Znany lubaczowski artysta oraz konserwator dzieł sztuki w Muzeum Kresów w Lubaczowie Jerzy Plucha odebrał w Paryżu srebrny medal za działalność na polu sztuki, przyznany przez Societe Academique D’Encouragement Et D’Education Arts – Sciences – Lettres.
Instytucja ta założona została w 1915 roku. Wyróżnia osoby, które prowadzą działalność na polu artystycznym, literackim i naukowym.
Obecnie instytut przyznaje medale platynowe, złote, pozłacane, srebrne, cynowe i brązowe. Aby zakwalifikować się do nagrody, trzeba zostać nominowanym przez osoby trzecie na podstawie dotychczasowych osiągnięć.
O przyznaniu i klasie nagrody decyduje[paywall] specjalna komisja na podstawie portfolio złożonego przez delegata wraz z potwierdzeniem pracy kandydata. Wraz z medalem przyznawany jest również dyplom, na którym widnieje hasło „Honneur et reconnaissance aux hommes de valeur” (Honor i uznanie dla osób wartościowych).
Jerzy Plucha uhonorowany został srebrnym medalem za działalność na polu sztuki, a wyróżnienie to odebrał osobiście w Paryżu 16 października, podczas uroczystości w słynnej, największej sali balowej Paryża w InterContinental Paris Le Grand Hotel.
Związany z Muzeum Kresów w Lubaczowie Jerzy Plucha jest absolwentem Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (specjalizacja konserwacja malarstwa i rzeźby polichromowanej). Obok pracy konserwatorskiej zajmuje się też twórczością artystyczną. Jego domena to malarstwo ścienne, sztalugowe i pastel, ale zajmuje się też drzeworytem.
Jak czytamy na stronie lubaczowskiego Muzeum Kresów, po studiach wykonywał głównie kopie dzieł dawnych mistrzów, a własną twórczością artystyczną zajął się na przełomie lat 80. i 90. Malował obrazy w konwencji realistycznej i abstrakcje, by następnie całkowicie poświęcić się malarstwu realistycznemu.
Pod koniec lat 90. jego twórczość zdominował motyw aniołów. Ma na koncie szereg wystaw indywidualnych i zbiorowych, m.in. w Warszawie, Rzeszowie, Jarosławiu, Przemyślu, Sandomierzu, Baranowie Sandomierskim, Tostedt (Niemcy) czy Erd (Węgry).
Artysta o swojej twórczości wypowiada się tak:
„Moim zdaniem w twórczości najważniejsze jest „oryginalne” podejście do tematu oraz jego autorska realizacja. Powyższe działania powinny być jednak zgodne z szacunkiem dla tradycji malarskiej oraz arystotelesowskiego pojęcia piękna”. W jednej z recenzji jego prac, autorstwa dyrektora BWA w Zamościu Jerzego Tyburskiego, można znaleźć taką opinię: „Artysta wychowany na starych mistrzach, wypracował własną, odrębną estetykę, pełną odniesień do najświetniejszych, dekoracyjnych osiągnięć okresu europejskiej secesji z przełomu XIX i XX wieku. Baśniowość i szlachetność tego malarstwa pogłębia zastosowanie technik malarskich zaczerpniętych z historii sztuk, co świadczy o bogatej wiedzy i doświadczeniu autora”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze