Reklama

KSZO Odlewnia nie istniało. SRS Czuwaj liderem!

Takiego obrotu sprawy niewielu się spodziewało, bo dzisiejszego (8 października br.) wczesnego popołudnia teoretycznie miał być wyczerpujący bój. Znakomicie dysponowani w defensywie piłkarze ręczni SRS Czuwaju wybili jednak z głowy jakiekolwiek marzenia ekipie prowadzonej przez jedną z legend polskiego szczypiorniaka Mariusza Jurasika. Wygrali w najniższych z możliwych rozmiarach, ale wystarczających do tego, aby po pięciu kolejkach zasiąść na fotelu lidera tabeli.

Być może, przyjeżdżając nad San podopieczni M. Jurasika mieli ochotę stoczyć zażartą bitwę z przemyślanami. Być może mieli ochotę „umierać” za każdą zdobytą bramkę, ale nie potrafili pogodzić teorii z praktyką. Nie potrafili, bo nie pozwolił im na to rywal. Czuwajowcy wyszli na ten pojedynek niezwykle zmobilizowani i praktycznie od pierwszego gwizdka arbitrów zdominowali przeciwnika. Narzucili im swój styl gry. Zwłaszcza jeśli chodzi o defensywę. Tak znakomicie grających podopiecznych Piotra Kroczka w tym elemencie szczypiorniackiego elementarza kibice bardzo dawno nie widzieli. Kanonadę zaczął Paweł Stołowski, w 5. min z rzutu karnego na 1:1 wyrównał Mateusz Antolak i to było wszystko, na co przemyślanie pozwolili gościom. Kapitalnie dysponowany w bramce KSZO Odlewni Karol Szewczyk nie był w stanie obronić wszystkiego. Przyszły lider spokojnie budował przewagę bramkową. W 16. min było 9:5, w 22. min – 11:7. Finał I połowy to już popis przemyślan. Trafiał jak chciał Maciej Kubisztal, ale wachlarz ofensywnych rozwiązań miejscowych był bardzo duży. Wynik I połowy ustalił M. Kubisztal, a już po upływie regulaminowego czasu gry rzut karny w wykonaniu G. Sobuta obronił Paweł Sar.
W II części tę tendencję należało tylko utrzymać. I to stało się faktem. Przemyślanie byli panami sytuacji, ani razu nie dając  rywalowi okazji, aby pomyśleli, że są w stanie odwrócić czarny scenariusz. Goście długimi fragmentami grali z przewagą w polu, wycofując bramkarza. Nic to nie dawało. Znakomicie w drugich 30 minutach prezentował się Tomasz Kulka. To po jego efektownej bramce ze skrzydła w 42. min różnica wynosiła już 10 trafień – 23:13. Oczywiście, zdarzały się gospodarzom momenty dekoncentracji, ale to normalne przy takiej dysproporcji umiejętności. Tym bardziej, że trener P. Kroczek dał pograć wszystkim swoim zawodnikom i wszyscy wpisali się na listę strzelców. Najbliżej SRS Czuwaju ekipa KSZO Odlewni była w 50. min, kiedy rzut karny wykorzystał Kacper Grabowski. Było wówczas 25:19. Znając wyniki sobotnich spotkań (mecz w Przemyślu, jako jedyny w tej kolejce, rozgrywany był w niedzielę, 8 października br.), czuwajowcy wiedzieli, że wygrana różnicą 7 bramek da im fotel lidera. I na 12 sekund przed końcem spotkania stało się to faktem. Ponownie nie pomylił się T. Kulka, ustalając rezultat tego pojedynku na 31:24. Akuratnie na tyle, ile trzeba było, aby po pięciu kolejkach wspiąć się na sam szczyt.


SRS Czuwaj Przemyśl – KSZO Odlewnia Ostrowiec Świętokrzyski  31:24 (16:8)
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Kijanka – Król 2, Puszkarski 1, Biernat 1, Stołowski 7, Kubik 1, Bajwoluk 1, Nowak 1, Kroczek 1, Obydź 2, Kulka 8, Kubisztal 6.
KSZO Odlewnia: Piątkowski, Szewczyk – Grabowski7, Bulski 1, Falasa 0, Jeżyna 2, Cukierski 2, Kogutowicz 1, Stańko 3, Afanasjew 0, Telka 1, Goliszewski 0, Kieloch 1, Sobut 3, Antolak 2, Hubka 1.
Sędziowali: Jakub Pach i Piotr Węgrzyn (obaj z Bochni). Kary: SRS Czuwaj – 18 min; KSZO Odlewnia – 16 min. Czerwona kartka: Kubik (48. – faul). Widzów: 400.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dd_r - niezalogowany 2017-10-08 19:04:23

    bardzo dobry mecz, czuwaj dobrze w obronie, jeszcze lepiej w atakumoim zdaniem sędziowie się nie popisali

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    o&k - niezalogowany 2017-10-08 20:54:45

    Zgadzam się - żeby jeszcze ta skuteczność przy rzutach .......  to możemy być świadkami awansu - kuźwa abym nie zapeszył.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    vvv - niezalogowany 2017-10-09 12:58:58

    Odnosnie awansu to nie jestem pewny czy finansowo i organizacyjnie damy rade.Jest w Przemyslu firma,ktora w cale nie wychyla sie ze sponsornigiem ,ale w Rzeszowie na meczach siatkowki widnieje Ich reklama.Dlaczego tak sie dzieje?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości