Reklama

Afera biletowa trafiła do prokuratury

To miał być niezapomniany Dzień Kobiet w nadsańskim grodzie. I był! Afera biletowa na długo pozostanie w pamięci wielu mieszkańców Przemyśla. Od tamtych wydarzeń minęło kilkanaście dni i wielu uznało, że jest po sprawie. Nie jest. Do Prokuratury Rejonowej w Przemyślu trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Ta wszczęła postępowanie w tej sprawie.

Aferą z biletami, którą w internecie nagłośnił sam prezydent miasta Wojciech Bakun, przez kilka dni żyło pół miasta. Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie i miło. Prezydent chciał sprawić niespodziankę kilku setkom pań w dniu ich święta, 8 marca. Oznaczało organizację koncertu znanego zespołu. Był nawet wybór. Panie same miały zdecydować, kto dla nich zagra.

18 lutego br. prezydent doprecyzował informację. Do Przemyśla na Dzień Kobiet przyjedzie kultowa polska kapela – IRA! Koncert – ze względu na trwający remont hali POSiR przy ul. Mickiewicza 30 – miał się odbyć na świeżo wyremontowanym i wypucowanym parkiecie w Szkole Podstawowej nr 14 przy ul. Borelowskiego. Niestety, obiekt ten nie jest tak „pojemny” jak hala POSiR, więc musiał zostać ustalony limit osób. Ustalony został przez odpowiednie służby na 600 osób i tyle pań mogło kupić bilety, które prezydent określił jako cegiełki.

Reklama
  • „(…) Sprzedaż cegiełek prowadzona będzie w dwóch miejscach – Podziemna Trasa Turystyczna przy Rynek 1 (wejście za pomnikiem Jana III Sobieskiego) oraz Zamek Kazimierzowski. W obu punktach dostępnych będzie po 300 biletów-cegiełek. Cena cegiełki to 30 zł. Sprzedaż rozpocznie się w czwartek (20 lutego) o godzinie 10. Udanej zabawy i do zobaczenia”

– napisał na swoim profilu na Facebooku.

Do rzadkości należy, aby za koncert takiego zespołu zapłacić wejściówkę w kwocie ledwie 30 zł. To był miły gest ze strony władz miasta. Emocje rosły wprost proporcjonalnie do wirtualnej kolejki przed kasami obu placówek, będących pod kuratelą miasta. Znaczy, Podziemna Trasa Turystyczna jest we władaniu Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, ale formalnie podlega władzom miejskim[paywall]. 

Wpis prezydenta Wojciecha Bakuna o unieważnieniu biletów na koncert IRA. Fot. Facebook Wojciecha Bakuna.

Reklama

Bilety unieważnione!

19 lutego br. prezydent W. Bakun pomieścił na swoim profilu pozdrowienia dla wszystkich z wyjazdowego posiedzenia zarządu Związku Miast Polskich w stolicy Belgii Brukseli. Niestety, nazajutrz, 20 lutego br., zamiast czynnie uczestniczyć w posiedzeniu, musiał się zmierzyć ze skandalem, do którego doszło w Przemyślu. Krew się wzburzyła, a emocje wzięły górę. I miał do tego absolutne prawo! Na tym samym profilu napisał (pisownia oryginalna):

  • „Ważna informacja dla wszystkich, którzy kupili lub chcieli zakupić bilety na koncert zespołu IRA organizowany z okazji Dnia Kobiet! Wszystkie bilety z obecnej dystrybucji zostają UNIEWAŻNIONE! Zwrot środków będzie następował od poniedziałku! Wkrótce podam informację, czy i kiedy rozpocznie się dystrybucja właściwych biletów na koncert! W stosunku do wszystkich osób, które w nieprawidłowy sposób prowadziły dystrybucję biletów, zostaną wyciągnięte konsekwencje personalne i nie obchodzą mnie tłumaczenia, że prosił radny, ksiądz, urzędnik czy ktokolwiek inny. Nie prowadziliśmy rezerwacji, a wszystkie bilety miały trafić do dystrybucji bezpośredniej dla klientów!!! Jeżeli ktoś (w tym niektórzy radni) tego nie rozumieją to z przyjemnością im to wytłumaczę! PS. Więcej o sprawie będę mógł napisać po powrocie z Brukseli po osobistym sprawdzeniu wszystkich sygnałów o nieprawidłowościach! Przepraszam wszystkich, którzy zostali OSZUKANI!!!”

Monitoring zabezpieczony

Grubo. Błyskawicznie pod postem pojawiły się dziesiątki, które potem przeszły w setki komentarzy. Każdy dawał dobre rady. Ale jak rozwiązać taką wredną sytuację, będąc 1 tys. 540 km od domu (według mapy Google – najkrótsza trasa)? Część komentujących nie miało litości. Jedna z takich osób napisała:

Reklama
  • „Po powrocie bardzo proszę wyjaśnić tę sprawę. Wypadałoby też sprawdzić, czy podobne sytuacje miały miejsce przy innych imprezach biletowanych.. Przypuszczam, że sprawa „się rypła”, bo było mało dostępnych wejściówek. Pozdrawiam”.

Niektórzy, stojący w kolejce do Podziemnej Trasy Turystycznej, napisali wprost, że widzieli wychodzącą z niej osobę, która pełni mandat w Radzie Miejskiej w Przemyślu. I że prawdopodobnie to ona „zarezerwowała” nie jeden, nie dziesięć, a kilkadziesiąt biletów. Inni podejrzewali, że ktoś po prostu chciał sobie dorobić.

Prezydent musiał odpowiadać. Choćby tak:

  • „Absolutnie nie chodziło o dorobienie, a o to, że mimo braku możliwości rezerwacji ktoś sobie jednak zarezerwować mógł”. Zapewnił, że monitoring jest zabezpieczony i nawet mysz się na nim nie prześliźnie”.

Będąc w stolicy Belgii, W. Bakun zobowiązał się do osobistej dystrybucji biletów! Nowego otwarcia dla koncertu IRY. Na swoim profilu określił nawet liczbę możliwą do nabycia. Kliknięcie jednej z popularnych emotioikonek oznaczało dwa bilety na osobę, drugiego – cztery bilety, trzeciego – bez limitu!

Reklama

Mieszkańcy nie dawali za wygraną

25 lutego br. pomieścił kolejny post. Już mniej emocjonalny, z konkretnymi datami i – przede wszystkim – z regulaminem, którego próżno było szukać wcześniej. Sprzedaż biletów miała się odbyć już tylko w siedzibie Przemyskiego Centrum Kultury i Nauki „Zamek”. Miała się rozpocząć w czwartek, 27 lutego br., i być prowadzona w godzinach od 17.30 do 20 oraz w dniach kolejnych do wyczerpania puli 600 biletów. To zrodziło podejrzenie, że do nieprawidłowości mogło dojść podczas sprzedaży „cegiełek” w Podziemnej Trasie Turystycznej. Częściowo potwierdził to potem sam W. Bakun.

Mieszkańcy nie dawali jednak za wygraną. Co jakiś czas żądlili niewygodnymi pytaniami. Jak choćby:

Reklama
  • „Czy wiadomo, czy i która radna kupiła aż 10 biletów?” lub „Czy za tamtą sprzedaż biletów ktoś poniósł jakieś konsekwencje?”

Inny poszedł po całości. Napisał (pisownia oryginalna):

  • „Będąc ostatnio w podziemiach pani powiedziała że otrzymali od posiru tylko 45 biletów i że nawet podpisali protokół odbioru tylko na 45 biletów... także wychodzi na to że posir zabrał resztę, dlatego jest cisza (…)” .

Przykra niespodzianka

Jakby zmartwień było mało, 7 marca br. lider zespołu IRA Artur Gadowski przemówił do przemyślanek. Przeprosił, że zespół na Dzień Kobiet nad San… nie przyjedzie, bo on się rozchorował! Sytuacja była awaryjna, niemal podbramkowa, ale nie dla szefostwa i pracowników PCKiN „Zamek”, którzy heroiczną wręcz pracą przygotowali podłoże pod występ innej gwiazdy. Do sali sportowej SP 14 zawitał Piotr Kupicha i zespół „Feel”.

Prezydentowi W. Bakunowi humor wyraźnie się poprawił. Napisał:

Reklama
  • „Do You Feel it? (…) Na koncert obowiązują wejściówki zakupione w PCKiN Zamek, a osoby, które chciałby zwrócić bilet (mamy cichą nadzieję, że nie), mogą to zrobić w kasie PCKiN Zamek. W myśl przysłowia, że co się odwlecze, to nie uciecze, zespół IRA zaprosimy na jedną z miejskich imprez, tak żeby zaspokoić głód fanów zespołu (…)”.

Z paragonem, bez paragonu

Nie wszyscy jednak, którzy kupili bilety-cegiełki, na „Feel” chcieli iść. Chcieli bilety zwrócić. Prezydent odpowiedział, że można! Tam, gdzie się je nabyło. Konieczny był jednak także paragon. Problem w tym, że ci, którzy kupili z puli w kasie Podziemnej Trasy Turystycznej, paragonu nie mieli. Bo go po prostu nie dostali. Prezydent miasta zripostował, że w takim razie paragonu przy oddaniu biletu w tejże kasie być nie musi… Koncert P. Kupichy z zespołem był bardzo udany. Tuż po koncercie W. Bakun zamieścił kolejny post ze słowami fragmentu jednego z utworów zespołu „Feel”: „Jest już ciemno, ale wszystko jedno…”, życząc wszystkim paniom dalszej, dobrej zabawy.

Reklama

Koncert zespołu „Feel” był bardzo udany. Fot. Julia Janicka

Sprawa w prokuraturze

Czy uznał, że sprawa jest załatwiona? Że co prawda przeżył gehennę, ale koniec końców mieszkańcy zapomną o aferze? Być może. Niestety, „Jest już ciemno, ale wszystko jedno…” nie do wszystkich przemówiło. Nie wszystkim było wszystko jedno.

9 marca br., o g. 8.24 jedna z mieszkanek zapytała na profilu W. Bakuna:

  • „A co wiadomo w sprawie nielegalnej sprzedaży biletów na inny koncert? Coś się dzieje czy pod dywan? To pytanie do włodarzy…”. Prezydent o g. 8.26 zripostował: „Informowałem już kilkukrotnie, że sprawę opiszę już po koncercie i pewnie jutro wrzucę wyjaśnienie”.

„Jutro” minęło. Minęło kilka kolejnych dni, a prezydent W. Bakun milczał. Mieszkańcy jednak cisnęli. Do tego stopnia, że jeden z nich złożył do Prokuratury Rejonowej w Przemyślu zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Reklama

Rodzi się pytanie: dlaczego mieszkaniec? Dlaczego prezydent nie podjął podobnego kroku?

Wszak artykuł 304. Kodeksu postępowania karnego mówi, że –

  • paragraf 1: „Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub policję;
  • paragraf 2: Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa”.

Złożone w przemyskiej prokuraturze zawiadomienie jest anonimowe. I w zasadzie powinno wylądować w koszu. A jednak tak się nie stało... Jak poinformowała zastępca prokuratora rejonowego w Przemyślu prokurator Anna Niżnik-Hop w tej sprawie zostało wszczęte postępowanie, które – pod nadzorem prokuratury – prowadzi Komenda Miejska Policji w Przemyślu.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/03/2025 18:16
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama