Termin „blue monday” wprowadził 18 lat temu Cliff Arnall – brytyjski psycholog, który na podstawie obliczeń uznał, że najsmutniejszy dzień w roku to każdy trzeci poniedziałek stycznia.
Części składowe wzoru, jaki stworzył, to: pogoda (krótki dzień i niskie nasłonecznienie), debety bądź długi, miesięczne wynagrodzenie, czas od Bożego Narodzenia, świadomość niedotrzymania postanowień noworocznych, poziom motywacji oraz poczucie konieczności podjęcia działań.Dane rządowe mówią, że już w 2018 roku w Polsce zostało zrealizowanych 1,28 mln recept na leki przeciwdepresyjne. W 2019 było ich już 3,8 mln. Tendencja jest zatem wysoce wzrostowa.
Przyczyn depresji może być wiele. Mogą to być m.in. sytuacje i wydarzenia z dzieciństwa, uwarunkowania genetyczne czy trudne, traumatyczne doświadczenia, zaburzenia i inne choroby.
Ciągłego smutku, utraty zainteresowań i przyjemności, nadnormalnego zmęczenia nie da się pozbyć ot tak. Nie wystarczy wola wyjścia z depresji. Wymaga ona leczenia. Gdy sam chory nie widzi problemu i potrzeby otrzymania pomocy, trzeba mu pomóc.
Nieleczona depresja prowadzi często do tragicznych skutków. Sukces leczenia to współpraca lekarzy, psychologów, rodziny i środowiska. Nie bójmy się reagować. Każdy zasługuje na pomoc.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze