W antykwariacie przy ul. Grodzkiej 15, choć to kultowe miejsce, czas wcale się nie zatrzymał. Wręcz przeciwnie, właściciel ponaddziewiętnastotysięcznego księgozbioru stara się nadążać za zmianami – sprzedaje książki na Allegro.pl, inwestuje w reklamę. Podręczniki nie zarastają tu kurzem, są obowiązkowo regenerowane, podklejane.
Jedyny dziś w mieście antykwariat powstał 33 lata temu, czyli w roku 1983. Mieścił się pierwotnie przy ul. Franciszkańskiej. W tej lokalizacji Wacław Smuk działał niecałe 10 lat. W listopadzie 2002 r. przeniósł się na ul. Grodzką, sklep otworzył ponownie w styczniu 2003 r. Zapytany o motywację odpowiada krótko: – Po prostu lubię książki[paywall].

fot.Aleksandra Białoń
Poza sezonem podręcznikowym Wacław Smuk więcej sprzedaje w internecie, mniej w sklepie stacjonarnym.
W 1991 roku na polski rynek księgarski weszła kanadyjska firma Harlequin Enterprises. Marka po dziś dzień cieszy się prawie stuprocentową rozpoznawalnością, a harlequiny wciąż się sprzedają. – Pewnie, jest zainteresowanie. Najtańsze kosztują 0,99 groszy, 1,50 złotych – potwierdza antykwariusz. Zdaniem Wacława Smuka ilość harlequinów, która przewinęła się przed nasze domy, jest zatrważająca: – Zjawisko to powinno być odnotowane w Księdze Rekordów Guinnessa.
W przypadku Przemyśla lata 90. XX w. i przełom wieków to czasy recesji w handlu, upadku bazaru. – Ówcześni włodarze, widząc, co się dzieje, obniżyli czynsze w lokalach miejskich. I to działało rok, dwa, ludzie trochę odetchnęli. Wtedy już był kryzys, teraz jest kryzys, który trzeba przemnożyć razy dwa lub trzy. Obecne władze wprowadziły kilka lat temu podatek od nieruchomości miejskich, co dodatkowo pogorszyło sytuację – zauważa przedsiębiorca.
– Obecnie są zupełnie inne warunki do handlu. Popyt się skończył, nakłady pospadały. Jest dużo tanich książek. Nawet albumy to masówka, za parę złotych można kupić nowy egzemplarz. Oczywiście, nadal istnieją wydawnictwa, które wydają tylko dobre rzeczy, solidnie, na przykład Świat Książki. – A trafić na starą książkę… trudno, przedwojenne wydanie to rarytas – z ubolewaniem stwierdza antykwariusz.
Sprzedaż i druk książek oraz czasopism stały się mniej opłacalne wraz ze zmianą obowiązującej w branży stawki podatku VAT z 0 proc. na 5 proc. w 2011 r. Księgarzy i antykwariuszy martwi również fakt, iż nie zarobią wiele na sprzedaży podręczników szkolnych. – Bezpłatne podręczniki pogorszyły sprawę. Cała podstawówka i gimnazjum już niedługo otrzyma książki za darmo. Dochód ze sprzedaży tychże do niedawna stanowił 1/4 wszystkich moich obrotów w skali roku – Wacław Smuk wie, że straci niemało. Zdaje sobie sprawę z faktu, że nie tylko jemu jest ciężko (obroty firmy były niegdyś dwa razy wyższe aniżeli w chwili obecnej, pracował z żoną, Grażyną).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.jedyny? a antykwariat nad Sanem i antykwariat w Liberze?
poza tym ten pan jest tak nie miły, że głowa mała
?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!??!?!?!??!?!?!?!??!?!?!?!?!?!??!?!?!
A na czym niby ma polegać kultowość tego miejsca ?!? Może na tym, że ci biedni ludzie stoją w nieszczupłych kolejkach aby sprzedać podręczniki szkolne za parę groszy, a za które rok temu zapłacili fortunę. A potem zaraz znowu ustawiają się w kolejce aby kupić nowe podręczniki na następny rok za które zapłacą fortunę, żeby znowu za rok ustawić się w kolejce do tego żyda i oddać mu je za parę groszy za które on skasuje za chwilę okrągłą sumkę. I tak się kręci ten biznes rok za rokiem.
Autorka artykułu chyba powinna napisać sprostowanie. Jedyny antykwariat w mieście? Kpina... od kilku lat istnieje równie "kultowy" antykwariat na ul. Franciszkańskiej, jednak jest w nim zdecydowanie milsza obsługa i większy porządek. Pozdrawiam
Lubię książki a ludzi nie nienawidzę! motto życiowe tego Pana. Najlepiej niech zamknie antykwariat i tarza się w książkach bo do kontaktu z klientami się nie nadaje. Nie rozumiem po co gazeta robi darmową reklamę takim ludziom - kultowe znaczy że coś lub ktoś jest lubiany i darzony sentymentem, a antykwariat tego Pana to czysta konieczność bo jak sami napisaliście ma monopol na rynku.
jedyny? a antykwariat nad Sanem i antykwariat w Liberze?
poza tym ten pan jest tak nie miły, że głowa mała
Nad Sanem juz nie ma :(