Gdy przed miesiącem rozstrzygnięto konkurs na dyrektora Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu, pojawiła się nadzieja, że placówka zacznie się podnosić z trwającego od trzech lat kryzysu. Oczekiwania prysły w ubiegłym tygodniu. Krzysztof Bałata, zaaprobowany przez komisję konkursową na szefa szpitala, zrezygnował z funkcji, a podsumowanie działalności COM za trzy kwartały tego roku wygląda fatalnie.
Pod koniec listopada starostwo informowało, że konkurs na dyrektora COM został rozstrzygnięty i pozostaje tylko, by zarząd powiatu zatwierdził decyzję komisji i szefa powołał, dając mu umowę na sześć lat. Jednak zarząd nie spieszył się z oficjalnym potwierdzeniem. Teraz się okazało, że miał ku temu powody. W ubiegłym tygodniu[paywall] wpłynęło do starostwa pismo od K. Bałaty.
Dziękując w nim za wybór i zaufanie, informuje, że ze względów rodzinnych zmuszony jest zrezygnować ze stanowiska szefa jarosławskiego szpitala. Starosta jarosławski Tadeusz Chrzan nie ukrywa, że jest zaskoczony taką decyzją kandydata. – Zostanie przeprowadzone powtórne postępowanie konkursowe pozwalające wyłonić dyrektora COM – zapewnia. Do czasu powołania szefa szpitalem będzie kierować osoba pełniąca obowiązki. Czy zostanie na tym stanowisku Małgorzata Dankiewicz, łącząca obecnie obowiązki dyrektora i ordynatora jednego z oddziałów, czy zastąpi ją ktoś inny, nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że stan zawieszenia w szpitalu utrzyma się co najmniej do lutego przyszłego roku.
– Kolejne święta w niepewności – słyszymy od pracowników szpitala. – Przeżyłam już sześciu dyrektorów i kilka okresów braku szefa, a wcale tak długo nie pracuję w szpitalu – mówi jedna z pielęgniarek. – Stabilizacji w kierowaniu placówką najbardziej tu brakuje – dodaje inna.
Sytuacja finansowa szpitala jest dramatyczna. Zmniejszył się zakres działalności w porównaniu z poprzednim rokiem. Straty za trzy kwartały tego roku sięgają niemal 5 mln zł. Umniejszają je dochody pochodzące m.in. z dotacji zewnętrznych. Jednak w podsumowaniu całkowita strata to niemal 2,5 mln zł. Ubiegły rok zamknął się deficytem o milion zł mniejszym. Starosta potwierdza, że sytuacja finansowa COM jest zła. – Nie ma zagrożenia. Strata nie powinna przekroczyć amortyzacji, a dopiero w takiej sytuacji powiat, jako organ prowadzący jednostkę, jest zmuszony niedobór wyrównać lub zmienić formę własnościową szpitala – pociesza. Jednak do kwoty amortyzacji, wynoszącej nieco ponad 2,7 mln zł, już niedaleko, a nie wiadomo, jaki skutek finansowy przyniesie ostatni kwartał tego roku.
Jarosławski szpital jest jednym z największych pracodawców w powiecie. Zatrudnia ponad 900 osób, chociaż według opinii części pracowników mógłby sprawnie działać przy zmniejszeniu załogi o ponad 100 osób. W ubiegłym roku wydatki COM wynosiły 64,5 mln zł. Przychody 58,2 mln. Trzy kwartały tego roku zamknęły się wydatkami na poziomie 48,2 mln zł. Przychody były o 5 mln mniejsze.
Placówkę czeka standaryzcja, czyli dostosowanie do wymogów unijnych. To wiąże się ze sporymi wydatkami. Unowocześnianie szpitala już się rozpoczęło. W tym roku powiat przeznaczył na sprzęt ponad 1,5 mln zł. Trwa realizacja projektu unijnego wspólnie ze szpitalem w Nowojaworowsku na Ukrainie. Zakupy z programu to kolejnych kilka milionów. Jednak bez sprawnego i stabilnego zarządzania COM może stanąć przed rozwiązaniem, które będzie nie pomyśli władzom powiatu i mieszkańcom. Jest na dobrej drodze do zredukowania zakresu świadczeń, a nawet do przynajmniej częściowej prywatyzacji.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Może te kłopoty są komuś na rękę ? Szpital sięgnie dna , wg prawa przekształci się go w spółkę. 49 % udziałów kupi inwestor związany ze starostwem albo z doktorami ze szpitala i interes zacznie się kręcić.
Wygląda na to, że najbliższy szpital będzie w Przemyślu.
Dlaczego chirurgi nikt do tej pory nie zlikwidował to oddział XVII - XVIII wiek.!!
Nie będzie gdyż wg prawa szpital zostanie przekształcony w spółkę , w której 51 % udziałów będzie miał powiat, a 49 % prywatny inwestor.
był bardzo dobry kandydat na to stanowisko ale starosta bezwzględnie chciał bałatę no to teraz ma, trzeba będzie ogłosić nowy konkurs czyli dalej wszystko się przesunie o kilka miesięcy a szpital będzie dalej tak funkcjonował jak obecnie. Brawo panie starosto
Może te kłopoty są komuś na rękę ? Szpital sięgnie dna , wg prawa przekształci się go w spółkę. 49 % udziałów kupi inwestor związany ze starostwem albo z doktorami ze szpitala i interes zacznie się kręcić.
Wygląda na to, że najbliższy szpital będzie w Przemyślu.
Dlaczego chirurgi nikt do tej pory nie zlikwidował to oddział XVII - XVIII wiek.!!