Podczas 47. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni wręczono Złote Lwy, czyli nagrody m.in. za najlepszą reżyserię, dla najlepszego aktora i aktorki, a także w kilku innych kategoriach. Wśród nagrodzonych znalazł się dramat „Śubuk”, do którego sceny kręcone były m.in. w Przemyślu.
Reżyserem filmu jest Jacek Lusiński. On i Szymon Augustyniak są także autorami scenariusza. I właśnie za najlepszy scenariusz „Śubuk” otrzymał nagrodę w Gdyni.
Film to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia walki matki autystycznego chłopca o prawo do jego edukacji. Reżyser wyjaśnił, że zrobił ten film, ponieważ chciał ukazać niezwykle trudne położenie matek, które samotnie wychowują dzieci z upośledzeniami i niepełnosprawnością.
– System daje samotnej matce 2 tysiące 119 złotych, nawet jeśli ma dwoje czy troje dzieci. Jednocześnie zakazuje jej podejmować jakichkolwiek czynności zarobkowych. Jeżeli taka matka chce dorobić, traci to. Tak naprawdę ten film zrobiliśmy trochę z gniewu, bo[paywall] to jest jakaś paranoja, że to tak wygląda. To nie jest kwestia tego rządu czy poprzedniego – to kwestia systemu, który od czasu wolnej Polski jest cały czas niezmienny z małymi korektami finansowymi – powiedział w trakcie tworzenia dramatu.
Zdjęcia do „Śubuka” rozpoczęły się w październiku 2020 r. Powstawały głównie w Przemyślu i Warszawie. Widzowie z Przemyśla będą mieli okazję rozpoznać w trakcie projekcji przemyskie uliczki Starego Miasta, bo tam głównie kręcone były kolejne kadry.
W roli głównej występuje Małgorzata Gorol, znana m.in. z filmów „Twarz” Małgorzaty Szumowskiej i „Magnezja” Maćka Bochniaka. Partnerują jej: Andrzej Seweryn, Aleksandra Konieczna, Marta Malikowska, Filip Pławiak, Małgorzata Hajewska-Krzysztofik oraz po raz pierwszy na ekranie – Wojtek Krupiński.
Jest 1989 r. Młoda dziewczyna, Maryśka zachodzi w ciążę ze starszym od niej milicjantem Darkiem. Mężczyzna nie chce dziecka i zmusza kobietę do aborcji. Mimo kiepskiej sytuacji materialnej i ambitnych planów życiowych Maryśka decyduje się urodzić, a Darek usuwa się z jej życia.
Wkrótce potem na świat przychodzi jej syn, w którego wychowaniu wspiera ją starsza siostra, Marta. Bardzo szybko okazuje się, że chłopiec mocno różni się od rówieśników: jest dziwnie wycofany, zamknięty w sobie, a jedyne wypowiadane przez niego słowo to „śubuk”.
Mijają kolejne lata, syn Maryśki zostaje wyrzucony z przedszkola, a po jakimś czasie pojawia się diagnoza lekarzy: chłopiec ma autyzm. Maryśka początkowo nie wie, jak odnaleźć się w tej sytuacji, a w Polsce lat 90. nikt nie rozumie tego zaburzenia. Kobieta ma przeciwko sobie również zawziętego sąsiada Feliksa, który – słysząc krzyki dziecka w mieszkaniu – donosi na policję, że ta znęca się nad synem.
Maryśka jednak nie poddaje się i postanawia dowiedzieć się jak najwięcej o autyzmie oraz zrobić wszystko, aby jej syn mógł podjąć normalną edukację. Wie bowiem, że chłopiec jest ponadprzeciętnie inteligentny, ale wymaga więcej uwagi i cierpliwości od otoczenia.
Rzucając wyzwanie służbie zdrowia i polskiemu systemowi oświaty, Maryśka odnajduje inne matki w podobnej sytuacji, ignorowane przez system. Od tej pory kobieta nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć swój cel oraz zapewnić swojemu synowi społeczną akceptację i zrozumienie.
W kinach „Śubuk” pojawi się 2 grudnia br. Zapraszamy!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze