Reklama

Komunikacyjna katastrofa coraz bliżej? Zamiast kładki przejście ze światłami?

19/05/2021 18:21

Komplikuje się sytuacja na ulicy Grunwaldzkiej. O tym, że konserwator nie wydał zgody na wybudowanie nadziemnego przejścia dla pieszych wiadomo od pewnego czasu, ale w przestrzeni publicznej tliła się nadzieja, że dojdzie do kompromisu. Coraz mniej na to wskazuje. Właściciel galerii Stara Ujeżdżalnia przeprojektował przejście i proponuje standardowe pasy z sygnalizacją świetlną. Na to kategorycznie nie zgadza się burmistrz i grozi, że odbierze galerii lewoskręt z Grunwaldzkiej.

Sytuacja z przebudową infrastruktury w okolicach największej w mieście galerii handlowej z zabawnej czy nużącej ewoluowała w groźną.

Od kilku miesięcy trwa dyskusja nad tym, czy w miejscu styku pl. Mickiewicza, gdzie obecnie funkcjonują dwa ronda, z ulicą Grunwaldzką powstanie kładka dla pieszych. Początkowo była ona uznawana za swego rodzaju ciekawostkę, teraz – wraz postępem robót drogowych – wydaje się koniecznością. Na jej zbudowanie nie godzi się jednak Wojewódzki Konserwator Zabytków.

W lutym po tym, jak w ratuszu zorganizowano mediacje w tej sprawie, zdawało się, że jest nadzieja na zastosowanie jedynego rozwiązania komunikacyjnego, które nie zaczopuje centrum Jarosławia. Te nadzieje rozwiewa jednak Agnieszka Kolano, reprezentująca inwestora i właściciela galerii – spółkę CD Locum.

– Obecnie[paywall] CD Locum pozbawione jest formalno-prawnej możliwości wybudowania kładki nadziemnej na ulicy Grunwaldzkiej. Takiemu rozwiązaniu trzykrotnie sprzeciwił się Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu – podaje. To jednak nie koniec kiepskich informacji.

Przejście na Grunwaldzkiej musi gdzieś powstać, a brane pod uwagę propozycje lokalizacji napawają niepokojem.

 

Reklama

Pasy ze światłami

– Spółka alternatywnie zaprojektowała rozwiązanie nadziemnego przejścia dla pieszych wraz z sygnalizacją świetlną, które nie zostało zakwestionowane przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu i jest możliwe do zrealizowania zarówno pod względem technicznym, jak i administracyjnym – informuje A. Kolno.

– Zaprojektowane rozwiązanie nadziemnego przejścia dla pieszych jest istotne przede wszystkim dla zapewnienia komfortowego korzystania z infrastruktury publicznej przez mieszkańców Jarosławia – dodaje.

Przeciwko temu rozwiązaniu występuje z kolei burmistrz Waldemar Paluch. Trudno się dziwić, miejscy planiści wiele lat temu przekonali się, że sygnalizacja świetlna w tym miejscu to fatalny pomysł i choć potrzebna infrastruktura powstała, światła przez wiele lat nie były w użytku.

– Rozwiązanie polegające na uruchomieniu w pobliżu rond standardowego przejścia naziemnego z sygnalizacją świetlną jest dla mnie nie do przyjęcia – stwierdza kategorycznie Waldemar Paluch. – Postawiłoby pod znakiem zapytania sens budowy dwóch rond na placu Mickiewicza – dodaje, tłumacząc, że dojazd do rond będzie „blokowany” przejściem dla pieszych.

– W tej sytuacji lokalizacja przejścia nadziemnego ze światłami w ciągu dojazdowym byłaby rozwiązaniem całkowicie niweczącym efekt wybudowania rond i oznaczającym kontynuację blokowania ruchu pojazdów ze wszystkimi negatywnymi skutkami tego faktu, także dla środowiska naturalnego – wyjaśnia i apeluje o trzymanie się pierwotnego planu, a więc budowy przejścia nadziemnego.

 

Reklama

Brzmi jak katastrofa…

– Trzeba podkreślić, że CD Locum potrzebowała dla sprawnej obsługi klientów i dostawców galerii handlowej – oprócz wjazdu od ul. Sikorskiego – również dodatkowego wjazdu od ul. Grunwaldzkiej. Wykazaliśmy się jako miasto zrozumieniem w tym temacie i w związku z koniecznością wybudowania dodatkowego dojazdowego pasa ruchu, wyraziliśmy zgodę na to, by zlikwidowano funkcjonujące do tej pory przejście dla pieszych w sąsiedztwie kościoła Świętego Ducha na rzecz kładki nadziemnej – mówi z wyrzutem burmistrz.

Ratusz wyraźnie traci cierpliwość dla działań inwestora i jak się zdaje, grozi CD Locum palcem. Tak można chyba interpretować słowa burmistrza. – Gdyby okazało się, że kładka, mimo tak wielu starań, jednak nie powstanie, miasto nie będzie mogło się przychylić do wniosku inwestora galerii w temacie lewoskrętu z ulicy Grunwaldzkiej, gdyż w tym miejscu będzie musiało powstać nadziemne przejście dla pieszych – przestrzega W. Paluch.

Problem w tym, że to rozwiązanie dalekie od optymalnego. Jak wynika z zapowiedzi włodarza Jarosławia, przejście miałoby powstać w pobliżu tego funkcjonującego przed przebudową, a więc na wysokości kościoła Świętego Ducha.

To oznacza, że kierowcy, jadąc na przykład z Bełżca do Rzeszowa, na niespełna kilometrowym odcinku muszą pokonać światła na Tarnowskiego, dwa ronda za placem Mickiewicza, wstrzymujące ruch przejście na Grunwaldzkiej (po jednej stronie galeria, po drugiej dwie duże szkoły) i kolejne światła na skrzyżowaniu Grunwaldzkiej ze Słowackiego, Karaszewskiego i Jana Pawła. Brzmi jak katastrofa? Dla każdego, kto jeździ po Jarosławiu, to oczywiste.

 

Reklama

Nadzieja umiera ostatnia?

– Uważam, że takie rozwiązanie jest ostatecznością i liczę na to, że uda się nam wspólnie wypracować kompromisowe wyjście, które będzie działało na korzyść mieszkańców miasta i naszych gości, będzie gwarantowało bezpieczeństwo w ruchu pieszych i pojazdów, a także zapewni przemieszczanie się po mieście bez utrudnień – stawia jasno sprawę W. Paluch. Zapowiada, że będzie kontynuował starania o to, by doprowadzić do kompromisu.

– Posiadamy pomysł na inne rozwiązanie niż to z kładką na ulicy Grunwaldzkiej, dlatego tak bardzo mi zależy, by doszło do spotkania w terenie i przedyskutowania problemu w gronie osób decyzyjnych z udziałem pani konserwator w dogodnym dla wszystkich terminie. Liczę niezmiennie na to, iż wspólnie uda się nam pogodzić interes mieszkańców i konieczność ciągłego rozwoju miasta z jednoczesnym poszanowaniem dziedzictwa kulturowego – konkluduje.

Czy to możliwe? Cóż, w tej sprawie wiele wyjaśnić mógłby Wojewódzki Konserwator Zabytków. O uzyskanie jego stanowiska bezskutecznie staraliśmy się dwa razy. Pozostaje wiec czekać na oficjalne komunikaty. Tymczasem perspektywy poruszania się po Jarosławiu po powrocie do pocovidowej normalności trudno widzieć w jasnych barwach.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Njj - niezalogowany 2021-05-19 21:23:41

    Przez tą galerię to tylko same kłopoty i bałagan w jaroslawiu chcieli Ron niepotrzebne teraz będzie sygnalizacja A korek az do Przemyśla super

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    pos - niezalogowany 2021-05-19 22:05:15

    Najwieksza galeria w miescie  w centrum i skutek wiadomy. Co sie nie widzi konserwator kładka? lepszy paraliż miasta w centrum? władza blizej ludzi;-(

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    the impossible game - niezalogowany 2021-05-20 09:38:19

    I don't see the reason why they prevent doing this in your post. to my knowledge most road intersections have pedestrian crossings (like overpasses or markings, even both!), it's necessary!https://www.theimpossiblegame.co

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama