Reklama

Gdzie mieszkał Henryk Jordan?

– Przemyśl uhonorował postać Henryka Jordana, nazywając jego imieniem jedną z ulic, ale nie jest ona związana z jego domem rodzinnym. Moim zdaniem ten człowiek zasługuje na więcej. Mimo upływającego czasu idea Ogrodów Jordanowskich, z których korzystały tysiące dzieci jest wciąż żywa – uważa Jerzy Wojciechowski z Środy Wielkopolskiej, który od dłuższego czasu próbuje ustalić, gdzie znajdował (-uje) się dom rodzinny dra Jordana.

– Od kilku lat staram się odszukać i ustalić ważne, ale nieco zapomniane miejsce, ściśle związane z Przemyślem. Dotyczy ono lokalizacji domu rodzinnego wyjątkowego człowieka urodzonego właśnie w Przemyślu. Chodzi o doktora Henryka Jordana. Człowieka, który bardzo kochał to miasto, bo w mojej ocenie zabrał je ze sobą do Krakowa. Tak przynajmniej wynika z jego życiorysu. O ile nie miałem żadnego problemu z ustaleniem, gdzie mieszkał jako dorosły, przebywając w Krakowie i gdzie znajduje się jego mogiła, o tyle podejmowane próby ustalenia, gdzie mieści się jego dom rodzinny, długo kończyły się niepowodzeniem – tłumaczy J. Wojciechowski[paywall].

Czy Jordan mieszkał przy ulicy Władycze?

– Dzięki kustoszowi Muzeum Archidiecezjalnego w Przemyślu  dowiedziałem się, że Henryk Jordan 2 sierpnia 1842 roku został ochrzczony w katedrze. Ceremonii dokonał ksiądz Andrzej Stelmachowicz, wikariusz katedralny. W akcie chrztu widnieje informacja: numer domu 13 Przemyśl Miasto, bo nie było wówczas nazw ulic. Niestety, to nie ma bezpośredniego przełożenia na dzisiejszy plan Przemyśla. Niski numer domu sugerował, jakoby znajdował się na Rynku, ale fakt, że to była „zubożała rodzina” eliminował takie rozwiązanie. Chrzest w katedrze dowodził, że rodzice Henryka zamieszkiwali gdzieś w jej pobliżu. Potrzebny był łącznik w postaci konkretnej informacji o numeracji domów w Przemyślu. I tym łącznikiem jest – tak sądzę – odnaleziona w internecie mapa Przemyśla z 1855 roku, zawierająca numerację aktualną w roku chrztu Henryka. W mojej ocenie to dowód wskazujący, gdzie znajdował się dom państwa Jordanów. Prawdopodobnie to obecnie ulica Władycze 17 – uważa J. Wojciechowski.
Pan Jerzy nie jest tego jednak w stu procentach pewny, więc m.in. za naszym pośrednictwem prosi wszelkie instytucje, organizacje czy osoby prywatne, by potwierdziły jego przypuszczenia. – Być może wystarczy wywiad środowiskowy, być może żyje jeszcze w ludziach pamięć o tej rodzinie. Myślę, że patriotyzm lokalny będzie wystarczająco silnym motywem – uważa.
Gdyby rzeczywiście udało się potwierdzić, że dr Jordan urodził się w kamienicy przy ul. Władycze 17, jest gotowy pomysł, jak można byłoby ten fakt udokumentować. – Wydaje mi się, że tablica pamiątkowa na ścianie domu to obowiązek. A jeszcze piękniejszym byłby na przykład pomnik młodzieńca gdzieś w parku, koło zamku, wpatrzonego w stronę Krakowa. Z całą pewnością na to zasłużył – podsumował J. Wojciechowski.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama