Łacińska nazwa w tytule to nic innego, jak szachownica kostkowa. Bardzo rzadki w Polsce gatunek bylin z rodziny liliowatych, będący pod całkowitą ochroną. Żeby zobaczyć, jak wygląda kwiat szachownicy, nie trzeba czekać do maja i jechać w okolice Krównik, gdzie ma siedlisko. Kilka jej świetnych zdjęć znalazło się na wystawie Witolda Maślanki, zatytułowanej Z bliska, czynnej w Małej Galerii Fotografii, która działa w Muzeum Historii miasta (Rynek 9).
– Interesuje mnie każdy rodzaj fotografii, ale najczęściej fotografuję przyrodę, pewnie dlatego, że na łonie natury, gdy jestem sam, nic mnie nie rozprasza – skromnie[paywall] mówi o sobie autor.
Jednak w przemyskim (i nie tylko) środowisku interesujących się fotografią znany jest jako fotograf przyrody. Ten gatunek fotografii wcale nie należy do łatwych, gdyż – oprócz specjalistycznej wiedzy o technice – trzeba również mieć dużą wiedzę o fotografowanych obiektach, czyli o przyrodzie i wyczucie estetyki.
Fotografia przyrodnicza może być pułapką dla tych, którzy polują na jakiś rzadki okaz, żeby mieć jego zdjęcie w swojej kolekcji albo żeby zrobić obrazek tak piękny, że aż ocierający się o kicz. Takie zdjęcia mogą jedynie zainteresować botanika albo rozczulić mieszczucha, który wpada w zachwyt, widząc uroczego motylka czy śliczny kwiatek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze