Jemioła większości z nas kojarzy się głównie ze świętami Bożego Narodzenia i zwyczajem skradania pod nią pocałunków. Niestety, obecnie jest ona jednym z największych zagrożeń podkarpackich lasów.
To przysmak wielu ptaków – zwłaszcza jemiołuszek, dzięki którym roślina jest przenoszona na duże odległości. Jemioła jako półpasożyt żywi się wodą i solami mineralnymi pobieranymi z drzew, które stają się jej żywicielami. Jeszcze niedawno można było ją znaleźć głównie na jodłach i brzozach. Od kilku lat zaczęła ona jednak[paywall] zasiedlać drzewostany sosnowe.
Najczęściej pojawia się na drzewach nasłonecznionych i już niemłodych. Roślina ma właściwości lecznicze i nie posiada naturalnych wrogów, którzy mogliby ją wypleniać lub przynajmniej ograniczać liczebność. Jeśli nie będą podejmowane czynności ze strony człowieka, nadmierny przyrost rośliny może się równać z zamieraniem olbrzymich fragmentów lasów.
Walka z jemiołą nie jest prosta. Niekiedy nieuniknione staje się usunięcie zarażonego drzewa i drzewostanu. Samo odcięcie jemioły czy gałęzi może nie wystarczyć, gdyż jej korzenie wnikają w głąb żywiciela.
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie informuje jednak, że jemioła nie będzie eliminowana z podkarpackich lasów. Zostaną natomiast podjęte czynności, które pozwolą na przekomponowanie składu gatunkowego lasu. Ma on być bardziej zróżnicowany, a co za tym idzie – bardziej odporny na działanie tego pasożyta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To nie jemioła niszczy najbardziej polskie lasy tylko np. LP etc. bardziej to robią. A z jemioły można wytworzyć szereg produktów leczniczo pro zdrowotnych. Po to ona rośnie i trzeba z tego korzystać.
?!?!?!?!?
To nie jemioła niszczy najbardziej polskie lasy tylko np. LP etc. bardziej to robią. A z jemioły można wytworzyć szereg produktów leczniczo pro zdrowotnych. Po to ona rośnie i trzeba z tego korzystać.