Wielkim przyjacielem teatru „Magapar” jest Jego Eminencja Ksiądz Kardynał Marian Jaworski. Moje pierwsze spotkanie z Jego Eminencją przypadło na koniec lat osiemdziesiątych. Otrzymałam wówczas zaproszenie na (pierwszy dla mojego teatru) międzynarodowy festiwal teatralny do Szwajcarii.
Bardzo się ucieszyłam tym zaproszeniem, ale stanęłam wobec konieczności zorganizowania wyjazdu, przede wszystkim przekonania jakiejś firmy, aby użyczyła nam środek transportu, tym bardziej że musimy zabrać wszystkie reflektory i całą scenografię. W wyjazd teatru z malutkiego Lubaczowa na międzynarodowy festiwal do Szwajcarii – szczerze mówiąc – nikt nie wierzył, z wyjątkiem mnie i, jak się potem okazało, Księdza Kardynała[paywall].

fot.ze zbiorów Barbary Thieme
Ojciec Święty rozmawiał z nami na temat teatru, pracy w nim, możliwości technicznych, a przede wszystkim przesłania, jakie niesie.
Niedługo potem dostąpiłam wielkiego zaszczytu, ponieważ Ksiądz Kardynał przyszedł na moje przedstawienie, porozmawiał ze mną, z młodzieżą o spektaklu, pracy nad nim. Z dumą przyznaję, że Jego Eminencja bardzo pięknie wyrażał się o sztuce, jej przesłaniu, a także tworzywie, jakim się posługuje. Z wielkim wzruszeniem słuchaliśmy słów Księdza Kardynała nawiązującego poprzez sztukę Człowiek do wartości humanitarnych, do głębi duszy ludzkiej, do roli sumienia i odpowiedzialności za podejmowane decyzje.
Kolejne lata przyniosły pełne największego wzruszenia chwile – mianowicie zespół „Magaparu” dostąpił ogromnego zaszczytu, jakim był wyjazd do Rzymu, na specjalne zaproszenie z Watykanu i uczestniczenie w osobistej mszy Ojca Świętego w Castel Gandolfo. Mieliśmy świadomość, że jest to najbardziej osobista msza Jego Świątobliwości i bardzo niewiele osób wyróżniono zaszczytem uczestniczenia w niej. My zawdzięczaliśmy to ogromne wyróżnienie właśnie Księdzu Kardynałowi Marianowi Jaworskiemu.
Wielkie wrażenie na młodych aktorach teatru Magapar i na mnie wywarła audiencja u Jego Świątobliwości Jana Pawła II, podczas której Ojciec Święty rozmawiał z nami na temat teatru, pracy w nim, możliwości technicznych, a przede wszystkim przesłania, jakie niesie.
Nigdy nie zapomnę takiej sceny, kiedy do Księdza Kardynała, czekającego na nas w otoczeniu księży biskupów na dziedzińcu rezydencji w Castel Gandolfo, podbiegły moje teatralne dzieci i przytuliły się do Jego Eminencji. Mnie zakręciły się łzy w oczach.
Taki właśnie spontaniczny, szczery odruch dzieci, ich reakcja, jest najlepszym obrazem tego, jakie poczucie bezpieczeństwa, bliskości daje osoba Księdza Kardynała Mariana Jaworskiego.
Podczas naszego pobytu w Rzymie Ksiądz Kardynał cały czas się nami opiekował, pytał nas o zdrowie, samopoczucie, plany zwiedzania miasta.
Jego Eminencji zawdzięczaliśmy także mieszkanie w parafii Ojca Carmello w centrum Rzymu.
Również dzięki Księdzu Kardynałowi zostałam stypendystką Instytutu Kultury i Nauki Janineum w Wiedniu, w roku 1995. Podczas pobytu w stolicy Austrii miałam możliwość uczestniczenia w bardzo ciekawych wydarzeniach kulturalnych, takich jak wręczenie nagrody Herdera pani Wisławie Szymborskiej w auli Uniwersytetu w Wiedniu, czy też wysłuchanie koncertu pod dyrekcją Zubina Mehty. Te przeżycia i doznania duchowe zawdzięczam Jego Eminencji.

fot.ze zbiorów Barbary Thieme
Zespół „Magaparu” dostąpił ogromnego zaszczytu, jakim był wyjazd do Rzymu i uczestniczenie w osobistej mszy Ojca Świętego w Castel Gandolfo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze