W części I art. pt. „Ogniem i mieczem”, byliśmy świadkami krwawych zajść, wojen prywatnych. Akta ziemi przemyskiej są ich pełne. Jednocześnie region ten obfitował w postacie nietuzinkowe. Zakładano tu drukarnie, tu urodził się twórca polskiej kartografii, tutaj najwcześniej zakorzeniła się reformacja i walczono z celibatem księży. Rolę ziemi przemyskiej w kulturze renesansu trafnie ujął Henryk Barycz, wysuwając ją „spośród ziem wchodzących w skład województwa ruskiego (…) na czoło” (zob. H. Barycz, „Ziemia przemyska i Przemyśl w rozwoju polskiej kultury renesansowej”). Popatrzmy więc nie na wady, ale tym razem niewątpliwe zalety naszej przemyskiej szlachty.
Herburtowie to ród osiadły na Rusi Czerwonej. Skupiony wokół dwóch siedzib Felsztyna i Dobromila (rej. samborski – Ukr.). Nie mieli szczęścia do pieniędzy i dobrobytu. Jednak ze względu na wiedzę, wykształcenie, obycie w świecie, zwano ich mediatorami ziemi przemyskiej. Kanonik przemyski Orzechowski pisał o nich, że „ile Ostrogscy fortuną, tyle Herburtowie rozumem i dojrzałą radą znaczą w Rzeczypospolitej”. Wybitną, ale i kontrowersyjną postacią rodu był Jan Szczęsny Herburt zm. w 1616 r. Awanturnik, rokoszanin, ale i pisarz polityczny, mecenas sztuki, nauki. Toczył wojny ze Stadnickimi, mszcząc się za śmierć wuja Jana Tomasza Drohojowskiego. Za udział w rokoszu przeciw królowi Zygmuntowi III Wazie skazano go na areszt domowy w Dobromilu. Tutaj założył szkołę i utworzył jedną z pierwszych w Polsce drukarni prowadzoną przez Jana Szeligę. Stąd wyszły w latach 1611 – 1616 pierwsza edycja Kronik Długosza i Kadłubka. Co dziwne, o ile Janowi Szczęsnemu prawie „uszedł na sucho” udział w rokoszu i najazdy na sąsiadów, o tyle najciężej odpokutował wydanie dzieł J. Długosza „Historia Polonica”. Edycja kronik została przerwana i skonfiskowana dekretem królewskim, wydawca dostał pozew kryminalny przed sąd sejmowy, przez co Herburt nie mógł zostać posłem ziemi przemyskiej. Po II wojnie światowej o Dobromilu (27 km od Przemyśla) i Herburtach zapomniano. Jeszcze wcześniej z map miasta znikła nazwa ulicy Dobromilskiej – obecnie Słowackiego. Jest co prawda ulica Herburtów – ale mało kto wie, gdzie ona leży i kogo upamiętnia.
Cofając się w czasie do XVI w., pojedźmy 7 km na zachód od Przemyśla, trafimy tam do wsi Wapowce. Gniazda senatorskiej rodziny Wapowskich. Jeden z jej członków Bernard (zm. w 1535 r.) zapisał się jako ojciec polskiej kartografii, astronom, historyk, humanista. Wychowywał się Wapowcach i Ostrowie, a studiował w Akademii Krakowskiej, gdzie zaprzyjaźnił się z Mikołajem Kopernikiem. Podczas pobytu w Rzymie zajmował się aktualizacją mapy środkowej Europy w wydaniu Geografii Klaudiusza Ptolemeusza. Po powrocie do Polski Wapowski, sekretarz króla Zygmunta I Starego, sporządził m.in.: mapę Polski wraz z Mazowszem i obszarami sąsiednimi, mapę Północnej Sarmacji i mapę Południowej Sarmacji. Były one pierwszymi, kompletnymi mapami przedstawiającymi ziemie Rzeczypospolitej. Niestety do dzisiaj zachowały się tylko ich fragmenty. Natomiast dorobek astronomiczny Bernarda Wapowskiego doceniła w 2009 r. Międzynarodowa Unia Astronomiczna, nazywając jego imieniem krater na powierzchni księżyca o średnicy 11,45 km. A co z dworem Wapowskich? Do drugiej wojny światowej dwór w Wapowcach był własnością książąt Sapiehów. Tutaj też w roku 1867 urodził się komendant Legionów Polskich, generał Stanisław Puchalski. Dziś w Wapowcach dwór po staropolsku stoi otworem dla gości. Możemy wynająć pokoje, zjeść posiłek w restauracji, a po nim przespacerować się przepiękną doliną Sanu.
Któż nie słyszał o austriackim forcie X w Orzechowcach? Wystarczy pojechać 10 km na północ od Przemyśla, ale nie o forcie rzecz będzie. Wieś ta skrywa jeszcze ciekawszą, starszą historię dotyczącą rodu Orzechowskich. Jednym z jej członków był Stanisław Orzechowski, kanonik przemyski, pisarz polityczny i religijny, ur. w 1513 r. w Przemyślu. Stanisław studiował w Akademii Krakowskiej oraz w Niemczech i Włoszech. Po powrocie do kraju w 1541 r. przyjął święcenia kapłańskie. Wielokrotnie wchodził w spór z władzami kościelnymi i był ekskomunikowany przez biskupa Tarłę i Dziaduskiego za głoszenie poglądów niezgodnych z nauką kościoła. W roku 1547 w dziele „De lege coelibatus” Orzechowski sprzeciwił się zasadzie celibatu, czyli bezżenności księży. Kwestia ta żywo interesowała go, bowiem miał już nieformalną żonę i dzieci. W 1550 r. Orzechowski zrzekł się dóbr kościelnych i ożenił się z Magdaleną Chełmską, za co ponownie został ekskomunikowany. Dwa lata później ekskomunikę cofnięto, a sprawę przekazano papieżowi Juliuszowi III. Ten przekazał ją synodowi warmińskiemu (1561 r.), a synod ponownie skierował ją do ojca świętego Piusa IV. Papież uwolnił oskarżonego od zarzutu herezji, a kwestię zawartego przez niego ślubu miał rozstrzygnąć Sobór Trydencki. Sprawa nigdy nie została rozstrzygnięta, ponieważ Orzechowski zmarł w 1566 r. Warto dodać, iż pod koniec życia kanonik przemyski i proboszcz z Żurawicy pojednał się z kościołem. Stanisław stał się zaciekłym przeciwnikiem reformacji. Działanie Lutra i Kalwina miały jego zdaniem prowadzić do upadku chrześcijaństwa, co pozwoliłoby na triumf islamu.
Pisząc o ziemi przemyskiej, nie sposób nie wspomnieć o rodzinie Krasickich. Poprzez ożenek z Barbarą Orzechowską ubogi szlachcic z Kujaw założył swoje gniazdo rodowe na ziemi przemyskiej, od wioskowych dóbr Krasice przejęli nazwisko Krasickich. Ród umacniał swoją pozycję, odkupił od Andrzeja Stadnickiego Dubiecko i zaczął budowę zamku w Krasiczynie. Najbardziej znanym Krasickim dla przemyślan jest Marcin Krasicki, syn Stanisława, wojewoda podolski, starosta przemyski. Fundator pięknego kościoła św. Teresy (kościół Karmelitów) i klasztoru Ojców Karmelitów Bosych w Przemyślu, w którym został pochowany bezpotomnie w 1631 r. Natomiast epokę oświecenia reprezentował inny z Krasickich – biskup Ignacy Krasicki ur. 104 lata później – w 1735 r. w Dubiecku. Znany z poematów heroikomicznych „Monachomachia” i „Antymonachomachia”, krytykujących zakonne obyczaje, czy bajek „Ptaszki w klatce” lub „Kruk i lis”, ukazujących ludzkie słabości. Krasicki uważany jest też za prekursora polskiej powieści. Jego najważniejszą powieścią są „Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki”. Biskup rodem z Dubiecka pisał także satyry, np. „Żona modna” czy „Świat zepsuty”, krytykując próżność, obyczaje szlachty, obłudę. Za swą różnorodną twórczość otrzymał tytuł księcia poetów, a swoje utwory podpisywał „X.B.W.” – Xsiążę Biskup Warmiński.
Ziemia przemyska, która stała się przedmiotem naszej uwagi, była jednostką administracyjną Korony Królestwa Polskiego (województwa ruskiego) w okresie I Rzeczypospolitej 1434-1772. W jej skład wchodziły powiaty: przemyski, przeworski, samborski, drohobycki, stryjski. Stolicą ziemi był Przemyśl. Region ten odgrywał bardzo ważną rolę handlową i strategiczną w obronie państwa przed najazdami Tatarów, Turków, Kozaków. Niewątpliwie nobilitował go twórca trylogii Henryk Sienkiewicz, umieszczając na straży granic I Rzeczypospolitej postać dzielnego przemyskiego stolnika Jerzego Wołodyjowskiego (książkowego Michała). Dodatkowo twórca trylogii obdarzył nazwiskiem przemyskiej szlachty piękną, ukochaną Michała i Ketlinga waćpannę Krzysię Drohojowską.
Notabene, wieś Drohojów leży 16 km od Przemyśla, można w niej zobaczyć dwór z początku XX w., a D.O.M. Drohojowskich, zmarłych w międzywojniu, znajduje się na cmentarzu przemyskim przy ulicy Słowackiego (kwatera RI). Tymczasem zapraszam szczególnie młodsze pokolenie do zgłębiania literatury i oglądania przygód „małego rycerza”.
dr Beata Świętojańska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze