Reklama

Kto uratuje zabytkowy akwedukt? [ZDJĘCIA]

Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot uważa, że odpowiednie wyeksponowanie fragmentów akweduktu przy ul. Stanisława Augusta byłoby kolejną turystyczną atrakcją miasta. Czeka na wniosek o dofinansowanie, ale... doczekać się nie może. Sama złożyć go natomiast nie może. Uczynić to może jedynie właściciel terenu, czyli władze miasta. Te jednak się do tego nie kwapią.

O okropnie zaniedbanym fragmencie akweduktu i terenie bezpośrednio do niego przylegającym pisaliśmy kilka razy. Mimo obietnic, nic do tej pory nie zostało zrobione. A to jeden z cenniejszych i ważniejszych (oczywiście obok fortów) zabytków Twierdzy Przemyśl[paywall].

Łyk historii

Problem z zaopatrzeniem w wodę pitną mieszkańców szybko rozwijającego się nadsańskiego miasta całkowicie został rozwiązany w 1919 r., kiedy ukończono (zapoczątkowaną jeszcze w 1907 r.) budowę wodociągów miejskich w Prałkowcach, wedle pomysłu dra inż. Romualda Karola Rosłońskiego. Wcześniej jednak należyty dostęp do wody otrzymał garnizon Twierdzy. System wodociągowy oparty został na dwóch niezależnych od siebie studniach głębinowych. W obu przypadkach wykorzystane zostały ciągi wodne, znajdujące się na dominujących nad miastem wzniesieniach. W przypadku prawobrzeżnej strony Sanu było to na Zniesieniu, w okolicach ulicy Piasta Kołodzieja. Na lewobrzeżnym Zasaniu całą infrastrukturę wodociągową oparto o cieki położone na północnym stoku Winnej Góry. Obiekt ulokowano przy ul. Stanisława Augusta. Składał się on z trzech elementów. Najwyżej zlokalizowane zostało ujęcie wody, w środkowym biegu tzw. akwedukt (na modłę rzymskich akweduktów), w dolnym zaś umiejscowiony został odmulacz wraz z odstojnikiem. Wodę z tego ujęcia skierowano do kompleksów koszarowych przy ul. 29 Listopada i Okrzei, a następnie podłączono do niego – także wybudowany w 1907 r. – Szpital Miejski przy ul. Rogozińskiego. Tak ciekawie m.in. o tym obiekcie napisali na łamach Zeszytów Naukowych Politechniki Rzeszowskiej Marek Gosztyła i Lech Lichota (w materiale Miejska infrastruktura wodociągowa Twierdzy Przemyśl; z. 57; 4/10; 2010 r.).

Reklama

Unikat na ogólnopolską skalę

Były Wojewódzki Podkarpacki Konserwator Zabytków w Przemyślu, czyli wspomniany już M. Gosztyła dodał, że obiekt jest unikatem nie tylko na skalę województwa podkarpackiego, ale i Polski. Wielka szkoda, że ulega systematycznej degradacji, i to zarówno akwedukt, jak i odmulacz wraz z odstojnikiem na terenie jednostki przy ul. 29 Listopada. „Aktualnie władze miejskie planują rewitalizację obiektu. Miejmy nadzieję, że dojdzie do niej przed całkowitą jego dewastacją” – napisał. Minęło 10 lat. Wygląda na to, że władze wciąż planują. Tak było przez kadencję prezydenta Roberta Chomy, tak jest teraz, za rządów Wojciecha Bakuna.

Zatroskani o los tego obiektu napisali do naszej redakcji mieszkańcy Przemyśla. W liście zadali kilka dość istotnych pytań w związku z budową obiektu handlowo-usługowego przy ul. Stanisława Augusta, który kompletnie zasłoni zabytek. Czy utworzony nasyp nie powinien być niższy, aby nie zasłaniał obiektu, czy nie powinien opadać łagodnie w kierunku potoku, tak jak brzeg po przeciwnej stronie, czy miasto nie powinno wyciąć drzew, aby odsłonić akwedukt i wreszcie czy nie jest to najwyższa pora na remont zabytku? – tych kilka pytań jest jak najbardziej zasadnych.

Kwestia nasypu jest oczywiście do rozwiązania. Jest naturalnym wynikiem prowadzonych prac budowlanych. Uporządkowanie placu budowy i doprowadzenie terenu do stanu zgodnego z zatwierdzonym projektem budowlanym nastąpi po zakończeniu wszystkich robót i przed przystąpieniem do użytkowania obiektu. Brzydko wyglądający nasyp z całą pewnością zniknie. Jeśli nie, do akcji wkroczy Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla Miasta Przemyśla Ewa Jagiełło. Problemem są odpowiedzi na dwa kolejne pytania.

Reklama

Plan powstał za rządów Roberta Chomy

Do „walki” o udostępnienie fragmentu akweduktu włączyli się również przewodnicy turystyczni z Przemyśla. Mają identyczne spostrzeżenia co cytowani mieszkańcy. A w zasadzie słuszne pretensje, że powstający obiekt handlowo-usługowy zasłoni zabytek. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla tamtego terenu powstał za rządów R. Chomy. Niestety, dopuszczał budowę tam m.in. takich obiektów, jaki powstaje teraz. Dlaczego? Bo gdy uchwalano plan, akwedukt nie był jeszcze wpisany do rejestru zabytków. Stało się to dopiero trzy lata temu...

Tyle że nic nie stało na przeszkodzie, aby się po prostu o ten wyjątkowy na naszym terenie obiekt zatroszczyć. Tymczasem marnieje w oczach. Teren wokół wygląda jak melina. Zarośnięty krzakami jest fatalną wizytówką. Cóż z tego, że akwedukt został wpisany do drugiego etapu prac przewidzianych w ramach Projektu Zagospodarowania Zespołu Zabytkowego Twierdzy Przemyśl w celu udostępnienia dla turystyki kulturowej.

Reklama

Karolina Marciniak ze Związku Gmin Fortecznych Twierdzy Przemyśl, który z upoważnienia miasta zajmuje się sprawami (renowacją, remontami, itp.) zabytkowych obiektów Twierdzy Przemyśl, znajdujących się na terenie należącym do miasta, wyjaśniła, że związek bardzo by chciał, aby akwedukt został wyeksponowany, ale nie jest w stanie tego dokonać z własnego, niewystarczającego budżetu. A wniosku o dotację do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Przemyślu związek samodzielnie złożyć nie może.

Wystarczą dobre chęci. Tych chyba jednak brak...

– Kiedy byłam jeszcze Miejskim Konserwatorem Zabytków, ten obiekt został wpisany do rejestru zabytków. W urzędzie gdzieś leży gotowy plan remontu fragmentu tego akweduktu. Z wielką chęcią dofinansowalibyśmy jego ekspozycję, ale nie dostaliśmy takowego wniosku. Wystarczą dobre chęci, których, widocznie, nie ma po stronie władz miasta – powiedziała Wojewódzki Podkarpacki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot.

Reklama

W magistracie dowiedzieliśmy się, że trwające przy ulicy Stanisława Augusta prace budowlane prowadzone są w oparciu o decyzję prezydenta Przemyśla z 3 listopada 2017 r., zatwierdzającą projekt budowlany i udzielającą pozwolenia na budowę budynku usługowego wraz z instalacjami: wodno-kanalizacyjną, ogrzewczą, elektryczną, odgromową oraz wentylacji mechanicznej. Zatem jeszcze za czasów rządów Roberta Chomy. Zarówno władze miasta, jak i Związek Gmin Fortecznych Twierdzy Przemyśl deklarują, że chciałyby, aby to miejsce stało się jedną z wielu atrakcji turystycznych Przemyśla. Problem w tym, że od wielu lat na dobrych chęciach się kończy...


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    xxx - niezalogowany 2020-01-14 18:44:17

    Pracownicy UM Przemyśl śpią, nic się nie dzieje! Prezydent zapomniał, że ma zadania do wykonania np. czyste powietrze !!!Budynek UM w Przemyślu jest i to nie jeden, pracownicy są i to nie jedna setka, a roboty jak nie było tak nie ma. Jak długo jeszcze trzeba czekać na zmiany?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    piotrek.rudi_772 2020-01-14 19:16:21

    Nic nie robić.Zniszczeje na świeżym powietrzu i zrobi się protokół zniszczenia…Prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich, ceglanych (nawet z betonu XD )  inwestycjach.A nie jakiejś tam turystyce, która w tej dziurze zwanej Peremyślem nie istnieje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kiju - niezalogowany 2020-01-14 20:28:36

    Ile w Przemyslu jest ul. o nazwie Stanisława Augusta?Przeciez Pani Kot nie tak dawno była Konserwatorem Miejskim i za jej zgoda zlikwidowano stanopwiska karabinów maszynowych na Zniesieniu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama