Czy to się komuś nudzi? No..., chyba nie! II-ligowe Przemyskie Niedźwiadki po raz dziewiąty z rzędu urządziły sobie udane polowanie. Tym razem ich ofiarą stała się Iskra Częstochowa. Drugie 20 minut pod Jasną Górą było znakomite. Zwłaszcza w defensywie. Choć po raz kolejny na wielkie brawa zasłużył cały zespół, to na wyjątkowe 18-letni Maciej Puchalski.
Młodzian rozegrał najlepsze zawody w swojej seniorskiej karierze. W nieco ponad 23 minuty zapisał na swoim koncie 32 punkty i 8 zbiórek przy znakomitej 70-procentowej skuteczności z gry i 88-procentowej z linii rzutów wolnych. A tych wykonywał ogrom, bo aż 17. Trafił 15 razy. To dało mu imponujący przelicznik evaluation – 38.
Patrząc na tabelę po 8 kolejkach, można było ewentualnie założyć, że team prowadzony przez Serba Dragana Ristanovicia może napsuć nieco krwi Niedźwiadkom. Zwłaszcza, że grał u siebie. Ale od razu należało ich 4. miejsce zweryfikować klasą rywali, z którymi się mierzyli i 5-krotnie wygrywali. Nie ma co ukrywać: ta nie była za wysoka. W spotkaniach z „poważniejszymi” ekipami, schodzili z parkietu pokonani. To jednak zespół, który może ewaluować w trakcie spotkania. Wszystko zależy od podejścia do rywalizacji ich rywala. Choć w nazwie mają Akademia Koszykówki Iskra, przed sezonem wzmocnieni zostali 38-latkami, starymi wyjadaczami, czyli Grzegorzem Zadęckim i Wojciechem Kotlewskim. Najbardziej może się podobać ukraiński skrzydłowy, bardzo mobilny Jaroslav Fomiczow. I to właśnie on – jako jedyny – próbował przeciwstawić się Niedźwiadkom.
W pojedynkę nie miał absolutnie żadnych szans. Partnerzy zawodzili, ale grali na tyle, na ile pozwolili im w ataku przemyślanie. Spec od „trójek” Adrian Płaczek nie miał swojego dnia. Wspomniani koszykarscy oldboje nie mieli możliwości rywalizować z uniwersalnie i konsekwentnie grającymi gośćmi. Wszystko zaczynało się od kolektywnej defensywy, która jednak w I połowie kilka razy nawalała, stąd można było odnieść wrażenie, iż gospodarze nawiązują wyrównaną walkę.
Jakiekolwiek nadzieje częstochowianie mogli mieć przez pierwsze 20 minut. Ale nie wynikało to z ich dobrej gry, a kilku pomyłek przemyślan. To nie był ładny mecz dla oka. Było sporo fauli, wiele przerw w grze, Niedźwiadki przeważały od początku spotkania. W 6. min, po „trójce” M. Puchalskiego było 13:22, a w 9. min, po akcji 2+1 tego samego zawodnika 18:28. Trochę niepewności wdarło się w serca kibiców w ostatnich 5 minutach I połowy. W 16. min przewaga była solidna – 26:42, ale na przerwę gospodarze schodzili ze stratą ledwie 10 punktów – 37:47.
W 24. min zmniejszyli jeszcze straty do 8 „oczek”, było wówczas 42:50, ale problem w tym, że przemyska maszyna zaczęła się dopiero rozpędzać. Sygnał dał Michał Kindlik, który udanie zastąpił na rozegraniu, mającego 4 przewinienia, Rafała Serwańskiego. Z punktami włączyli się wreszcie Łukasz Uberna i Radosław Skubiński, a swój, dobry poziom utrzymywał Jakub Kucharski. Pod deskami królował Rafał Kulikowski (13 zbiórek w meczu). Liderem zespołu był jednak Maciej Puchalski.
Przemyślanie byli nie do zatrzymania, z żelazną konsekwencją realizując założenia taktyczne. Minimalizowali straty, zatrzymując się w całym meczu na ledwie 9 błędach. Po raz kolejny pokazali, że nie ma znaczenia, kto wychodzi w pierwszej „piątce”. Zawodnicy z tzw. ławki dali w tym meczu aż 68 punktów! Fragment między 24. a 30. min wygrali 6:25. Po pół godzinie gry wynik brzmiał 48:75. Było po zawodach, ale to nie znaczyło, że intensywność zmalała.
Niedźwiadki złapały rywala za gardło i nie pozwoliły ani na moment złapać oddechu. Były bezwzględne i bezlitosne. W IV ćwiartce nie było czego zbierać. Czego goście się nie dotknęli, zamieniali w złoto. Na 78 s przed finałem pękła pierwsza wyjazdowa „setka” w wykonaniu Niedźwiadków. Na 59:101 trafił Konrad Strzępek, a ostatnie punkty w tym jednostronnym pojedynku były dziełem R. Skubińskiego.
Iskra Częstochowa – Niedźwiadki Chemart Przemyśl 59:105 (20:28, 17:19, 11:28, 11:30)
Punkty: J. Fomiczow 22 (3x3), A. Michalak 7 (1x3), A. Płaczek 7, M. Czekaj 6 (1x3), W. Szostak 6, G. Zadęcki 5 (1x3), D. Dędek 4, M. Cieślak 2, W. Kotlewski 0, W. Michalak 0, R. Muskała 0, D. Raszewski 0 (I); M. Puchalski 32 (3x3), J. Kucharski 15 (3x3), R. Skubiński 11, R. Serwański 9 (1x3), B. Bal 8, W. Majka 8 (2x3), M. Kindlik 6 (1x3), R. Kulikowski 6, Ł. Uberna 6, K. Strzępek 4 (N).
Sędziowali: Wojciech Majcherowicz i Bartosz Kosmala (obaj z Krakowa). Widzów: 100.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze