Jedenaście osób z Przemyśla dowiedziało się niedawno, że na ich nazwiska zaciągnięto kredyty bankowe na łączną kwotę 450 tys. zł. Nikt z tej grupy nigdy nie składał wniosku o przyznanie kredytu. Zostali wykorzystani, a pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że dziewięć osób z tej grupy padło ofiarą koleżanki z pracy!
Wspomniana dziewiątka pracowała lub wciąż pracuje (sześć osób) w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Przemyślu. Jedna z poszkodowanych zdecydowała się opowiedzieć nam o całej sytuacji. Nasza informatorka przypuszcza, że kradzieży danych osobowych z jej zakładu pracy mogła dokonać jedna z pracownic PSS-E.12 listopada 2014 r. Prokuratura Rejonowa w Przemyślu wszczęła śledztwo o przestępstwo z artykułu 297 kodeksu karnego, czyli o oszustwo kredytowe. Zawiadomienie w tej sprawie złożyły zarówno osoby prywatne, jak i bank (Credit Agricole), który „lewych” kredytów udzielił. Jak wykazało śledztwo, umowy zawierane były w okresie od maja 2013 r. do 9 lipca 2014 r. – Pokrzywdzonych jest łącznie jedenaście osób, w tym dziewięć z jednego miejsca pracy, na łączną kwotę ponad 450 tysięcy złotych. Dokumenty w tej sprawie przekazane zostały nam zarówno przez bank, jak i osoby prywatne. Na razie nikt nie usłyszał jeszcze zarzutów – poinformowała prokurator Marta Pętkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. Za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze