Jednym z ważkich tematów ostatniej sesji powiatu jarosławskiego (29 ub. m.) okazało się utworzenie Jarosławskiego Związku Komunikacyjnego. Decyzja w tej sprawie już zapadła. Czy współpraca tworzących go samorządów to większe prawdopodobieństwo pozyskania pieniędzy na przewozy autobusowe? Nie wszyscy radni byli co do tego przekonani.
Koncepcja utworzenia Jarosławskiego Związku Komunikacyjnego zarysowana została już na jednej z wcześniejszych sesji (31.08). Wówczas starosta jarosławski Stanisław Kłopot poinformował, że prace nad stworzeniem takiej jednostki trwają. – To nie znaczy, że chcemy uciekać przed odpowiedzialnością związaną ze składaniem wniosków o dofinansowanie na przewozy, ale jako powiat jesteśmy czwarci w kolejności, jeśli idzie o ich rozpatrywanie. Przed nami są związki powiatowo-gminne i międzygminne. Taka współpraca dawałaby większe prawdopodobieństwo pozyskania pieniędzy na kolejny rok. A jak są to ważne pieniądze, wiedzą ci, którzy mieszkają w miejscowościach odległych od tych centralnych i nie dysponują samochodami – tłumaczył. Na ostatniej sesji rady powiatu zapadły wiążące decyzje w tej sprawie. W związku z dofinansowaniem z Rządowego Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych, z którego korzysta powiat jarosławski, powstanie Jarosławski Związek Komunikacyjny, w którego skład wejdą: powiat jarosławski oraz gminy: Jarosław, Chłopice, Pawłosiów, Pruchnik, Roźwienica i Wiązownica. To efekt głosowania radnych – uchwała przeszła jednogłośnie, choć nie obyło się bez ożywionych dyskusji i wątpliwości.
Do zadań utworzonego związku należało będzie organizowanie publicznego transportu zbiorowego na liniach komunikacyjnych sieci komunikacyjnych powiatowo-gminnych przewozów pasażerskich na terenie powiatów i gmin będących jego uczestnikami oraz korelowanych z nimi innych usług publicznych.
– Z Rządowego Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych korzystamy już kilka lat. Wniosek składany przez powiat jarosławski w ubiegłym roku na rok bieżący sięgał kwoty 10 mln zł. Przy ostatnim wniosku znaleźliśmy się na liście rezerwowej, jako że powiaty są czwarte w kolejności, jeśli chodzi o rozpatrywanie takich aplikacji. A bez dofinansowania ze strony rządowej realizacja transportu publicznego w takich zakresie, w jakim ma to miejsce obecnie, będzie po prostu niemożliwa. Utrata tych pieniędzy na pewno ograniczyłaby ilość linii, które realizuje jarosławski PKS. Jednocześnie byłby to duży cios dla przedsiębiorstwa – przedstawił sytuację starosta S. Kłopot. Dodał też, że podobne związki komunikacyjne...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 58% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze