Gazy w jelitach to dla wielu osób wstydliwy temat. Choć są naturalnym efektem pracy układu trawienia, to bywają przyczyną dyskomfortu – zwłaszcza gdy ich ilość wyraźnie wzrasta.
Skąd się biorą gazy w jelitach? Mają dwa źródła – powstają na skutek naturalnych procesów zachodzących w naszym układzie trawiennym lub zostają… połknięte podczas jedzenia i mówienia. Głównymi gazami obecnymi w przewodzie pokarmowym są bezwonne: azot, tlen, dwutlenek węgla, wodór i metan, a często także – nadające specyficzną woń – siarkowodór i inne pochodne siarkowe. Ilość i rodzaj gazów zależą od rodzaju spożywanych pokarmów, składu flory jelitowej oraz perystaltyki jelit. I choć może to być krępujące, to fizjologia ma swoje prawa – gazy muszą znaleźć ujście z organizmu. Część jest wchłaniana do krwi i wydalana podczas wydechu, a reszta oddawana w postaci tzw. wiatrów.
Szacuje się, że zwykle w jelitach znajduje się od 100 do 200 ml gazów, a zdrowy człowiek wydala ich nawet 600 ml, od kilkunastu do nawet dwudziestu pięciu razy na dobę. Wzmożona produkcja i wydalanie gazów może mieć różne przyczyny i często wiąże się z nieprzyjemnymi wzdęciami, dyskomfortem i bólem brzucha. To zwykle skutek błędów żywieniowych, stresu, pośpiechu albo prowadzenia rozmów podczas spożywania posiłków. Niektóre osoby mogą mieć dziedziczną skłonność do wytwarzania nadmiaru wiatrów, u innych nadmierne gazy mogą być skutkiem choroby. Pojawiają się m.in. w przebiegu zespołu jelita drażliwego, nietolerancji pokarmowej (np. glutenu lub laktozy), zaburzeń pracy trzustki, przy nadkwasocie, zakażeniach pasożytami. Towarzyszą również problemom z woreczkiem żółciowym i wątrobą.
Domowym sposobem, który można zastosować, gdy dokuczają nam nadmierne ilości gazów jelitowych, jest przede wszystkim zmiana diety. Z menu warto wykluczyć (lub ograniczyć) pokarmy wzmagające procesy fermentacyjne. To m.in. warzywa strączkowe (groch, fasola, fasolka, soczewica), cebula, kapusta, kalafior, brukselka, ale też niektóre owoce (gruszki, jabłka, śliwki), słodycze, napoje gazowane (w tym ciemne piwo), mleko i jego przetwory. Posiłki należy spożywać regularnie, najlepiej w niewielkich porcjach, 4 – 5 razy w ciągu dnia. Jeść trzeba powoli, starannie przeżuwając pokarm. A jeśli chcemy odswieżyć oddech – gumę do żucia zastąpić miętówkami. Oprócz zmian w jadłospisie warto zmodyfikować codzienne nawyki i więcej się ruszać. W sytuacjach awaryjnych pomogą również dostępne bez recepty leki na bazie węgla aktywowanego lub zawierające substancje ułatwiające usuwanie gazów. Przed zakupem warto skonsultować decyzję z lekarzem lub farmaceutą.
Jeśli kilka godzin po posiłkach pojawiają się bolesne skurcze i nasilone gazy, a ich źródło nie leży w rodzaju spożywanych potraw, warto udać się do specjalisty. Na podstawie wywiadu i badań lekarz będzie mógł wskazać lub wykluczyć przyczyny chorobowe i wdrożyć odpowiednie leczenie. W najlepszym wypadku udzieli porady dietetycznej i zaleceń dotyczących zmiany stylu życia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze