Kolejny rozdział dramatu dzieci przetrzymywanych przez ojca w Ostrowie, w gm. Radymno, został zamknięty. Decyzją Sadu Rejonowego w Przeworsku Jacek B. został zmuszony do wydania dzieci matce – pani Dominice. Ojciec zastosował się do orzeczenia. Jednak proces zabliźniania ran u wszystkich stron konfliktu jeszcze potrwa.
Sprawę dwójki dzieci – Julki (9 lat) i Michała (7 lat) – których ojciec nie odwiózł do matki po weekendowym widzeniu, opisywaliśmy szczegółowo na łamach naszego tygodnika. Dzieci były przetrzymywane w Ostrowie, nie chodziły do szkoły, miały ograniczony kontakt z matką – ich prawowitą opiekunką, a w sprawę ich odzyskania zaangażowało się biuro detektywistyczne Krzysztofa Rutkowskiego. Na początku miesiąca starsza dziewczynka zdołała uciec i od tego czasu przebywa z matką, jej partnerem i nowo narodzonym przyrodnim bratem w Kańczudze[paywall] . 20 listopada zamknięty został jeden z ważniejszych rozdziałów tej historii. Sędzia Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu rejonowego w Przeworsku Tomasz Półtorak w wydanym orzeczeniu nakazał ojcu dzieci, Jackowi B., przekazanie matce pozostającego pod jego opieką Michałka. Poza tym sąd obarczył go kosztami procesu. Wbrew obawom pani Dominiki i sugestiom pojawiającym się w obozie Rutkowskiego Jacek B. zastosował się do tego orzeczenia i już następnego dnia oddał chłopaka pod opiekę matki.
– Jestem bardzo szczęśliwa – mówi pani Dominika. – Michałek już od poniedziałku pójdzie do szkoły, do której nie chodził 3 miesiące. Czekać nas będą teraz wyjazdy do psychologa i psychiatry, bo dziecko jest bardzo zamknięte w sobie – dodaje nieco już spokojniejsza matka. Niestety proces powrotu do normalności może potrwać. Zarówno starsza Julka, jak i jej młodszy brat Michał będą musieli pozostać pod opieką specjalistyczną jeszcze przez jakiś czas. Czeka ich też trudny proces nadrabiania szkolnych zaległości. – Jeśli chodzi o Julkę, to zostało to tak rozwiązane, że dziecko normalnie chodzi do szkoły, ale oprócz tego ma dodatkowe nauczanie indywidualne – wyjaśnia pani Dominika. – Z Michałem będzie pewnie tak samo – dodaje. Potrwa też proces nowego układania stosunków pomiędzy byłymi małżonkami. Pani Dominika chce zmienić zakres kontaktów dzieci z ojcem. – Będzie to albo całkowite pozbawienie praw rodzicielskich, albo widzenia będą się odbywać pod nadzorem kuratora – informuje. Dodatkowo przeciwko ojcu dzieci, Jackowi B., prowadzone jest postępowanie karne w jarosławskiej prokuraturze i niewykluczone, że mężczyzna stanie niebawem przed sądem. O dalszym rozwoju wypadków będziemy informować.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze