Piłkarze IV ligi podkarpackiej rozegrali 23. kolejkę mistrzowskich spotkań.
Jak było do przewidzenia: wszystko wróciło do normy. Lider JKS Jarosław – po dwóch remisowych spotkaniach z rzędu – wrócił na zwycięską ścieżkę, a ich ofiarą został beniaminek ŁKS Łowisko. Stracił 7 bramek, a mógł więcej. Pierwszej na wiosnę porażki doznała Polonia Przemyśl. Spotkanie w Boguchwale z Izolatorem miało być swoistą weryfikacją dotychczasowych, znakomitych osiągów ekipy Pawła Załogi. Weryfikacją, czy z takimi zespołami jak popularna „Izolacja” Przemyślanie są już w stanie nawiązać wyrównaną walkę. Niestety, weryfikacja okazała się bardzo brutalna. To jeszcze nie ten czas. Zdecydowana porażka 4:0 to najniższy wymiar kary dla polonistów. Wciąż grając w osłabieniu, z bardzo wąską ławką rezerwowych, kolejny dobry mecz rozegrał KS Wiązownica. Tym razem ekipa Huberta Kasi zatrzymała w Łańcucie słabo spisującą się na wiosnę SPEC Stal. Po odprawieniu z kwitkiem Karpat Krosno, kolejny zespół z czołówki połamał sobie zęby na mądrze grającym zespole z Wiązownicy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze