Reklama

Kto zniszczył pomnik byłych milicjantów w Krasiczynie? [ZDJĘCIA]

Hipotez, kto zniszczył pomnik byłych milicjantów zamordowanych przez UPA, jest kilka. Sprawę cały czas bada przemyska policja i dopóki jednoznacznie nie stwierdzi, kto jest winny dewastacji, pojawiające się domniemania można traktować wyłącznie jako plotki.

Do aktu wandalizmu doszło w nocy z 25 na 26 czerwca br. Zgłoszenie do Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu dotarło w poniedziałek, 27 czerwca br. – Na miejsce udali się nasi policjanci, zabezpieczyli ślady. Przesłuchiwani zostali świadkowie, względnie osoby, które mogły cokolwiek na ten temat wiedzieć. Cały czas badamy okoliczności tego aktu wandalizmu – poinformowała podkomisarz Bogusława Sebastianka z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.

Nie da się ukryć, że miejsce, w którym znajdował się pomnik było bardzo zaniedbane. Władze gminy przez lata nie bardzo kwapiły się, aby doprowadzić je przynajmniej do jako takiego wyglądu. Jak dowiedzieliśmy się od mieszkańców Krasiczyna, w bezpośrednim sąsiedztwie odbywały się alkoholowe libacje. Zresztą świadczyły o nich pozostawioneślady, bo wokół można było znaleźć porozbijane butelki po piwie czy wódce. W sobotę, 25 czerwca br., w okolicy odbyło się aż pięć wesel[paywall].

Reklama

Wspomniane hipotezy, traktowane na razie jako plotki, mówią m.in. o akcji odwetowej za zamieszki podczas procesji (26 czerwca br.) mniejszości ukraińskiej w Przemyślu na cmentarz przy ulicy Kasztanowej. Tyle że daty nie bardzo się zgadzają... Inna z plotek mówi, że może być to prowokacja ze strony rosyjskiej. Jeszcze inni uważają, że to był zwykły chuligański wybryk. – W związku z tym, o czym mówiłam wcześniej, nie ma żadnych podstaw, aby oba wydarzenia, czyli akt wandalizmu w Krasiczynie i zamieszki podczas procesji łączyć ze sobą – podsumowała podkom. B. Sebastianka.

Co wydarzyło się w Krasiczynie?

5 lipca 1945 r. w Tarnawcach koło Krasiczyna na 10 (lub 9) milicjantów napadł 30-osobowy oddział UPA. Większość z nich to byli zakonspirowani żołnierze Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich. Do milicji wstąpili, aby chronić miejscową ludność. W walce z banderowcami zginęli funkcjonariusze z posterunku Krasiczyn: Jan Sus „Bukwa”, Tadeusz Sus „Brzoza”, Michał Sus „Olcha” i Michał Stelmaszczyk. Według innych opracowań w walce zginęli: Michał Sus i Władysław Stodoliński. Pozostałych: Józefa Mazuryka, Jana Pańczyszyna „Krasicki”, Jana Susa, Adama Rodzenia, Michała Stelmaszczyka, Adolfa Molendę „Kruk” uprowadzono do lasu i tam zamordowano. Zwłok nie odnaleziono. Z całej grupy ocalał jedynie funkcjonariusz Stefan Ziętek, który zaryzykował ucieczkę, gdy prowadzono pojmanych przez las. Według jego relacji, jako świadka tego napadu, M. Sus i W. Stodoliński zginęli w tzw. Mokrym Potoku zastrzeleni podczas zasadzki. Próbę odbicia milicjantów podjął 20-osobowy pluton operacyjny MO z Przemyśla i 30 podchorążych ze szkoły saperów z Przemyśla. Wskutek nastania nocy żołnierze wycofali się do Przemyśla. Milicjanci pozostali w Krasiczynie i byli w nocy atakowani przez UPA.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    7654 - niezalogowany 2016-07-03 20:03:48

    KomunikatW dniu dzisiejszym o godz. 4 na przejściu granicznym z Ukrainą Uściług - Zosin funkcjonariusze Straży Graniczne wydali decyzję o zakazie wjazdu na terytorium Polski zespołowi ukraińskiemu „Ot Vinta”. W uzasadnieniu podano, że zespół stanowi „zagrożenie dla ładu i porządku publicznego”. W dniu dzisiejszym o godz. 20 „Ot Vinta” miał dać koncert w Warszawie w ramach festiwalu „Plac Defilad”. Muzycy występowali w Polsce ok. 20 razy, m.in. w 2012 r. wzięli udział w „Sopot International Festiwal”. Pierwotnie „Ot Vinto” miał wystąpić w dniu 2 lipca w Przemyślu w czasie zorganizowanej przez Związek Ukraińców w Polsce cyklicznej imprezy „Noc na Iwana Kupała”. Organizacja kibiców przemyskiej „Polonii” oskarżyła zespół „o promowanie ideologii banderowskiej”. Na tej podstawie prezydent Przemyśla Robert Choma wymusił na miejscowym oddziale ZUwP odwołanie imprezy. Po tym fakcie zespół został poproszony o zagranie w czasie festiwalu „Plac Defilad”, jednak decyzja Straży Granicznej o zakazie przyjazdu muzyków do Polski doprowadziła do zerwania również tego przedsięwzięcia kulturalnego. ZUwP z narastającym niepokojem obserwuje coraz agresywniejsze działania wymierzone w społeczność ukraińską w Polsce oraz wzmagającą się antyukraińską histerię w naszym państwie. W roku ubiegłym doszło do fali zniszczenia przez „nieznanych sprawców” ukraińskich upamiętnień w Polsce, w tym na Cmentarzu Wojskowym w Pikulicach, który znajduje się pod pieczą Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. W niedzielę, 26 czerwca br., kibole i tzw. środowiska narodowe zaatakowały uczestników dorocznej uroczystości religijnej w Przemyślu. I choć zatrzymano część najbardziej agresywnych bojówkarzy, to jednak nie udało się powstrzymać prowadzonej przez nich kampanii nienawiści i gróźb pod adresem Ukraińców i Ukrainy. To już kolejna fala agresji antyukraińskiej w Przemyślu i całej Polsce południowo-wschodniej. Do pierwszej doszło w 1991 r., gdy papież Jan Paweł II odnowił greckokatolicką diecezję przemyską i postanowił zwrócić grekokatolikom ich dawną katedrę biskupią. Do kolejnej fali działań antyukraińskich doszło w latach 1994 -1997 w związku z ukraińskimi upamiętnieniami na tym terenie, zorganizowaniem w Przemyślu Festiwalu Kultury Ukraińskiej oraz demontażem kopuły dawnej katedry grekokatolickiej. Komuś bardzo zależało i nadal zależy, by na pograniczu polsko-ukraińskim nie było spokoju. I żeby pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Ukrainą utrzymywał się stan permanentnego napięcia, by uniemożliwić rozwój stosunków dobrosąsiedzkich. Żeby Polska postrzegała w Ukrainie nie partnera, lecz zagrożenie. I na odwrót. Akcja niszczenia upamiętnień ukraińskich w Polsce z 2015 r. miała na celu wywołanie podobnych działań na Ukrainie. m.in. po to, by uzasadnić „patrolowanie” granicy polsko-ukraińskiej przez polskie organizacje paramilitarne, które miały strzec Polski przed „ukraińskimi faszystami”. Prowokacja się nie powiodła, bo na Ukrainie nie niszczono polskich upamiętnień, zaś granica pozostała spokojna. Gołym okiem było widać, że komuś bardzo zależy, żeby na walczącej z rosyjską agresją doszło do otwarcia drugiego, tym razem „polskiego frontu”. Ten „ktoś” się przeliczył, podobnie będzie również tym razem, bo nietrudno odgadnąć celów działania organizatorów antyukraińskich kampanii. Tegoroczna akcja wywołania kolejnej fali nienawiści do Ukraińców i Ukrainy oraz ataków na naszą społeczność, w tym ataku na uroczystość religijną w Przemyślu, mają na celu storpedowanie zacieśniania współpracy NATO z Ukrainą, czego kolejna odsłona nastąpi w czasie szczytu Sojuszu w Warszawie (8-9 lipca). Chodzi również o to, by zademonstrować światu, że wschodnia flanka NATO nie umacnia się, lecz osłabia przez rzekomo narastający konflikt polsko-ukraiński i polsko-litewski. A także o to, by Światowe Dni Młodzieży w Krakowie nie stały się radosnym spotkaniem młodych ludzi z papieżem Franciszkiem, lecz żeby je przyćmiła wrogość między poszczególnymi narodami w naszej części Europy. Aby również w ten sposób w zapomnienie poszło dziedzictwo Jana Pawła II, który walnie przyczynił się do odzyskania wolności przez narody naszego regionu. Wobec zagrożenia bezpieczeństwa członków społeczności ukraińskiej w Polsce w wyniku agresywnych działań kiboli i tzw. środowisk narodowych wzywamy władze Rzeczypospolitej Polskiej do podjęcia stanowczych działań. I nieprowokowanie dodatkowego napięcia nieprzemyślanymi i prowokacyjnymi decyzjami, takimi jak niewpuszczanie do Polski zespołu muzycznego. Dostatecznie wiele środowisk biega wokół z zapałkami, by podobnymi akcjami zajmowały się również władze państwowe.Piotr TymaPrezes Związku Ukraińców w PolsceWarszawa, 3 lipca 2016 r.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2016-07-03 20:08:45

    propozycja związku ukrainców dla przemyskiej młodzieży   najpierw w jakich barwach przyjsc na koncert   Na swojej stronie na Facebooku Związek Ukraińców w Polsce komentował 1 lipca sprawę odwołania przemyskiego koncertu gloryfikującej OUN-UPA grupy muzycznej Ot Vinta. Mimo, że to sam Związek odwołał swój festyn, nie zgadzając się z sugestią prezydenta Przemyśla Roberta Chomy żeby wybrać innego wykonawcę muzycznego, ukraińscy działacze oskarżają Chomę i mieszkańców Przemyśla o eskalowanie konfliktu.  "Kibole, Prezydent Przemyśla et consortes będą kłamać, manipulować faktami, na białe mówić czarne, ukazywać swoją wyższość" - tak strona ZUwP podsumowała całą sytuację. Jednocześnie jednak adminsitrator zapraszał na koncert zespołu Ot Vinta, który dzisiaj miał odbyć się na warszawskim Placu Defilad nawołując: "Ubierzcie stroje z czarno-czerwonymi motywami, na pohybel facetom, którym się wszystko z jednym kojarzy" (czerwono-czarne barwy składały się na sztandar UPA). Co ciekawe administrator edytował post usuwając to wezwanie do prowokacji. Niemniej wcześnie ktoś utrwalił pierwotny zapis, zaś screenshot opublikował na swoim na profilu ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.  Ostatecznie Straż Graniczna odmówiła zespołowi Ot Vinta prawa wjazdu na terytorium Polski.   a teraz trochę twórczości zaproszonej grupy , przemyska młodzież widzę dużo straciła   młodziez przemyska powinna się bawić przy dżwiekach takich piosenek według ukrainców, wtedy znormalnieje   jedna z piosenek ukraińskiego zespołu "ot vinty", którego nie wpuszczono na koncert w Polsce, a w niej słowa:Mocne, natłuszczone ręce, a mięśnie twarde jak dąbNa białej jak dzień wyszywance (koszuli)Lśni ukraiński trójząbW oczach ich zimna nieufność, głowa lśni jak kula ziemskaDawno już nie szalała siekiera po ulicach miasta MoskwyNawet go nie denerwujcie, bo nagle coś pójdzie nie takNie zazdroszczę temu, kto zakosztuje Zawziętego, kozackiego chłopakaМіцні, засмальцьовані руки,А м'язи тверді, наче дуб.На білій, як день вишиванціБлищить український тризуб!В очах крижана недовіра,Як глобус блищить голова.Давно не гуляла сокираПо вулицях міста Москва!Ви навіть його не турбуйте,Бо раптом піде щось не так,Не заздрю тому хто скуштуєЗавзятий козацький гопак!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2016-07-03 20:11:58

    Niszczą nam pomniki żołnierzy walczącyh z nazistami banderowskimi. Abw powinna się zająć tym tematem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama