Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) opublikowała raport dotyczący kosztów ekonomicznych spowodowanych wpływem zanieczyszczenia powietrza w Europie na zdrowie ludzi. W gronie 50 europejskich miast jest aż 33 z Polski! Wśród nich Jarosław, w którym stężenie rakotwórczych pyłów zawieszonych PM 2,5 trzykrotnie przekracza maksymalnie zalecane przez WHO.
Raport WHO obejmuje 53 kraje europejskie. Oszacowano, że tylko w 2010 r. zanieczyszczone powietrze spowodowało w nich aż 600 tys. zgonów. Raport pokazuje również przerażające dane o skutkach zanieczyszczenia powietrza w Polsce. W 2010 r. przyczyniły się one do przedwczesnej śmierci 48 tys. 544 Polaków. Spośród uwzględnionych w nim krajów w tymże roku więcej zgonów odnotowano tylko w Rosji i Ukrainie. Są dwie przyczyny takiej sytuacji. Pierwszą są zanieczyszczenia powietrza cząstkami pyłu, drugą zanieczyszczenia wytwarzane przez gospodarstwa domowe wykorzystujące paliwa stałe[paywall].
Najnowszy raport Światowej Organizacji Zdrowia uwzględnia dane z początku br. Przy przygotowaniu zestawienia brano pod uwagę tzw. stężenie pyłu zawieszonego PM 2,5. Zdaniem WHO jest on najbardziej szkodliwym spośród zanieczyszczeń powietrza.
Według raportu aż cztery z pięciu miast z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem w Unii Europejskiej leżą w Polsce. Listę otwiera Żywiec, potem jest Pszczyna, Rybnik i Wodzisław. Obok nich w pierwszej „piątce” znalazł się bułgarski Dimitrowgrad. We wszystkich miastach zakwalifikowanych do rankingu zalecane przez WHO maksymalne stężenie pyłów przekroczone jest co najmniej trzykrotnie!
– Również odpady z drewna nie zawierały zanieczyszczeń impregnatami oraz szkodliwymi powłokami i farbami. Najwyższy czas zweryfikować nasze podejście do wielowiekowej tradycji, zwłaszcza że stawką jest nasze zdrowie i życie. Obecnie nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia, by palić śmieci w domu. Pamiętać należy także o prawnych regulacjach dotyczących zakazu palenia odpadów. Przepisy zdecydowanie zabraniają tego procederu – dodał Z. Piskorz.
Władze miasta podkreślają, że w całej sprawie nie chodzi o karanie mieszkańców. Zależy im przede wszystkim na wzroście świadomość. – Szczególnego charakteru nabierają akcje proekologiczne w tym aspekcie. Jedna z nich „Kochasz dzieci – nie pal śmieci” była przykładem modelowego i aktywnego włączenia się Jarosławia w ostatnich latach w ogólnopolską akcję prowadzoną przez Fundację Ekologiczną Arka. Profilaktyka, edukacja młodego pokolenia i uświadamianie starszego to przykłady kierunków działań, które będziemy prowadzić, by osiągnąć wymierne efekty – powiedział Z. Piskorz.
Dyrektor Wydziału Rozwoju Miasta i Infrastruktury Technicznej UM w Jarosławiu Rafał Młynarski zdradził, że w najbliższym czasie skierują do mieszkańców miasta ankietę, badającą chęć i gotowość do wymiany pieców starego typu na nowoczesne piece z normą emisji spalin, m.in. na gaz, eko groszek czy węgiel kamienny. Dodatkowo zaproponują zastosowanie odnawialnych źródeł energii, paneli fotowoltaicznych czy solarów. Informacje uzyskane z ankiet posłużą do napisania przez UM Jarosławia tzw. projektu parasolowego, który będzie obejmował wymianę pieców i niezbędnej infrastruktury.
– W ramach projektu z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego mieszkańcy oraz wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe będą mogły wymienić nieefektywne i nieekologiczne piece na nowe, ekologiczne z dopłatą do 85 procent wartości pieca i jego przyłączy. Jest szansa, że projekt ruszy w 2017 roku. Urząd planuje również rewitalizację terenów zieleni w mieście celem poprawy jakości życia mieszkańców, poprzez promowanie miejskich systemów regeneracji i wymiany powietrza. Tereny zielone pełnią bowiem istotne dla mieszkańców funkcje zdrowotne i regeneracyjne – podsumował R. Młynarski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ale wstyd!I pomyśleć, że włodarze takich miast, za przyzwoleniem wybranych przez "ciemny lud" bezradnych - w tej sprawie zrobili nic albo niewiele a pensje od wielu lat pobierają horrendalnie wysokie!
Polsce wciąż daleko do Europy. Relacje płac Polaków do cen nośników czystej energii (prąd, gaz, olej opałowy) są nadal na żenującym poziomie. W zasadzie od wejścia do Unii w 2004 roku zmieniło się niewiele. Włodarze miasta mogą sobie wydawać zakazy, a jak ktoś ma do wyboru albo palić marnej jakości węglem, śmieciami itp. lub wcale to wiadomo, co wybierze. Trudno udawać Europejczyków jak buty dziurawe. Administracyjnie to obszar Unii Europejskiej, ale tylko administracyjnie.
I to jest cała UE, sama czerpie energię z elektrowni atomowych, których ma kilkadziesiąt a nam zakazuje ich budowania. My palimy własnym węglem i drzewem, ale im to przeszkadza, bo woleliby sprzedawać nam swoja energię. My nie możemy wybudować elektrowni atomowej ( o wiele nowocześniejszej i bezpieczniejszej od tych, które są na zachodzie, bo nasze zagrażałyby środowisku naturalnemu, ale ich zabytkowe elektrownie nie zagrażają środowisku. Oni budują autostrady i obwodnice, a my nie możemy bo żabki i żuczki się zestresują. Czy warto poświęcać kraj i obywateli, dla tej zasranej UE ?
Antoni,szczęka mi ze śmiechu wypadla,dobre!
Ale wstyd!I pomyśleć, że włodarze takich miast, za przyzwoleniem wybranych przez "ciemny lud" bezradnych - w tej sprawie zrobili nic albo niewiele a pensje od wielu lat pobierają horrendalnie wysokie!
Polsce wciąż daleko do Europy. Relacje płac Polaków do cen nośników czystej energii (prąd, gaz, olej opałowy) są nadal na żenującym poziomie. W zasadzie od wejścia do Unii w 2004 roku zmieniło się niewiele. Włodarze miasta mogą sobie wydawać zakazy, a jak ktoś ma do wyboru albo palić marnej jakości węglem, śmieciami itp. lub wcale to wiadomo, co wybierze. Trudno udawać Europejczyków jak buty dziurawe. Administracyjnie to obszar Unii Europejskiej, ale tylko administracyjnie.
I to jest cała UE, sama czerpie energię z elektrowni atomowych, których ma kilkadziesiąt a nam zakazuje ich budowania. My palimy własnym węglem i drzewem, ale im to przeszkadza, bo woleliby sprzedawać nam swoja energię. My nie możemy wybudować elektrowni atomowej ( o wiele nowocześniejszej i bezpieczniejszej od tych, które są na zachodzie, bo nasze zagrażałyby środowisku naturalnemu, ale ich zabytkowe elektrownie nie zagrażają środowisku. Oni budują autostrady i obwodnice, a my nie możemy bo żabki i żuczki się zestresują. Czy warto poświęcać kraj i obywateli, dla tej zasranej UE ?