Reklama

Jarosław walczy o czyste powietrze

05/04/2018 11:30

Dotacje na wymianę źródeł ciepła, reanimacja projektu OZE 2017, a także akcje informacyjne i prewencyjne to sposób Jarosławia na obniżenie poziomu emisji pyłów PM10. Według burmistrz Waldemara Palucha te działania mają szansę oczyścić powietrze w mieście, choć kluczowe elementy wciąż stoją pod znakiem zapytania.

Na konferencji prasowej Waldemar Paluch opowiadał o pomysłach ratusza na obniżenie poziomu tzw. niskiej emisji w Jarosławiu i poprawienie jakości powietrza w mieście. A z tym nie jest najlepiej. Jarosław jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych pyłami PM 10 miast w regionie. Znalazł się także na liście 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w całej Unii Europejskiej.

Parasol pierwszy

Sposobem na poprawienie sytuacji mają być[paywall] projekty parasolowe. W tym roku Jarosław wraz z 40 najbardziej zanieczyszczonym gminami w kraju będzie rywalizował o środki na wymianę starych, nieefektywnych źródeł ciepła. W ramach tego projektu mieszkańcy mogą uzyskać dofinansowanie 85 proc. kosztów wymiany pieca. Muszą jednak dysponować 15 procentami wkładu własnego, opłacić 8-procentowy VAT, zapłacić 80 zł za wykonanie ekspertyzy oraz – w razie konieczności – pokryć koszty innych przeróbek związanych wymianą pieca. Nie ma przy tym gwarancji, że do akcji wymiany dojdzie. W maju zostanie ogłoszona lista rankingowa uczestników projektu, do końca listopada znany będzie wynik naboru, a jeśli wszystko pójdzie po myśli włodarzy miasta, piece będą montowane do października roku 2019.

Reklama

Parasol drugi na liście rezerwowej

Jarosław wciąż ma szansę na realizację ubiegłorocznego projektu parasolowego mającego zwiększyć OZE (odnawialne źródła energii) w jarosławskiej energetyce. Na razie jednak Jarosław w programie nie uczestniczy. Znajduje się na liście rezerwowej. – Nie jest prawdą to, co pojawiło się ostatnio w mediach, jakoby nasz projekt został źle przygotowany – przekonywał na konferencji Waldemar Paluch. Jako przyczynę niepowodzenia projektu burmistrz wymieniał fakt, że pula przeznaczonych przez urząd marszałkowski na jego realizację środków  była zbyt mała, przez co zakwalifikowało się zaledwie 14 z 69 gmin. Ponadto jarosławianie wybierali przede wszystkim  nowoczesne, drogie rozwiązania, pompy ciepła i fotowoltaikę, a to podwyższało cenę 1 kw pozyskanej energii i jednocześnie zmniejszało szanse miasta na zakwalifikowanie. Jak zapewnia burmistrz, jego kancelaria nie ustaje w wysiłkach, by Jarosław został wybrany w kolejnych turach. W tej sprawie prosił o interwencję posłankę Annę Shmidt-Rodziewicz, a przede wszystkim wnioskował o zmianę kryteriów konkursowych, tak by preferowały one bardziej zanieczyszczone gminy.

Twarde realia

Pozostające wciąż w sferze życzeń projekty parasolowe wcale nie muszą rozwiązać problemów Jarosławia z niską emisją. Jej głównym sprawcą jest paliwo kiepskiej jakości: śmieci, ale także tani węgiel i niewysezonowane drewno. Rodzi się pytanie, czy tych, którzy wybierają ten rodzaj opału, będzie stać na wydanie 80 złotych na przeprowadzenie ekspertyzy, która być może trafi do śmieci, a później poniesienie kosztów i pieca, i jego infrastruktury? Czy ci, dla których wybór taniego opału nie jest koniecznością ekonomiczną, dadzą się przekonać, że warto inwestować w infrastrukturę dla nowego paliwa, co do efektywności którego wciąż zdania są podzielone? Oczywiście nie sposób jednoznacznie odpowiedzieć na te pytania. Pewne jest na razie to, że Jarosław w kwestii obniżenia poziomu zanieczyszczenia powietrza pozostaje z dwoma projektami parasolowymi, których realizacja jest niepewna oraz trzema działaniami, których skuteczność jest trudna do zmierzenia. 
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości