i w latach siedemdziesiątych mieszkałem przez bardzo długi okres czasu w Opolu, wróciłem, lecz teraz mieszkam w Anglii i mocno się zastanawiam czy wracać.
A jak się ma sprawa ze świątyniami? Wyludniają się też?
Tak ale o to już dbają PISoBolszewicy z dyrektorem zohydzając je wyznawcom.