Jeśli ktoś myśli, że wystarczy nie chodzić do lasu, by uniknąć spotkania z kleszczem, to jest w błędzie. Brak srogich, mroźnych zim sprawił, że tych pajęczaków jest coraz więcej i coraz częściej czyhają na nas w trawach, w miejskich parkach lub na osiedlach.
Kleszcze spędzają sen z powiek grzybiarzom, właścicielom psów i wszystkim tym, którzy chcą wypocząć, odwiedzając las lub wybierając piknik na trawie. Z powodu kolejnej łagodnej zimy ostatnie tygodnie przyniosły ich prawdziwą inwazję. Pajęczaki bardzo szybko przystąpiły do rozmnażania, czego efektem jest ich olbrzymia ilość, zwłaszcza w nieskoszonych trawach. Ugryzienie przez kleszcza może się równać – choć wcale nie musi – zachorowaniu na boreliozę, czyli wielonarządową chorobę zakaźną, mającą wyjątkowo różnorodne objawy, głównie neurologiczne, ale mogącą też powodować odkleszczowe zapalenie mózgu. Na tę pierwszą chorobę nie ma szczepionki, na drugą jest i warto się zaszczepić. Przede wszystkim ostrożni powinni być ci, którzy chodzą po trawach. To one są ulubionym miejscem żerowania kleszczy. Z zarośli atakują one głównie psy i koty [paywall].
Kleszcze występowały w Polsce od zawsze, ale wraz z ocieplaniem się klimatu ich liczba szybko rośnie. Wystarczy, że temperatura jest wyższa od zera, a kleszcze natychmiast zaczynają żerować. Sytuacja niepokojąco pogarsza się od około 10 lat. Jeszcze w 2004 r. zachorowań na boreliozę było 4 tysiące, a w 2015 r. już 14 tysięcy.
Mitem jest, że kleszcze spadają na nas z drzew. Żyją niemal wyłącznie w trawach, nie wyżej niż 20 – 30 centymetrów nad ziemią. Dlatego jeśli przedostaną się na nasze ciało, zaczynają swoją wędrówkę od stóp, posuwając się coraz to wyżej, szukając obszarów miękkiej skóry, aby móc wbić swój aparat gębowy. Głowa jest dla nich zbyt twarda, więc zwykle ją omijają. Lubią natomiast wszelkie zagłębienia i zgięcia, np. stawy kolanowe i łokciowe, pachy czy pachwiny i okolice uszu. Z kolei pies jest w stanie roznieść dziesiątki larw. Dlatego po spacerze warto jego sierść dokładnie przejrzeć. Mitem jest, że kleszcze reagują na dany kolor, ponieważ nie mają oczu. Wyposażone są natomiast w szczękoczułki, gdzie znajdują się receptory badające stężenie dwutlenku węgla i kwasu mlekowego w pocie, ruch powietrza i ciepło. Dzięki temu kleszcz wie, że blisko niego znajduje się człowiek, co pozwala mu w odpowiedniej chwili na niego przejść.
– Nasz region jest średnio zagrożony inwazją. Największe zagrożenie występuje w północno-wschodniej Polsce. Wiadomo, że wirusy może przenosić około 20 procent kleszczy. Oczywiście, że w tym roku mamy już przypadki zachorowania na boreliozę w naszym powiecie. Pamiętajmy jednak, że objawy mogą się pojawić dopiero po kilku latach – powiedział szef Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej A. Sidor.
Po zauważeniu kleszcza na powierzchni ciała należy jak najszybciej go usunąć. – Jeśli ktoś czuje się na siłach, może zrobić to sam. Usuwanie kleszcza za pomocą pęsety jest dość trudne i wymaga doświadczenia. Nie wolno wykręcać kleszcza palcami oraz za pomocą substancji natłuszczających. Najlepiej jednak udać się do lekarza, jeśli pojawi się jakieś podejrzane zaczerwienienie lub tak zwany rumień wędrujący. Obserwujmy i oglądajmy przede wszystkim dzieci – apeluje A. Sidor.
Alternatywą dla pęsety są miniaturowe pompki ssące czy plastikowe „kleszczołapki”, które dostępne są w aptekach. Po usunięciu kleszcza należy dokładnie umyć ręce, zdezynfekować miejsce ukłucia wodą utlenioną lub 40-procentowym alkoholem i obserwować je. Jeśli wystąpi niepokojąca zmiana, trzeba skonsultować się z lekarzem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Okropne pasożyty. Dobrze, że o tym przypominacie. Warto też wspomnieć, że można się szczepić przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu: zaszczepsiewiedza.pl/aktualnosci/zastopuj-kleszcza-zaszczep-sie/
PASKUDY. Oby szybciej skończył sie sezon bo ja już nie nadążam z usuwaniem ich z mojej psinki.... Ostatnio złapał kleszcza nawet w naszym malutkim ogródku, to już istna plaga....Unikam jak mogę, stosuję różne odstraszacze, myślę jeszcze o szczepieniu przeciwko KZM, ale więcej już chyba nie mogę zrobić. :(
Nie jesteśmy bezrobnni wobec kleszczy! :) Na naszej stronie znajdziecie informacje o chorobach odkleszczowych, profilaktyce, a przede wszystkim szczepionkach przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu - w końcu: szczepimy! zapobiegamy! :)http://szczepkleszcz.pl/
Okropne pasożyty. Dobrze, że o tym przypominacie. Warto też wspomnieć, że można się szczepić przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu: zaszczepsiewiedza.pl/aktualnosci/zastopuj-kleszcza-zaszczep-sie/
PASKUDY. Oby szybciej skończył sie sezon bo ja już nie nadążam z usuwaniem ich z mojej psinki.... Ostatnio złapał kleszcza nawet w naszym malutkim ogródku, to już istna plaga....Unikam jak mogę, stosuję różne odstraszacze, myślę jeszcze o szczepieniu przeciwko KZM, ale więcej już chyba nie mogę zrobić. :(
Nie jesteśmy bezrobnni wobec kleszczy! :) Na naszej stronie znajdziecie informacje o chorobach odkleszczowych, profilaktyce, a przede wszystkim szczepionkach przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu - w końcu: szczepimy! zapobiegamy! :)http://szczepkleszcz.pl/