Reklama

Festiwal „Opowieści znad Wiaru”, czyli co się wydarzyło w Rybotyczach i Nowych Sadach?

05/10/2021 09:39

Największy w okolicy świątek stoi w centrum Rybotycz. W piątek, 17 września ksiądz proboszcz Zbigniew Kuc poświęcił prawie trzymetrowego Chrystusa frasobliwego, którego kilka miesięcy wcześniej Mirosław Orłowicz wyrzeźbił na plenerze rzeźbiarskim. Zapadający zmierzch i deszcz raczej nie sprzyjały celebracji, ale nie zniechęciły chętnych do zaplanowanego na ten wieczór spaceru do nieistniejącej wioski Borysławka, który był kolejnym epizodem „Opowieści znad Wiaru”.

Kiedy wchodziliśmy do lasu, było już zupełnie ciemno i okazało się, że zawiodły chińskie knoty w lampach naftowych. To był pomysł Antoniego Pilcha, żebyśmy, idąc przez wioskę, której już nie ma, tak jak kiedyś jej mieszkańcy przyświecali sobie lampami naftowymi. Dla Antoniego to ważne miejsce, bo stąd pochodzili jego przodkowie.


Przeczytaj też:
„To dopiero początek!”. Wrażenia po plenerze rzeźbiarskim w Rybotyczach


Na szczęście co bardziej przezorni mieli czołówki. Gdyby nie to, błotnista droga i dwa rwące strumyki, które trzeba było przejść w bród, byłyby nie do pokonania. Po drodze, tu i ówdzie w ciemnościach niczym błędne ogniki pełgały nikłe światełka w symbolicznych oknach zawieszonych na drzewach tam, gdzie jeszcze siedemdziesiąt parę lat temu były domy i toczyło się życie.

Z ciemności dobiegało porykiwanie jeleni, co tylko podkreślało magię miejsca, a wszystko razem tworzyło nastrój odpowiedni do przywoływania pamięci. Naszym celem było wzgórze, gdzie stała cerkiew św. Jana Ewangelisty, rozebrana w drugiej połowie lat czterdziestych, po wysiedleniu mieszkańców Borysławki.

Po ponadpółgodzinnym marszu wszyscy (trzydzieści parę osób, niektórzy z dziećmi), przemoczeni i ubłoceni, dotarliśmy na[paywall] dawny, opuszczony przycerkiewny cmentarz. Tam odbyła się panachyda. Modlitwę za dusze tych, którzy są tu pochowani, odmówił greckokatolicki ksiądz Roman Kocyrowski, a kilka osób znających słowa i melodię zaśpiewało „Wiecznaja Pamiat”.

Na zakończenie wszyscy utworzyli krąg dookoła czterech starych żelaznych krzyży, odnalezionych w tym miejscu i odrestaurowanych staraniem Antoniego Pilcha. W drodze powrotnej, brnąc po kostki w błocie, ksiądz Roman przyznał, że dla takiej chwili warto było wybłocić sutannę.

Reklama

Ciąg dalszy, czyli wydarzenie w Nowych Sadach

Następnego dnia niebo się zlitowało i przestało padać. W sobotę po południu przed dawną szkołą w Nowych Sadach zgromadziło się około stu osób. Byli: przedstawiciel urzędu gminy, sołtys, panie z miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich, ci, którzy poprzedniego dnia poszli do Borysławki, mieszkańcy wioski i sąsiednich miejscowości, kilkanaście osób z Przemyśla i Medyki.

Dr Olga Solarz, której od tego momentu zaczął przysługiwać tytuł rektora, ogłosiła rozpoczęcie działalności Uniwersytetu Ludowego w Nowych Sadach. Wstęgę przecięli Ireneusz Solarczyk, reprezentujący urząd gminy i sołtys Nowych Sadów Józef Kaiser, który powiedział, że bardzo się cieszy z tego, że w jego wiosce powstał uniwersytet i w imieniu mieszkańców obiecał pomoc organizatorom tego przedsięwzięcia.

Na tym skończyła się krótka część oficjalna, po czym wszyscy tłumnie weszli do budynku dawnej szkoły, której jeszcze przed miesiącem nie było widać zza pokrzyw. Ktoś zaczął wspominać klasę, w której się uczył, inni rozglądali się ciekawie po świeżo wysprzątanych wnętrzach, ze śladami tablic na ścianach.

Potem się zaczęło. Najpierw było otwarcie wystawy fotograficznej „Romskie getto”, później Grzegorz Kijanka pokazał swoje prace malarskie. Obok, w dawnym pokoju nauczycielskim Antoni Pilch z kilku zdjęć, starych map i artefaktów znalezionych na terenie Borysławki urządził izbę pamięci poświęconą wiosce jego przodków.

Kolejnym punktem programu był wykład inauguracyjny dr Olgi Solarz o magii miłosnej, czyli „Jak zakochać się skutecznie i na krótko”. Ludzie słuchali o afrodyzjakach stosowanych przez prababcie trochę z przymrużeniem oka, ale niektórzy po wykładzie długo dyskutowali na ten temat.

Z każdą chwilą przybywało gości i szybko okazało się, że Uniwersytet Ludowy nie pomieści wszystkich. Na podwórzu zapłonęło ognisko, z którego najbardziej ucieszyły się dzieci.

Do pomieszczenia, w którym panie z Koła Gospodyń Wiejskich oferowały miejscowe kulinaria i gorące napoje, ustawiła się kolejka. W sąsiedniej sali rozpoczął się koncert zespołu „Wernyhora” z Sanoka, który zaprezentował stare bojkowskie pieśni.

Następnie w podobnym klimatach muzyki dawnej Galicji wystąpili Antoni Pilch (śpiew, lutnia) i Julia Doszna (śpiew). Wtedy się okazało, że niektóre panie znają te pieśni i nuciły je razem z artystami. Na koniec, też na ludowo, zagrała Kapela Tadirindum i wtedy się zaczęło. Kto żyw ruszył w tany, a ci, którzy nie zmieścili się w sali, tańczyli na korytarzu i zabawa, jak za dawnych lat, trwała do północy.

Reklama

„Magia Karpat”

– Uniwersytet Ludowy w Nowych Sadach to pomysł grupy pasjonatów, którzy zdobywali doświadczenia w innych takich uniwersytetach działających w kraju – opowiada dr Olga Solarz.

– Uniwersytety Ludowe mają w Polsce ponadstuletnią tradycję i wypracowaną formę edukacji, która polega na tym, że akcent położony jest na to, czego oczekują ci, którzy będą ich słuchaczami i to oni będą współtworzyć program. Chcąc tak działać, założyliśmy Fundację „Magia Karpat”, która dzierżawi budynek dawnej szkoły i przyległy do niego teren. Ja jestem jej prezesem, a w zarządzie są: Piotr Pawliszcze, Jacek Wydrzyński, Grzegorz Kijanka, Antoni Pilch, Olga Hryńkiw i Mirosław Orłowicz. Każdy z nas w miarę swoich możliwości i umiejętności dokłada się do tej inicjatywy. Oczywiście jej powodzenie zależy też od mieszkańców Nowych Sadów, którzy z sołtysem na czele już włączyli się w organizację tego wydarzenia i wiele pomogli. Również w urzędzie gminy znaleźliśmy sprzyjający klimat, za co wszystkim serdecznie dziękuję – podsumowuje.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama