Rozmowa z europosłanką Elżbietą Łukacijewską (PO).
Jarosław Kaczyński podczas sobotniego spotkania z wyborcami w Ełku (5.11 br.) otrzymał pytanie o nowe projekty wspierające rodzinę. Po udzieleniu odpowiedzi przeszedł do krytyki tych, którzy dzieci nie mają. Prezes PiS zaznaczył, że nie jest zwolennikiem „bardzo wczesnego macierzyństwa”, bo „kobieta musi dojrzeć do tego, aby być matką. Ale jak do 25 roku życia daje w szyję to, trochę żartuję, ale nie jest to dobry prognostyk w tych sprawach”.
Jak Pani Poseł skomentuje te słowa? Czy mieszczą się w konwencji żartu?
– Świat, o którym mówi Kaczyński, nie istnieje. Ten samotny Pan bez prawa jazdy, bez konta w banku, Pan otoczony przez ochroniarzy, policję i klakierów, bo nawet na spotkania z nim nie są wpuszczani ludzie bez specjalnych zaproszeń i ustalonych wcześniej pytań, nie ma pojęcia, jak wygląda życie i jak wyglądają troski i problemy Polek.
Słowa, które wypowiedział, nie są żartem, a obrazą dla tysięcy polskich kobiet i pokazują oderwanie Kaczyńskiego od rzeczywistości, brak szacunku do kobiet i zupełny brak empatii z jego strony. Jednym słowem wstyd!
Dlaczego, Pani zdaniem, spada w Polsce liczba narodzin, pomimo że przez obecny rząd został wprowadzony program 500+, który miał poprawić tak zwaną dzietność?[paywall]
– Przepisy wprowadzone przez PiS, zakazujące całkowicie aborcji, tragedie młodych Polek zmuszonych urodzić dzieci z wadami letalnymi, co skończyło się śmiercią młodych matek i tragedią ich rodzin, to jeden z powodów obaw kobiet przed zajściem w ciążę. Urodzenie niepełnosprawnego dziecka w naszym kraju skazuje kobietę na heroizm, któremu często nie są w stanie podołać, zostając same, bez należytej pomocy państwa.
Drugim powodem jest bezpłodność, która dotyczy nie tylko kobiet. Bezpłodność jest chorobą, która powinna być należycie leczona. Program InVitro dawał tysiącom par w Polsce szansę na szczęście posiadania dzieci. Niestety, rząd PiS-u zlikwidował program, który funkcjonował za czasów PO-PSL i pozwalał zabiegi zapłodnienia sfinansować z budżetu. Niestety, na prywatne zabiegi nie stać większości młodych małżeństw. I trzecim powodem jest sytuacja społeczno-gospodarcza w Polsce, która nie daje młodym parom poczucia bezpieczeństwa i udźwignięcia kosztów utrzymania powiększonej rodziny.
Czy znane są Pani Poseł dane o wzroście spożycia alkoholu przez Polki, szczególnie te do 25 roku życia? Bo być może bagatelizujemy ewentualny problem alkoholowy w tej grupie kobiet?
– Od lat znane są badania, że młodzież, w tym również dziewczyny, coraz wcześniej sięgają po alkohol. Niestety w Polsce brakuje odpowiedniej edukacji pokazującej konsekwencje picia w bardzo młodym wieku.
Dodajmy, że te dane nie dotyczą kobiet w związkach i mężatek. Każda odpowiedzialna kobieta wie, że ciąża jest związana z abstynencją. Więc Kaczyński coś tam czytał, ale bez zrozumienia.
Jest Pani europosłanką. Z urodzenia jaślanką. Udowodniła Pani, że z niewielkiej bieszczadzkiej miejscowości, dokładnie z Cisnej, można ruszyć w świat. Jak z brukselskiej perspektywy ocenia Pani perspektywy życiowe młodych kobiet mieszkających na Podkarpaciu? Czy mają równe szanse z kobietami z bogatszych regionów Polski?
– Dzisiaj zmienił się świat i możliwości. Zmieniły się też kobiety. Są lepiej wykształcone i świadome swoich wartości. Jest też, lub do niedawna było, zrozumienie dla kobiecych ambicji. Więc gdybym miała mówić o szansach i możliwościach, to one zależą od nas samych. Wszystkie bariery i szanse są w nas.
I albo mamy marzenia i odwagę, aby je realizować, albo nie.
Miejsce zamieszkania jest drugorzędne, chociaż niektóre przyjęte normy mogą ograniczać kobiety. Ważne jest też wychowanie, dlatego apeluję do rodziców, aby dawali dzieciom skrzydła, chwalili swoje pociechy i wzmacniali. Słowa: możesz, dasz radę, jestem z Ciebie dumny, nie przejmuj się mają magiczną moc.
Dziękuję za rozmowę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze