Reklama

Higuita jak profesor. Na urodziny! [ZDJĘCIA]

Dzisiaj (1 sierpnia br.) skończył 25 lat. Na krótkiej, acz stromej ściance na ulicy Tatarskiej w Przemyślu, wieńczącej 3. etap Tour de Pologne, pojechał jak profesor. Nie ma się co dziwić, bo „góralem” jest wybornym. Wygrał w znakomitym stylu, sprawiając sobie piękny urodzinowy prezent. Mistrz Kolumbii, zwycięzca etapu Vuelta a Espana Sergio Higuita założył także żółtą koszulkę lidera wyścigu. W tym samym miejscu co Joao Almeida rok temu. Portugalczyk dowiózł ją do końca, czy tak samo zrobi niezwykle utalentowany Latynos?

Większość fachowców przewidywało, że etap z Kraśnika do Przemyśla będzie jednym z kluczowych dla losów całego wyścigu. Że – po raz kolejny – będzie wisienką na torcie narodowego ścigania. Że może w znacznym stopniu wpłynąć na klasyfikację generalną, wskazując na potencjalnego triumfatora 79. edycji TdP.

Po dwóch etapach liderem był Norweg Jonas Abrahamsen (Uno-X Pro Cycling Team), dzięki bonifikatom zdobywanym na lotnych premiach. 3. etap był najdłuższy etap tegorocznego TdP. Liczył 238 km. Znaczna część odcinka prowadziła po płaskim terenie. Tam ulokowane zostały trzy lotne premie LOTTO. Jedną z nich w Jarosławiu, na 145. kilometrze. Kolarze przejechali przez wiele miejscowości w naszym regionie, min.: Pigany, Sieniawę, Manasterz, Tuczempy, Radymno, Święte, Sośnicę, Niziny, Walawę, Wyszatyce, Bolestraszyce, Buszkowiczki czy Buszkowice. Wszędzie wielobarwny peleton witały tłumy kibiców z biało-czerwonymi flagami czy chorągiewkami.

Po raz kolejny w naszym regionie na trasie były tłumy kibiców. To był imponujący widok. Widok, który na długo pozostanie w pamięci. Kolarze wynagrodzili im to kapitalnym spektaklem na podjeździe na ul. Tatarskiej. W 90-stopniowy zakręt z ul. Słowackiego w ul. Basztową wjechali co prawda pojedynczo, ale wciąż była to liczna grupa. W ub.r. na 1,5 km przed kreską kapitalnym atakiem swój koncert rozpoczął Portugalczyk João Almeida (Deceuninck-Quick Step). Teraz próby także były (Mark Teunissen z Jumbo-Visma, Jhonatan Narvez z INEOS-Grenadiers czy Sebastian Berwick z Israel – Premier Tech), ale nie na tyle zdecydowane, nie na tyle mocne, aby któryś z „górali” odjechał samotnie w stronę Zniesienia. Gdzieś w czołówce kręciła jedna z największych gwiazd tegorocznej edycji wyścigu Ekwadorczyk Richard Carapaz, ale widać było, że to nie forma z Giro dְ’Italia czy Tour de France.

Na ok. 300 m przed metą zaatakował Segrio Higuita z byłej grupy Rafała Majki, czyli BORA-hansgrohe. Czaił się do tej pory w okolicach 5. – 8. miejsca. To było decydujące depnięcie. Kolumbijczyk odskoczył, znakomicie wszedł w ostatni zakręt i pewnie przeciął linię mety, ulokowaną jak w poprzednim roku tuż obok Krzyża Zawierzenia.

Reklama
Podczas dekoracji prowadzący ceremonię poinformował, że S. Higuita 1 sierpnia obchodzi urodziny! Lepszego prezentu zrobić sobie nie mógł. Jego triumf oklaskiwały setki mieszkańców nie tylko Przemyśla, ale i regionu, bo na finał etapu przybyli m.in. wyjątkowi kibice sportu z Jarosławia czy okoli Przeworska. Atmosfera po raz kolejny była wspaniała.

Po raz kolejny był to wyjątkowy etap. W wyjątkowy dzień – Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego. Dlatego etap zakończył się wcześniej niż wszystkie pozostałe…

Przed g. 17 było już po dekoracjach najlepszych. Równo o g. 17 – podobnie jak w całej Polsce – zawyły syreny. Wszyscy zgromadzeni na czele z biskupem pomocniczym Archidiecezji Przemyskiej bp. Stanisławem Jamrozkiem oraz szefostwem wyścigu Agatą i Czesławem Langami oddali hołd bohaterom Warszawy.

 

 

3. etap: Kraśnik – Przemyśl:

1.  Sergio Higuita (Kolumbia; BORA-hansgroe) – 5:25:46 h

Reklama

2. Pello Bilbao (Hiszpania; Bahrain-Victorious) – ten sam czas

3. Quinten Hermans (Belgia; Intermarché-Wanty-Gobert Matériaux) – ten sam czas

4. Matteo Sobrero (Włochy; Team BikeExchange-Jayco) – ten sam czas

5. Quentin Pacher (Francja; Groupama-FDJ) – ten sam czas

6. Mauro Schmid (Szwajcaria; Quick-Step Alpha Vinyl Team) – ten sam czas

7. Felix Gall (Austria; AG2R Citroën Team) – ten sam czas

8. Stephen Williams (Wielka Brytania; Bahrain-Victorious) – ten sam czas

9. Lucas Hamilton (Australia; Team BikeExchange-Jayco) – ten sam czas

Reklama

10. Diego Ulissi (Włochy; UAE Team Emirates) – ten sam czas



Szerzej w papierowym wydaniu ŻP.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama