Reklama

„Jaskółki” ustrzelone w kapitalnej końcówce

To była prawdziwa wojna charakterów, z której zwycięsko wyszła ekipa SRS Czuwaju, kapitalnie rozgrywając ostatnie 10 minut dzisiejszego (1 października br.) spotkania z AZS PWSZ SPR Tarnów. Popularne przed laty „Tarnowskie Jaskółki” pod batutą niezwykle doświadczonego i cenionego szkoleniowca Ryszarda Skutnika były jednak bardzo trudnym orzechem do zgryzienia dla podopiecznych Piotra Kroczka.

Na początku czuwajowcy byli bardzo zagubieni. Nim się obejrzeli, przegrywali w 8. min 1:7! Tyle tylko, że jakoś nie zrobiło to na nich wielkiego wrażenia. Tak jak szybko stracili grunt pod nogami, tak szybko wszystko odrobili i to z nawiązką. Spory wpływ na taki scenariusz miało pojawienie się na parkiecie Tomasza Kulki, który rozegrał zdecydowanie swój najlepszy mecz w barwach SRS Czuwaju. W 27. min, po jego bramce z rzutu karnego wygrywali już 17:14. Być może inny zespół po przegranych 20 minutach 16:7 wpadłby w panikę, ale nie tarnowianie. Nie tego dnia… Do końca I połowy nie pozwolili sobie rzucić już żadnej bramki. Sami trafili trzykrotnie i na przerwę obie ekipy schodziły przy remisie.
Do 37. min trwała wyrównana walka. Potem jednak w tarnowianach znowu obudził się lew, a u przemyślan wzrastała niepewność, potęgowana prostymi błędami własnymi i trochę niezrozumiałymi decyzjami sędzin z Kraśnika, które w pewnym momencie setnie się pogubiły. W 48. min zrobiło się naprawdę nieciekawie, bo gorszym od wyniku 25:29 był fakt nabrania ogromnej pewności siebie przez tarnowian i wiary w to, co robią. Wrócić z zaświatów było majstersztykiem, ale przemyślanie tego dokonali!
Ostatnie 10 minut w ich wykonaniu było koncertowe. Trener Piotr Kroczek zdecydował się w niemal każdej ofensywnej akcji grać bez bramkarza, wprowadził korekty w składzie, desygnując na parkiet Konrada Bajwoluka. Kapitalnymi interwencjami zaczął popisywać się Paweł Sar. Cała taktyka ekipy R. Skutnika runęła jak domek z kart. Już w 54. min miejscowi doprowadzili do remisu 30:30 po trafieniu Macieja Kubisztala. Goście odpowiedzieli bramką Szatki, ale było to ostatnie trafienie „Jaskółek” w tym spotkaniu. Na prowadzenie (32:31) przemyślan wyprowadził rewelacyjnie dysponowany Tomasz Kulka, a kolejne bramki Mateusza Kroczka i ponownie T. Kulki coraz bardziej utwierdzały w przekonaniu, że niemożliwe stanie się faktem. Gości w 57. min dobił po indywidualnej akcji K. Bajwoluk.

SRS Czuwaj Przemyśl – AZS PWSZ SPR Tarnów 36:31 (17:17)
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Orłowski, Kijanka – Puszkarski 6, Biernat 2, Kubik 0, Bajwoluk 2, M. Nowak 3, Piechnik 1, Kulka 12, Kroczek 5, Trawnicki 0, Kubisztal 5.
AZS PWSZ SPR Tarnów: Sądowicz, Ciochoń – M. Niemiec 0, Dutka 6, Misiewicz 1, Szatko 6, Jewuła 0, Lysy 1, Sanek 0, Spieszny 1, Ł. Nowak 12, Kowalik 3, Wajda 1, Bielamowicz 0.
Sędziowały: Weronika Bujak i Paulina Ryczek (obie z Kraśnika). Kary: SRS Czuwaj – 12 min; AZS PWSZ SPR – 16 min. Widzów: 350.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lew - niezalogowany 2016-10-01 23:13:52

    Brawo! Super relacja!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama