Badmintoniści UKS „Aktywna Piątka” są jedynym zespołem z Przemyśla, który występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Patryk Kordek jest aktualnym mistrzem Polski do lat 19 i jednym z kandydatów do wyjazdu na Igrzyska Olimpijskie do Paryża w 2024 roku. W nadsańskim grodzie lotkę chcą i odbijają setki osób. Nie czują jednak, że władze miasta ich szanują. Uważają, iż przeznaczane środki są niewspółmierne do osiąganych sukcesów.
Rozmowa z trenerem UKS „Aktywna Piątka” Przemyśl Dariuszem Stańką.
Do końca ekstraligowych rozgrywek pozostał wam jeszcze jeden mecz z Plesbadem Pszczyna. Na 99 procent zajmiecie na koniec rywalizacji siódme miejsce. To niezły wynik.
– Wszystko liczę i znam siłę poszczególnych zespołów. Przed ostatnią rundą zajmujemy szóste miejsce, ale jestem więcej niż pewny, że zdystansuje nas OSSM-SMS Białystok. W zeszłym sezonie zajęliśmy szóste miejsce, w tym siódme. Biorąc pod uwagę, że gramy jednym z najmłodszych składów w LOTTO Ekstralidze, najstarszym jest 28-letni Sergiej Garist, to dobry wynik. Reszta to młodzi, perspektywiczni badmintoniści.
Jesteście jedynym zespołem z Przemyśla, który występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. W zeszłym roku Patryk Kordek został mistrzem Polski do lat 19 w singlu. Byliście widoczni na arenie ogólnopolskiej i europejskiej. Rozsławiacie miasto. Czy czujesz, że Przemyśl jest z was dumny?
– Jeśli chodzi o mieszkańców, tak. Co rusz spotykam się z wyrazami uznania, pytają o plany, gratulują sukcesów. Zwłaszcza jeśli chodzi o międzynarodowy turniej PZU Victor Polish Junior.
W internecie pojawiają się wpisy, zamieszczane najprawdopodobniej przez tę samą, wąską grupkę tak zwanych hejterów, że to sport niszowy, kto to ogląda, nikt się tym nie interesuje, itp.
– Po części się z tym zgadzam. Porównując z piłką nożną, siatkówką, piłką ręczną czy koszykówką, badminton jest sportem niszowym. Nie zamierzamy się z nimi równać. Ale to sport olimpijski. Podobnie jak na przykład boks, zapasy czy akrobatyka sportowa. Dodam, że badminton jest sportem, który uprawiają i uprawiać mogą wszyscy. Na trening potrafi przyjść babcia z wnuczkiem i pytać mnie, czy na następne zajęcia może przynieść buty sportowe, bo chętnie by sobie poodbijała.
Czujesz, że z tych osiągnięć dumne są najważniejsze osoby w mieście?
– Nie czuję. Odbierani jesteśmy niezwykle oschle. Nie ma chemii, jaka była wcześniej. Nie czujemy żadnego wsparcia. I to wszystko widać, choćby na spotkaniach z panem prezydentem Bakunem, do którego kiedyś powiedziałem, że wychowujemy przyszłego olimpijczyka. On na to, że to tylko jeden. Nie mogłem uwierzyć. Pan prezydent pokazał mi zdjęcie jakiejś kajakarki i zapytał, czy poza czasem igrzysk olimpijskich, ktoś kojarzy tę dziewczynę, ktoś ją zna. Ponownie nie mogłem uwierzyć. Pomysłów i planów jeśli chodzi o dalszy rozwój tej dyscypliny w Przemyślu było wiele, ale musi być jakiś grunt. Nie ma go.
Czujemy za to wsparcie przedstawicieli innych dyscyplin sportu, którzy szanują nas i to co robimy. Raz była taka sytuacja podczas obrad Rady Sportu, że wnioskowałem o przyznanie jakichkolwiek środków na organizację tegorocznego styczniowego turnieju, a pan prezydent zapytał, czy mają przeznaczyć pieniądze na jakiś niszowy turniej badmintona, który ktoś tam sobie wymyślił, czy mają te pieniądze podzielić między wszystkich zainteresowanych. Ręce mi opadły. Nie wiedziałem, czy jestem w jakimś matriksie czy przebywam w innej rzeczywistości.
Na łamach naszego tygodnika najpierw pojawiła się krótka informacja o nagrodach przyznanych przez Urząd Marszałkowski w Rzeszowie między innymi dla pana i Patryka Kordka, potem sprostowanie prezydenta miasta, który zarzucił nam zakłamywanie rzeczywistości. Podane zostały konkretne kwoty, które władze miasta wam przekazały. I wygląda na to, że byliście bogaczami. Dostaliście z miasta prawie 100 tysięcy złotych! Coście z nimi zrobili?
[treść sprostowania]
– Czytałem. Podana kwota 60 tysięcy złotych jest nieprawdziwa. Otrzymaliśmy od spółek miejskich na organizację Victor Polish Junior w 2019 roku kwotę 55 tysięcy złotych. Tyle, że kwota ta została nam zagwarantowana już w 2018 roku, kiedy prezydentem miasta przez kilka kolejnych miesięcy był jeszcze pan Robert Choma. Taki turniej nie organizuje się z dnia na dzień, kosztuje kilka razy więcej, więc gdyby nie sponsorzy czy Urząd Marszałkowski w Rzeszowie, nie byłoby go.
Na tegoroczną imprezę nie otrzymaliśmy z miasta ani grosza, mimo wielu rozmów i próśb. Dostaliśmy halę sportową za darmo. W sprostowaniu wyczytałem, że miasto ma zapłacić nagle trzy tysiące złotych POSiR-owi. Nie wiem, co to jest za kwota i czego dotyczy. Wdzięczny jestem pani dyrektor Grecie Ostrowskiej za zainteresowanie i zaangażowanie. Wiem jedno, że jeśli mielibyśmy zapłacić za halę, wyłączoną z użytkowania na kilka dni, byłaby to kwota znacznie wyższa.
W pewnym momencie chciałem zrezygnować z organizacji imprezy. Ale dzięki posłowi Markowi Kuchcińskiemu i wicemarszałkowi województwa podkarpackiego Piotrowi Pilchowi, do tego nie doszło. Ten pierwszy bardzo pomógł w zdobyciu sponsora głównego, czyli PZU, ten drugi w przyznaniu dofinansowania. Bardzo nam pomogły firmy Euroterm i Auto Moto Fan. Przez cztery dni w Przemyślu nie można było znaleźć jednego miejsca hotelowego, większość restauracji była zajęta. Ludzie chodzili po sklepach, zostawili tu mnóstwo pieniędzy.
Kolejne dwie podane kwoty (pierwsza to 9 tys. 870 zł, druga – 15 tys. 380 zł – przyp. aut.) były na organizację zajęć podczas wakacji i zajęcia sportowo-rekreacyjne przez cały rok. Pierwsze to organizacja 12-dniowego badmintonowego obozu sportowego dla 30-osobowej grupy dzieci. Kiedy przeliczyłem średnią, wyszło, że na jedno dziecko miałem 27 złotych na dzień. Za nocleg, wyżywienie, trenera, sprzęt i inne atrakcje. Drugie to badmintonowe zajęcia, organizowane przez cały rok, pięć razy w tygodniu.
Dlaczego nie złożyliście wniosku do konkursu na realizację zadań z zakresu sportu? Konkursu organizowanego przez Wydział Edukacji i Sportu Urzędu Miejskiego w Przemyślu.
– W zeszłym roku dostaliśmy siedem tysięcy złotych. Na sport młodzieżowy i kwalifikowany. Wiele razy musiałem się tłumaczyć, ile i na co wydałem. Dodam, że za tę kwotę zdobyliśmy dwa medale mistrzostw Polski, trzy medale prestiżowych imprez międzynarodowych, wyjechaliśmy na około 30 turniejów w Polsce i Europie, zajęliśmy szóste miejsce w ekstralidze badmintona. Na to wszystko minimum potrzebowaliśmy około 150 tysięcy złotych.
Dodam, że ze spółek miejskich dostaliśmy 15 tysięcy złotych, za które opłaciliśmy wpisowe do ekstraligi oraz kupiliśmy komplet nowych strojów. Widnieje na nich między innymi herb Przemyśla, z czego jesteśmy bardzo dumni. Dodam także i to, iż organizacja wyjazdu na jedną rundę ekstraligi to kwota około dziesięciu tysięcy złotych. To taki mój śmiech przez łzy.
W tym roku postanowiłem nie składać wniosku, bo wówczas musiałbym zobowiązać się do wielu przedsięwzięć, ale okłamałbym sam siebie. Realnie patrząc, nie mogłem liczyć na wyższą kwotę. Podobna kwota nie pozwoliłaby mi na realizację naszych celów sportowych, a tym samym realizację zadań konkursowych. Powiem tyle: naszym najtańszym zawodnikiem jest Sergiej Garist, który – kiedy mówię mu, że nie mam pieniędzy – potrafi na ekstraligę przyjechać z Dnipropietrowska pociągiem, jadąc dwadzieścia godzin.
To jak to w końcu jest? Jesteście pomijani czy nie jesteście?
– Suche cyfry mówią, że nie jesteśmy. Jest jedno ale… Gdybym wysłał kogoś, żeby kupił nowego mercedesa i dałbym mu na to dziesięć tysięcy złotych, kupiłby? Coraz mniej mi się chce. Siły dodaje to, ile osób się garnie do badmintona.
Najbardziej boli, że dzięki tej naszej niszowej dyscyplinie powstaje w Przemyślu Centrum Rozwoju Badmintona przy ulicy Słowackiego. Mówiąc prościej: hala sportowa z prawdziwego zdarzenia z całym zapleczem. Ale nie powstaje jako hala dla I Liceum Ogólnokształcącego, ale jako centrum badmintona.
Za moment wielu będzie prężyć pierś do orderów. Przypisywać sobie ten sukces. A to tylko i wyłącznie nasze sukcesy, popularność dyscypliny sprawiły, że dostaliśmy na tę inwestycję wielkie pieniądze z zewnątrz. Mówienie więc przez pana prezydenta i ludzi, którzy go otaczają, że to dyscyplina niszowa, jest co najmniej nietaktowne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A skąd brać pieniądze ???? Każdy tylko by chciał ale skąd brać????
Od tego są władze miasta, żeby wiedzieć skąd.
Przecież każdy wie jak kręci się ten biznes. Pan zarabia jako trener, żona prowadzi firmę obsługującą imprezy, syn też dokształca się jako trener. Porozmawiajcie z byłymi zawodnikami. Biznes nastawiony na wyniki kilku osób, a miasto ma do tego dokładać 100 tyś rocznie? Prywatny folwark na który mają zrzucać się przemyślanie.
Ile osób było na tej badmintonowej imprezie? 20-30? I to kosztować miało miasto 60 tyś? Kto za to beknie, bo nikt mi nie powie że to normalne kwoty. Jakby przeliczyć to na bilety to wyszło by że jeden bilet kosztował 2 tyś zł. Kogoś chyba poj....
Ty chyba tekstu nie przeczytałeś. Co ja piszę, na pewno nie trollu na zlecenie. Skoro hotele w Przemyślu były pełne jak JEST NAPISANE, to oznacza że jednak kilka osób przyjechało. Skoro dostali MILIONY na budowę centrum badmintona to mądrzejsi od Ciebie, którzy je przyznają potrafili policzyć że to się opłaca. Tylko trollom się nie opłaca, ale o was też tu piszą tylko trzeba by to umieć przeczytać.Żałosny sylwester 2019 kosztował 100 tysięcy cytując \"Nikt mi nie powie że to normalne kwoty\"
Jestem trenerem w bierki, mogę poprowadzić drużynę w najwyższej klasie rozrywkowej tylko niech miasto zapłaci za turniej kilkadziesiąt tysięcy. Tak to każdy potrafi!
W Przemyślu są także uprawiane inne dyscypliny sportu dla których nie ma pieniędzy, a jakoś dają radę, dzieci są szkolone i nikt im nie buduje specjalnej hali za miliony, a ze spółek miejskich nigdy nie dostały ani złotówki, choć wielokrotnie prosili!!! Pula na sport jest jedna, a to właśnie po Przemysku, jeden zbiera wszystko inni nic. Skoro inni nie mają na rozwój i wyjazdy to nigdy nie rozwiną swoich uprawianych dyscyplin, więc czy w Przemyślu ma się rozwijać tylko badminton??? Dajmy wreszcie też szanse innym w Przemyślu i może też zostali by docenieni przez spółki miejsce. Może też wreszcie warto by było się przyglądnąć UKS-om ile tam środków idzie na pobory trenerów i żeby ta informacja była jawna po rozliczaniu dotacji!!!
Sport niszowy? Nie sądzę, patrząc na pełne hale podczas treningów dzieci i dorosłych w Przemyślu. W mieście istnieją 2 kluby badmintona. Zarówno w "Medyku" jak i w SP 5 jest komplet na każdym treningu. Jedynie wielkość hal ogranicza ilość osób jakie mogą trenować. "Niszowy" - mówią tak najczęściej osoby, które nie uprawiają żadnego sportu lub wydaje im się, że uprawiają. PZU Polish Junior to impreza, która poszła w świat poprzez transmisję live na stronie Badminton Europe. Jaki inny sport w mieście ściąga zawodników z całego świata?? Z Chin, Japonii, Danii, Niemiec, Austrii, Rosji, Ukrainy, Słowacji, Słowenii, Czech, Rumunii, Salvadoru, USA...i wielu innych. Mamy ambicje miasta turystycznego. Jak ten turniej został wykorzystany od strony turystycznej? Przygotowano jakąś ofertę dla przyjezdnych? Ktoś się pokwapił na halę, aby przedstawić ofertę turystyczną miasta?? Nie trzeba było zrobić nic innego jak przyjść i zareklamować się poprzez ulotki, foldery i różne opcje tras turystycznych. Nic więcej. Tak wygląda to na świecie. W każdym hotelu na zachodzie można zasięgnąć różnych ofert turystycznych i atrakcji w danej okolicy. U nas zero. Jeśli chodzi o turystykę to jesteśmy w czarnej dupie. Jeden olimpijczyk to mało???? Ręce opadają....Agnieszka Radwańska, Justyna Kowalczyk, Otylia Jędrzejczak, Adam Małysz, Anita Włodarczyk, to tylko kilka pojedynczych osób, które dzięki swoim osiągnięciom sportowym porwały całe tłumy do uprawiania sportu.Nie można porównywać sportu indywidualnego do sportów drużynowych. Nie tędy droga. Mamy już ugruntowaną drużynę badmintona z rozbudowaną siecią grup młodzieżowych i zamiast ją wspierać to wymyśla się inwestycję w żużel....Żużel dla dzieci, który uprawia ile osób? 5-6? Żużel to bardzo droga dyscyplina i tylko dla wybranych i bogatych. Nie każdego stać na motor wyczynowy, paliwo i cały asortyment. To sport, który wyklucza społecznie dzieci z biedniejszych rodzin.W badmintona można grać wszędzie, i może grać każdy w każdym wieku. Absolutnie nie chodzi o to żeby wszystkie środki przeznaczać na badmintona. Chodzi o to, żeby przeznaczać je współmiernie do osiągnięć sportowców w tej dyscyplinie.
Jako stary i stały przemyski obserwator mogę jedynie pany Stańko skromnie poradzić od kolejnej "wadzy" w tej mieścinie , niestety już zadupia nie ma co wymagać , nic pan nie wyprosi , nie ma żadnych szans. Dam 2 przykłady innych dyscyplin sportowych choć mógłbym podać o wiele więcej 1. tenis stołowy , niegdyś niezły obecnie nieistniejący , dobry kolega nie żyjący już niestety Mieciu Bodnar znany w Przemyślu społecznik , założyciel , kierownik zespołu , trener w jednej osobie sekcji tenisa NURT , świetny człowiek i kolega zawsze , niemal z płaczem wychodził z UM kiedy próbował wyprosić , czasem mówił że niemal błagał Chomę o jakieś nawet marne pieniądze na utrzymanie sekcji , na sprzęt i czasem diety dla II ligowej sekcji , mówił mi wielokrotnie że nic , spotykał się niemal zawsze z odmową i zimna obojętnością. l jak kilkakrotnie mówił , niemal nigdy nic nie otrzymywał a jeśli już to marne grosze , niewystarczające na najprostsze potrzeby sekcji , zwykłe resztki z pańskiego stołu. Sekcja upadła NURT Przemyśl przeszedł jak wszystko niema w Przemyślu do historii zapomnienia , jak niezwykle zasłużona dla Przemyśla koszykówka w Polonii i później II ligowa sekcja koszykówki świetnie grających chłopców trenowanych przez Daniela Puchalskiego (nie pamiętam nazwy) , jak Juvenia i cały upadek przemyskiego sportu , nikt z ówczesnych prezydentów również Choma zwanych włodarzami czy merami nie kiwnął nawet palcem by próbować ratować choć w części przemyski sport , amatorski ale jednak sport. 2 przykład - III ligowa wówczas piłka nożna Polonia Przemyśl , kolega mój jeszcze z czasów wspólnych treningów próbował corocznie coś wyprosić właśnie w UM u ówczesnych władz , właśnie za czasów Chomy i zawsze wychodził zdenerwowany ze słowami , nie powtórzę , ale najgrzeczniej w stylu "człowieku znowu nic" , jakieś grosze , bo jak nazwać czasem 10 tysięcy złotych z UM na działalność III ligowej sekcji seniorów , juniorów oraz trenujących dzieci. Nie wierzycie możecie sprawdzić wiarygodność moich słów, pan Eliński żyje i jest nadal prezesem Polonii , klubu kiedyś 6 sekcyjnego , obecnie 1 piłki nożnej i to szorującej dno IV ligi , Panie Kowalski - kibicu Polonii , pani Greto (nie Garbo) dyrektorko MOSIR , panie Bakun ponoć koszykarzu właśnie Polonii , panie Dryniak , był pan przewodniczącym komisji rady właśnie sportu w poprzednim rozdaniu czyli pisu , nie wstyd wam , pytam nie pierwszy raz ,nie wstyd że w 38 tysięcznym Jarosławiu sport się rozwija niemal kwitnie nie mają i basen i halę widowiskowa , obecnie budują piękny stadion piłkarski , kilka sekcji szczególnie piłka ręczna kobiet , na szczeblu centralnym , czy wam nie wstyd że założony w latach 90-tych ub. wieku przez księdza Surowca kilku sekcyjny Parafialny Klub Sportowy walczy obecnie o tytuł mistrza Polski w tenicie stołowanym. Jak wam nie wstyd, to ja emeryt za was się wstydzę pamiętając czasy kiedy w latach 60- 80-tych ub. wieku w 5 przemyskich klubach trenowało i rozgrywało mecze setki młodych ludzi w ponad 30 dyscyplinach sportowych. Ale , to minęło , historia , co radze panu Stańce , drogi prezesie i trenerze , u obecnej"wadzy" miejskiej nic pan nie uzyska , najwyżej kolejne biadolenie podobnie jak poprzednik że nie ma pieniędzy , nie ma kasy bo są inne wydatki np. Choma nieustannie powtarzał i biadolił moze to robi do dzisiaj ze wybudowano aż 2 obwodnice ja uważam że tylko drogi wewnętrzne obwodowe , obecni rajcy i Bakun że na nic nie mają kasy bo takich kukizowców sobie tak wybrał przemyski suweren , sprawa suwerena , a więc "d...pa zbita". Może jednak próbować uderzyć w stronę przemyskich biznesmenów , ale w tym grajdole nie ma prawie biznesu i dalej bida. Radze jednak szczerze spróbować rozmawiać z firmą INGLOT o objęcie przynajmniej częściowym patronatem waszej sekcji powołać się na lokalny patriotyzm i ewntualna reklamę firmy , może dołączy ktos inny , również przemyski biznesowy patriota. I radzę porozmawiać z Ks. Surowcem z Jaroslawia jak się robi profesjonalny sport , jak się walczy o tytul mistrza Polski w tenisie stolowym , ma ponad 20 letnie doświadczenie . Innej drogi w upadłej przemyskiej nie tylko pod względem sportowym mieścinie nie widzę , został jedynie żałobnie brzmiący denerwujący przynajmniej mnie , nieustanny hejnał. Ale jacy wyborcy taka "wadza" , jaki pan taki kram. Podaję poniżej namiary na PKS w jarosławiu ,choć wstyd że musimy się uczyć działalnosci sportowej od malego 38 tysięcznego Jarosławia i to klubu parafialnegoParafialny Klub Sportowy "KOLPING - JAROSŁAW" SPORT Parafialny Klub Sportowy "KOLPING - JAROSŁAW" - działa od 1998 roku. Obecnie w swoich strukturach skupia ponad 350 osób - dzieci i młodzieży, które mają możliwość treningu w 7 sekcjach: strzeleckiej, kajakowej, kolarskiej, tenisa stołowego, judo, karate oraz upowszechniania sportu. Klub dysponuje następującymi obiektami: krytą strzelnicą, przystanią kajakową, boiskami do piłki nożnej, do koszykówki, piłki siatkowej i plażowej. W celu objęcia działalnością sportową większej liczby dzieci w 2004 roku podjęto decyzję, by obok kościoła wybudować własną pełnowymiarową salę sportową z pełnym zapleczem socjalnym. Oddano ją do użytku w czerwcu 2005 roku. Działalność Klubu to nie tylko treningi i ćwiczenia, ale również organizacja imprez sportowych, rozgrywek w różnych dyscyplinach, turniejów, pokazów, zabaw rekreacyjnych i pikników integracyjno - sportowych dla całych rodzin, a także osób niepełnosprawnych. Prezesem Klubu jest ks. prałat Andrzej Surowiec, natomiast Przewodniczącym Zarządu Bogusław Czerep. Dowodem na wspaniałą działalność Parafialnego Klubu Sportowego "Kolping" - Jarosław są liczne nagrody i wyróżnienia zdobyte w dziedzinach zespołowych, a także indywidualnych.
Dajcie spokoj z tą niby dyscypliną,szukajcie sponsora najlepiej w PGE,a nie płakać w gazecie
ktoś chyba zapomniał o kwocie 18300 z programu alkoholowego , kwota przyznana z konkursu..
fujj - nick odzwierciedla osobę za monitorem?Przyjdź na trening i "niby" się poruszasz dyletancie, zamiast klepać od rzeczy w klawiaturę. Gwarantuję, że po 2 min przebywania na korcie będziesz miał dosyć i będziesz się zabijał o własne nogi.Lub wciskaj kolejną pizzę przed monitorem i udawaj fachowca od wszystkiego :)Jakby Przemyśl składał się tylko z takich ludzi jak Ty, to byśmy tu mieli czarną dziurę. Na szczęście są ludzie, którzy oprócz pustego gadania coś robią dla innych. Dla Ciebie również i być może Twoich dzieci w przyszłości. Jesteś jednak za głupi żeby to zrozumieć.
Wylewanie żalu w gazetce pod przykrywką własnej nieudolności w "poszukiwaniu" sponsora ... Żałosne, lecz niestety powszechne
Wylewanie żalu w gazetce pod przykrywką własnej nieudolności w "poszukiwaniu" prywatnego sponsora ... Żałosne, lecz niestety powszechne hasło: Miasto dajjjjjj
ciagle tylko daj daj daj, takim ludziom zawsze bedzie malo
Ciekawe jak Czuwaj w ręczna był w Ekstraklasie czego nikt ich nie wspierał aby chociaż mieli tranamitowane mecze. Teraz może sponsor tytularny to zapewni. Brak m.in oświetlenia w głównej hali przy Mickiewicza itp. Dlaczego wieś Jarosław może mieć kobiety w najwyższej klasie a My nie? W czym jesteśmy gorsi? Tak samo z piłką nożna obydwa kluby wiązał koniec z końcem. 4 liga i okręgówka to nie szczyt marzeń.
Czy ktorys sport jest tak naprawde szanowany?Tu sie gra o przetrwanie,a nie o szacunek.Wladze nie,ale ludzie tak.Tylko kase skads trzeba.Zycze powodzenia.
Dyscyplina dostała halę za miliony i dalej im mało. Inni sportowcy trenują w zrujnowanej hali i zagrzybiałym basenie i nie narzekają mimo wielkich sukcesów. Kilka osób osiągnęło coś w sporcie uprawianym przez działkowiczów przy piwku i grillu robiąc z siebie greckich olimpijczyków. Trochę skromności.
Dostała halę za miliony? O czym ty człowieku piszesz?Ta hala jest jak każda inna. Dostęp do niej będzie miał każdy. Już po pierwszym zdaniu widać, że nie masz pojęcia o czym piszesz. W hali będzie można uprawiać inne dyscypliny (siatkówka, koszykówka, piłka nożna). Przede wszystkim będzie z niej korzystała młodzież z I LO podczas wf-ów. Kilka osób osiągnęło coś? Wskaż mi w mieście kogoś kto gra w kadrze Polski z orzełkiem na piersi. Tak, UKS Aktywna Piątka ma kadrowicza, który ma duże szanse wystąpić na Olimpiadzie. Przemyśl - miasto zawiści. Najbliższe miesiące pokażą, czy klub w ogóle będzie miał wstęp na halę i możliwość treningów. Póki co, nic na to nie wskazuje. I to jest jakiś koszmar.
Można zabrać kopaczom, którzy żadnych sukcesów nie odnoszą.
ja byłem trenerem w pchełki, ale po ostatnich opryskach jakoś rozlazła mi się ta drużyna, a też szliśmy na miszcza, oj szliśmy...ale pojawił się nowy sponsor...
"Podaję poniżej namiary na PKS w jarosławiu ,choć wstyd że musimy się uczyć działalnosci sportowej od malego 38 tysięcznego Jarosławia i to klubu parafialnego" - nie pisz głupot chłopie, bo ktoś ci może przez pomyłkę podać namiary na JKS! wtedy będziesz miał dylemat:zesrać się w gacie czy zesrać się w gacie po raz drugi! ligę kibolską mają całkiem mocną!
stanko jeden wielki przekręt ile ludzi poprzekręcał to szkoda mowic , a na dodatek wszystko poprzepisywal na zone nic na niego nie stoi a teraz wielki prezes badmintona
Brawo, brawo, brawo za wpis i cenne rady. Znam tylko jednego emeryta, któremu dobro przemyskiego sportu leżało i nadal jak widzę leży na sercu. Dzięki któremu przemyski klub świętował największe sukcesy, a ja jako młody chłopak z trybun mogłem uczestniczyć w tym święcie. Gdyby większościom ludzi w radzie miasta w Przemyślu ( w końcu nie wszystkim się chce ) zależało na dobru wspólnemu, tak jak temu emerytowi zacnemu przed którym chylę czoła, to miasto nie popadało by w ruinę, a ja wraz z młodzieżą ponad dekadę temu nie musiałbym emigrować z tego pięknego bądź co bądź coraz bardziej opustoszałego kiedyś wojewódzkiego miasta.Dlatego słowo do Pana Darka słuchaj starszych i doświadczonych, a będzie to procentować, wiem po sobie.
Sebaliknya, pertemuan perempat final Brasil dengan Mesir U-23 adalah urusan yang jauh lebih sederhana, karena hanya satu gol yang dapat memisahkan kedua tim yang berimbang di Stadion Saitama 2002. mindsportsacademy.com nobartv , mindsportsacademy.com/index-pertandingan , mindsportsacademy.com nobartv la liga spanyol , mindsportsacademy.com nobartv liga inggris , mindsportsacademy.com nobartv serie a italia , mindsportsacademy.com nobartv liga champions Syukurlah bagi para pendukung Selecao, serangan yang sangat penting itu menghalangi prospek mereka yang menarik, ketika bintang muda Hertha Berlin Matheus Cunha mencetak satu-satunya gol pada menit ke-37 untuk menjaga harapan Brasil untuk gelar Olimpiade berturut-turut tetap hidup.
A skąd brać pieniądze ???? Każdy tylko by chciał ale skąd brać????
Od tego są władze miasta, żeby wiedzieć skąd.
Przecież każdy wie jak kręci się ten biznes. Pan zarabia jako trener, żona prowadzi firmę obsługującą imprezy, syn też dokształca się jako trener. Porozmawiajcie z byłymi zawodnikami. Biznes nastawiony na wyniki kilku osób, a miasto ma do tego dokładać 100 tyś rocznie? Prywatny folwark na który mają zrzucać się przemyślanie.