SRS NIKO Przemyśl rozegrał koncertowe spotkanie. Rozgromił rezerwy Górnika Zabrze różnicą aż 14 bramek! Ekipa Piotra Kroczka odniosła drugie zwycięstwo w drugim I-ligowym pojedynku.
To spotkanie od 10. minuty nie miało żadnej historii, bo przewaga skoncentrowanych i zmobilizowanych gospodarzy była bardzo widoczna. W owej 10. min zabrzanie prowadzili 4:6, ale kolejne 5 minut przegrali aż 7:1. W uzyskaniu tej przewagi wśród gospodarzy najbardziej partycypowali Kacper Kielar, Konrad Łuczyński i Igor Mróz. Dwa pierwsi, skrzydłowi, byli zupełnie nieuchwytni dla rywali. Razem zdobyli aż 21 bramek! K. Kielar po raz drugi z rzędu został wybrany MVP (najwartościowszym graczem) spotkania. Po kwadransie było 11:7, po 22 minutach 16:12, ale przemyślanom ciągle było mało. Zanotowali kolejną znakomitą serię (5:0) i w 29. min prowadzili już 21:12.
W II połowie gospodarze nie popuścili na krok i prawdę powiedziawszy momentów przestojów – jakże charakterystycznych dla nich wcześniej – praktycznie nie było. Pierwsze 6 minut II odsłony wygrali aż 7:2 i w 36. min mecz było rozstrzygnięty. K. Łuczyński trafił na 29:15. Najwyżej w tym pojedynku SRS NIKO prowadził w 44. min, kiedy nie pomylił się Patryk Walczyk i było 17 bramek różnicy – 35:18. Trener Piotr Kroczek dał szansę wszystkim swoim zawodnikom. Dzięki temu debiut w seniorskim hnadballu zaliczyli Gracjan Wachta, Wiktor Lach czy Adrian Franków. Ten drugi, 15-latek, zdobył dwie bramki! Swoje pierwsze trafienia w nowych barwach zaliczył także wychowanek MOSiR-u Bochnia Kacper Zając.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze